tomasz kot

  • Żyć nie umierać ***
  • Z Tomaszem Kotem, który wciąż zaskakuje fizycznymi przemianami do ról, rozmawiamy na premierze "Żyć nie umierać". "Do zmian psychicznych staram się nie dopuszczać"

    Z Tomaszem Kotem, który wciąż zaskakuje fizycznymi przemianami do ról, rozmawiamy na premierze "Żyć nie umierać". "Do zmian psychicznych staram się nie dopuszczać"

    Tomasz Kot wcielał się już w naprawdę różne postaci. Najbardziej znana jego rola to do tej pory bezsprzecznie kreacja prof. Religi w "Bogach", ale niedawno występował też w "Disco Polo" i "Fotografie". A już od piątku będzie można go zobaczyć w kinach w filmie "Żyć nie umierać" w reżyserii Macieja Migasa, w którym znowu zaskakuje fizyczną przemianą.

    Jaki jest sposób Tomasza Kota na wejście w rolę? - Czasem warto zainwestować w to, co robią Amerykanie, to znaczy gdzieś od rana być już w postaci, realizować założenia - opowiada Kot. Ale do zmian psychicznych stara się nie dopuszczać.

    A ulubieni zagraniczni aktorzy, którzy mogliby zagrać wszystko? - Bardzo mi się podoba Tom Hardy. "Bronson", "Locke" to są rzeczy bardzo trudne. A Hardy gra wbrew temu, czego się uczy w szkole - mówi Kot.

    A jeśli miałaby powstać biografia Kota, który aktor powinien się wcielić w tę rolę? O to także pytamy odtwórcę postaci Bartka w "Żyć nie umierać".

    Bartek stara się zmienić bieg losu

    W jaką rolę wciela aktor w filmie Migasa? Bohater "Żyć nie umierać", Bartek (Tomasz Kot) niegdyś wzięty aktor, teraz zabawiacz publiczności w popularnym telewizyjnym show, dowiaduje się, że jest nieuleczalnie chory. Zostały mu zaledwie trzy miesiące życia. Bartek postanawia maksymalnie wykorzystać ten czas, uporządkować swoje sprawy, naprawić błędy życiowe i pogodzić się z ukochaną córką. Wierzy, że nie ma takiej sytuacji, z której nie byłoby jakiegoś wyjścia i - zaskakując najbliższych pogodą ducha i poczuciem humoru - stara się, aby jego historia zakończyła się happy endem.

    Film jest inspirowany życiem aktora Tadeusza Szymkowa. - Zagrał w kilkudziesięciu filmach i mimo że przeważnie były to drugoplanowe role, odznaczały się olbrzymią wyrazistością i charyzmą. Wystarczy wspomnieć kultową postać Jerzyka z "Psów" Pasikowskiego czy Dudzia z "Seszeli" Bogusława Lindy - opowiada autor scenariusza do filmu Cezary Harasimowicz, a prywatnie przyjaciel Tadeusza Szymkowa.

    - Chciałem stworzyć film z pasją i energią, pełen humoru i wdzięku. Film, który w lekki sposób przekazuje opowieść o wielkiej sile. Opowieść wzbudzającą emocje, poruszającą, ale przede wszystkim dającą pozytywną energię do życia - mówi reżyser Maciej Migas.

    "Żyć nie umierać" wchodzi do kin 28 sierpnia. Film znalazł się w Konkursie Głównym 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni 2015, który rozpocznie się 14 września i potrwa do 19 września.

    Pamiętacie Tomasza Kota z "Bogów"? W tym filmie go nie rozpoznacie [ZDJĘCIA] >>

    Rozmawiał Marek Kuprowski