Małpi rozum w kinie. "Geneza planety małp" vs. "Projekt Nim"

marz
07.08.2011 , aktualizacja: 07.08.2011 18:37
A A A Drukuj
fot. gazeta.pl "Projekt Nim", "Geneza planety małp"
"Planeta małp", w której nasi człekokształtni kuzyni przejmują władzę nad światem wstrząsnęła kinematografią w 1968 roku. 43 lata później do kin wchodzi jej kolejna odsłona, która już bije rekordy popularności. A w jej cieniu pozostaje arcyciekawy dokument "Projekt Nim", o szympansim eksperymencie, który wydarzył się naprawdę.

fot. mat. dystrybutora
"Geneza planety małp"
Kadr z filmu
fot. dailymail.co.uk
Kadr z filmu "Projekt Nim"
Fabuła "Genezy planety małp" jest dość standardowa, jak na filmy o szalonych naukowcach. Will Rodman, grany przez Jamesa Franco, testuje na szympansach nowy lek przeciw chorobie Alzheimera. Jego działanie powoduje zwiększenie inteligencji, poprzez stymulowanie uszkodzonej tkanki mózgowej. I jak to w tego typu filmach bywa eksperyment wymyka się spod kontroli: jeden z szympansów, ukochany podopieczny Willa, staje na czele wrogiej ludziom rewolucji małp.

Polscy krytycy przyjęli film raczej chłodno. Niektórzy nawet bardzo zimno, jak Rafał Świątek z Rzeczpospolitej: W trakcie prac nad filmem musiał zaginąć scenariusz, bo to, co oglądamy na ekranie trudno nazwać fabułą. "Geneza planety małp" jest zlepkiem najbardziej wyświechtanych chwytów narracyjnych i morałów.



Ale w Stanach Zjednoczonych recenzenci byli dużo bardziej przychylni. Washington Post nie bał się nawet nazwać filmu "najlepszą produkcją sci-fi tego lata". A na pewno bardzo kasową: w pierwszy dzień wyświetlania "Geneza " zarobiła prawie 20 milionów dolarów i od razu wskoczyła na pierwsze miejsce amerykańskiego box office.

Tymczasem bez fajerwerków promocyjnych, po cichu wszedł do wybranych kin w USA, Wielkiej Brytanii i Kanadzie inny "małpi" film o eksperymencie, który wymknął się spod kontroli. Z tą różnicą, że to film dokumentalny, ten eksperyment wydarzył się naprawdę i jest fascynującym studium naiwności człowieka, i siły instynktu naturalnego.

"Projekt Nim", bo o nim mowa, to historia szympansa zabranego od matki w dniu narodzin i wychowanego jak ludzkie dziecko przez nowojorską rodzinę w latach 70'. Ten szalony pomysł był sposobem amerykańskiego socjologa - Herba Terrace'a - na przetestowanie radykalnej teorii, że człowiek i jego człekokształtny kuzyn, mogą posługiwać się jednym językiem.

Szympans wybrany do eksperymentu, był więc nie tylko karmiony, ubierany i przytulany jak dziecko (a nawet, zgodnie z hipisowskim duchem czasu częstowany marihuaną i piwem), ale miał też własne nauczycielki, które uczyły go języka migowego. Pewny powodzenia swojego eksperymentu Herb nazwał go Nim Chimpsky, jako prztyczek w nos znanego lingwisty i filozofa Noama Chomsky'ego, który twierdził, że tylko człowiek jest w stanie posługiwać się językiem.



Pierwsze miesiące eksperymentu były sielankowe. Ale nie będziemy wyjawiać szczegółów "ludzkiego życia" Nima, to trzeba zobaczyć. Dość napisać, że po szeregu poturbowanych nauczycielek, coraz częstszych napadach agresji i paniki, i nieudanych prób zdyscyplinowania zwierzęcia, Herb się poddał. Ku oburzeniu obrońców praw zwierząt oddał szympansa do tego samego centrum badawczego, w którym wcześniej odebrał go matce. Przerażony Nim wrócił do przedstawicieli swojego gatunku, z którymi zupełnie nie umiał się porozumieć.

