To już pewne: "Listy do M." najpopularniejszą komedią III RP. "Lejdis" poległy

mwi
06.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 13:33
A A A Drukuj
Fot. mat. promocyjne "Listy do M."
Przebojowe "Listy do M." w reżyserii Miti Okorna przełamały kolejną granicę - okazały się najpopularniejszą komedią po 1989 roku. Film obejrzało już 2 miliony 535 tysięcy widzów.

Fot. mat. promocyjne
"Listy do M."

Fot. mat. promocyjne
"Listy do M."
Dotychczasowym rekordzistą był komediowy hit "Lejdis" Tomasza Koneckiego z wynikiem na poziomie 2,5 mln widzów. Ale to "Listom do M.", obok zainteresowania publiczności, towarzyszyły wyjątkowo ciepłe recenzje krytyków.

Bożonarodzeniowa komedia tłumnie ściągnęła Polaków do kin już od pierwszego weekendu, osiągając trzecie najlepsze otwarcie polskiego filmu na przestrzeni ostatnich 20 lat. Popularnością przebiła najbardziej oczekiwane premiery roku: "1920 Bitwę warszawską", "Och, Karol 2", a także zagraniczne blockbustery, czyli zarówno pierwszą odsłonę "Zmierzchu: Przed świtem" (800 tys. widzów), drugą część "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci" (1,2 mln), jak i "Piratów z Karaibów: Na nieznanych wodach 3D" (1,3 mln).

- Film zachwycił nie tylko widzów, ale także krytyków, którzy tracili wiarę, że komuś uda się w końcu zrobić naprawdę dobrą polską komedię romantyczną - podkreśla dystrybutor. Ale swoje zrobił też świąteczny nastrój produkcji i magia nazwisk: zagrali w nim m.in. Piotr Adamczyk, Tomasz Karolak, Maciej Stuhr i Roma Gąsiorowska.

"Ten film chce się oglądać niemal od pierwszej sceny. Z każdą następną robi się też coraz lepiej" - chwalił przebój Artur Cichmiński ze Stopklatki. Jacek Rakowiecki, redaktor naczelny "Filmu", stwierdził nawet, że "Listy do M." to "najlepsza polska produkcja od dziesięcioleci, na poziomie niezłego Hollywood".

Wyjątkowo swobodnie wypowiadali się na jego temat także aktorzy. Tomasz Karolak, czyli filmowy Mel Gibson, w jednym z wywiadów przyznał wprost: - Widz oglądając ten film, nie będzie czuł się zażenowany, co niestety często zdarza się w polskim kinie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (15)

  • sowa_46

    Oceniono 1 raz 1

    Żałosny Karolak podcieraczem PO.je.bów w PISuarstanie.

  • red-akcja

    Oceniono 2 razy 0

    Karolak popieraczem PO. PO popieraczem Karolaka.
    Same geniusze i wybitne postacie wybuchają swoją osobowością po kontakcie z Partią.

  • izbkp

    Oceniono 7 razy 7

    "Listy do M." to polska wersja filmu "Love Actually". Jak tak dalej pójdzie to następny hit Polskiego kina, na następne święta to zapewne będzie "Janek sam w domu"... ;P

  • mamagda3

    Oceniono 6 razy -2

    "Listy do M" nie są oczywiście arcydziełem, ale miło się to ogląda w przeciwieństwie do pretensjonalnych "Lejdis".

  • greeks

    Oceniono 6 razy 4

    To tylko potwierdza,że polska kinematografia od 89 r jest w czarnej d....
    Poza tym,że to tekst sponsorowany zapewne:-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX