Dla miłośników mocnych wrażeń dwa tytuły, których zachodnia krytyka nie rozpieszcza dobrymi ocenami.
"Anatomia strachu" nadal nie mogącego się odnaleźć Joela Schumachera do arcydzieł faktycznie nie należy, lecz nie zasługuje również na powszechne potępienie. Film o uwięzionej we własnym domu rodzinie zmuszonej stawić czoła uzbrojonym włamywaczom ogląda się bowiem bezboleśnie. Ale uwaga - nonsens goni nonsens, a fabularne wolty zdatne są przyprawić o prawdziwy
ból głowy.
Ale już punkt wyjściowy innej piątkowej premiery,
"Wyścigu z czasem", godny jest Philipa K. Dicka, szkoda więc, że akcja rozwija się konwencjonalnie i z opowieści o aspiracjach społeczno-politycznych dostajemy dość miałkie kino sensacyjne. A przecież świat, gdzie czas jest walutą, to koncept, na którym można by oprzeć naprawdę epicką historię science-fiction.
Bardziej kameralnie będzie w bardzo dobrej komedii
"Kobiety z 6. piętra" - łagodnej satyrze na francuską klasę średnią. Film ten dobrze obejrzeć w parze z niedawnymi "Służącymi", bowiem tematyka jest podobna, lecz kontekst historyczny i społeczny zupełnie inny i można pokusić się o ciekawą obserwację. Rozczarowuje za to inna
komedia,
"Jak ona to robi?" - to rzecz mdła, filmowe ciepłe kluchy, prorodzinny, konserwatywny "feel-good movie", od którego wzrośnie poziom lukru we krwi.
Oprócz tego propozycje dla
dzieci: druga odsłona filmu
"Happy Feet: Tupot małych stóp" oraz
"Winx - magiczna przygoda". A dla dorosłych dramatyczny, animowany dokument
"Droga na drugą stronę" i polskie
"Z miłości", film odkrywający kulisy przemysłu porno.
Porno biznes po polsku. Tak zapowiadaliśmy premierę "Z miłości" w Kinopleksie >>* Bartosz Czartoryski, krytyk filmowy i tłumacz literacki, publikuje między innymi w "Kinie", "Filmie" i "Nowej Fantastyce", a także portalach internetowych Onet.pl i Filmweb. Autor
bloga www.killallmovies.blogspot.com