Reżyserem filmu jest James Marsh, twórca Oscarowego dokumentu "Człowiek na linie" ("Man On Wire"). W realizacji "Projektu Nim" wykorzystał dużo archiwalnych materiałów z czasu trwania eksperymentu, ale i wywiady z jego uczestnikami blisko 40 lat później.

20 lat od śmierci Kaliny Jędrusik. 'Piekielnie inteligentna, wielka skandalistka [FOTO] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • gruffenuff

    0

    @swiatlo

    obejrzyj zanim zaczniesz bluzgac. Kompletnie nie rozumiem tego ataku - chcesz -ogladaj, nie chcesz - nie ogladaj, nie musiales przeciez czytac nawet tej recenzji.

    'Projekt Nim' to film amerykanski, w bardzo zreszta hollywoodzkim stylu - lekki, latwy i przyjemny, wzruszajacy ale tez bardzo zabawny, kazdemu chyba sie spodoba. Troche za malo skupili sie na kwestii lingwistycznej - czego faktycznie Nim sie nauczyl, a troche za bardzo na skandalikach w grupie naukowcow, mimo to oglada sie swietnie, nawet w sobotni wieczor po tygodniu ciezkiej pracy (umyslowej:))

  • dodgethis

    0

    @ swiatlo

    W pełni Cię popieram Panie Kolego. Nasi "recęzęci" uwielbiają filmy o serbskich wieśniakach wlokących się po pustych drogach i kolejne wypociny emerytowanych mistrzów Wajdy i Zanussiego. Problem w tym, że zupełnie nie idzie to w parze z tzw. komercyjnym gustem widowni (w pozytywnym sensie, czyli gustem ogółu, przeciętnego widza). Kino to rozrywka i popcorn, jak mam ochotę na ambit, oglądam w domu w zacisznym pokoju, a nie z mlaskającymi naczosy debilami.

  • swiatlo

    Oceniono 2 razy 0

    Według snobów wszystko ma być tzw "intelektualne". Mamy tutaj film rozrywkowy przy którym ludzie się po prostu bawią i zapominają o nim już po wyjściu z kina. Jak z parkiem rozrywki albo pójściem na plażę. Człowiek się rozluźnia, odpoczywa, bawi się przez dwie godziny i regeneruje siły. Tymczasem nadęte snoby, te napuszone belfry, chcieliby wszędzie wciskać pseudo-edukację. Każdy film musi być ambitny, każda rozrywka ciężka. A fim amerykański to z definicji szmira, natomiast szczytem ambitnego poziomu jest ględząca Krystyna Janda albo kino albańskie albo nepalskie. Ech ty pustaku!
    Słuchaj napuszony bałwanie - ja ciężko pracuję przez cały tydzień. I to pracuję umysłowo. A kiedy chcę to czytam książkę, ale to tylko kiedy chcę. Natomiast kiedy chcę obejrzeć czysto rozrywkowy film aby spędzić dwie godziny w całkowitej bezmyślności, to jest mój wybór i ty nadęty buraku trzymaj się z dala od tego. To nie twój biznes. Nie chcę widzieć twojego napuszonego łba jak się bawię.
    Jak zechcę to sobie sam wyszukam ten twój film dokumentalny o małpach, choć tak naprawdę to jak mam ochotę na coś mądrzejszego to mam całą długą listę gdzie te małpy są na samym szarym końcu. Ale to mój wybór i tobie nic do tego.
    Co byś durniu chciał - żeby w kinach w sobotę wieczorem puszczali edukacyjne filmy dokumentalne? Puknij się w pustą czaszkę!

  • konto_live

    Oceniono 1 raz 1

    to nie dowodzi niczego, poza tym, że trafił sie im szympans z ADHD

  • ulanzalasem

    Oceniono 2 razy 2

    @q-ku/darla152
    Nie zapomnij o sobie kupując leki i kosmetyki ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX