andrzej wajda

  • Andrzej Wajda w Prywatnej Historii Kina: O Cybulskim, cenzurze i kotach

    Andrzej Wajda w Prywatnej Historii Kina: O Cybulskim, cenzurze i kotach

    - Kiedy usłyszałem, że najlepszym przyjacielem malarza jest on sam, zrozumiałem, że to nie jest zawód dla mnie - śmieje się Andrzej Wajda. Sądząc po jego pracach z czasów studiów na ASP, odniósłby sukces także jako malarz, ale chyba niewiele osób żałuje, że ostatecznie przeniósł się do szkoły filmowej.

    W łódzkiej filmówce krąży opowiastka o tym, jak to pewien reżyser po ustawieniu scenografii i świateł wzdycha: Jak pięknie! Ale zaraz przyjdą aktorzy i wszystko zepsują. To nie jest jednak anegdota o Andrzeju Wajdzie. Z zachwytem patrzyłem na wspaniałych aktorów, z którymi miałem się szczęście spotkać - mówi reżyser. - Często ratowali moje nie zawsze do końca przemyślane pomysły W rozmowie z Beatą Sadowską wielokrotnie zresztą podkreśla, że kluczem do zrobienia dobrego filmu jest słuchanie pomysłów innych i otwarcie im przestrzeni na własną kreatywność.

    Wajda opowiada jednak nie tylko o filmach, ale choćby i o tym, że nie wyobraża sobie życia bez kotów

    W jaki sposób Wajdzie udało się zakuć w kajdany kilkudziesięciu zomowców i dlaczego cieszy się, że to nie on nakręcił 'Blaszany bębenek'? Beacie Sadowskiej zdradzi to w Stopklatce TV w niedzielę 15 marca o 11.10 .

    Prywatna Historia Kina
  • Polowanie na muchy. Aktualne jak nigdy

    Polowanie na muchy. Aktualne jak nigdy

    Niedoszły rusycysta Włodek nie wytrzymuje w małym mieszkaniu z teściami, żoną i synem. Wszyscy wiecznie czegoś od niego chcą. Zwłaszcza kobiety.

    Marek Kuprowski
  • Wajda: Człowiek z marmuru? Władza zgodziła się, bo minister kochał Nową Hutę

    Podczas spotkania z Andrzejem Wajdą wokół książki "Andrzej Wajda. Podejrzany" poruszony został również temat filmu "Człowiek z marmuru". - Mam wrażenie, że film, który dział się w Nowej Hucie marzył się ministrowi Tejchmie, jako film o tamtych czasach. Był do niej przywiązany, dlatego minister kultury w rządzie Gierka zgodził się na nakręcenie tego filmu. Na czym polegał problem tego filmu? Nie było w krajach socjalistycznych filmu w którym robotnik upominałby się czegokolwiek u robotniczej władzy - mówił reżyser.

  • Wajda: "Popiół i diament" przeszedł przez cenzurę, bo ostatnia scena miała dwa znaczenia

    Spotkanie z Andrzejem Wajdą wokół książki "Andrzej Wajda. Podejrzany" było okazją do porozmawiania o filmach reżysera. - Ostatnia scena w filmie "Popiół i diament", w której Maciej Chełmicki umiera na śmietniku miała zostać wycięta. Dostałem telefon z cenzury, że mam stawić się w kinie Moskwa i dokonać cięcia, ale stałem już na własnych nogach i nie pojechałem. Nagle zorientowali się, że ta scena jest dla nich niekorzystna. Film przeszedł, bo cenzura miała dwa punkty widzenia - mówił reżyser.

  • Więckiewicz: Bałem się przerysowania Wałęsy. To było ryzyko

    Po pokazie prasowym filmu 'Wałęsa. Człowiek z nadziei' wykorzystaliśmy okazję, aby porozmawiać z odtwórcą głównej roli Robertem Więckiewiczem. - Decydując się na maksymalne upodobnienie się do postaci Lecha Wałęsy zdawałem sobie sprawę, że stąpam po bardzo cienkim lodzie. Bałem się przerysowania, żeby nie zrobić z tego kabaretu - mówi aktor.

    Patrycja Wanat, Mateusz Sadowski
  • Wajda. Numer jeden wśród Mistrzów Polskiego Kina!