Mowa o
"Sylwestrze w Nowym Jorku", swoistej kontynuacji niedawnych "Walentynek". Mimo doborowej obsady (aż trudno zliczyć obecne na plakacie gwiazdy - grają m.in. Robert De Niro, Halle Berry, Jessica Biel, Jon Bon Jovi i Michelle Pfeiffer) nie należy się spodziewać wiele.
Nowe dzieło Garry'ego Marshalla, w ujęciu którego nawet dzień zakochanych to spektakl nudziarstwa, nie przeskoczy poprzednika, co powinno posłużyć za ostrzeżenie. Szkoda psuć sobie nadchodzącą imprezę sylwestrową.
Fascynuje natomiast
"Moneyball", choć wydawałoby się, że film o baseballu nie znajdzie u nas wielu zwolenników. A jednak sport stanowi tutaj jedynie zasłonę dymną - to opowieść o człowieku, który rzucił wyzwanie amerykańskiej świętości. I zwyciężył. To historia jednostki niezłomnej i można pokusić się o stwierdzenie, że aktualny repertuar jest kolektywną pochwałą hartu ducha - ze śmiercią walczy w
"Resecie", klaustrofobicznym thrillerze, cierpiący na amnezję mężczyzna, który budzi się w rozbitym, leżącym na dnie wąwozu aucie ze strzaskaną nogą i trupem na tylnym siedzeniu. Zanim odgadniemy, co stało się w ciągu ostatnich godzin przed wypadkiem, obejrzymy zmaganie człowieka z ułomnością własnego ciała i ducha.
Z kolei z nieludzkim systemem prawnym ściera się bohater szwedzkiego
"Wilka", oskarżony o zabicie tytułowego zwierzęcia, skazany na ciężki wybór pomiędzy odpowiedzialnością a wolnością.
A Buster Keaton w fenomenalnym
"Generale", arcydziele kina niemego, przypomnianego przez kina studyjne, ruszy za linię frontu, aby odzyskać ukochaną lokomotywę i zdobyć serce wybranki w jednej z komedii wszech czasów.
Ale to nie wszystko - swoje premiery mają dzisiaj także
"Kaznodzieja z karabinem" z Gerardem Butlerem w roli głównej; polskie
"Belcanto"; kontrowersyjne
"Poliss" oraz dokument
"Gunnar szuka Boga".
* Bartosz Czartoryski, krytyk filmowy i tłumacz literacki, publikuje między innymi w "Kinie", "Filmie" i "Nowej Fantastyce", a także portalach internetowych Onet.pl i Filmweb. Autor
bloga www.killallmovies.blogspot.com