Scorsese promuje polskie kino w USA. Zobacz, jakie filmy wybrał [LISTA]

Gazeta.pl > Kultura >  Film
dpiw
14.10.2013 11:01
A A A Drukuj
Martin Scorsese

Martin Scorsese (Fot. mat. prasowe)

Drugiego takiego PR-owca ze świecą szukać. Martin Scorsese, wybitny amerykański reżyser, będzie swoim nazwiskiem firmował pokazy polskich arcydzieł filmowych w USA i Kanadzie. Wyboru filmów, które publiczność za oceanem będzie mogła podziwiać, twórca "Taksówkarza" dokonał osobiście.
Martin Scorsese nigdy nie krył swojej sympatii dla polskiej szkoły filmowej. Podczas odbierania dwa lata temu tytułu doktora honoris causa łodzkiej Filmówki, dziękował za polskie kino.

- Na studiach miałem fantastycznego nauczyciela, bardzo we mnie wierzył, inspirował mnie - wspominał. - Pewnego dnia zrobił potwornie długi egzamin z wrażliwości plastycznej. Mieliśmy narysować ramę, a w niej emocje charakterystyczne dla wybranego filmu. Zdecydowałem się na "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy. Macie fantastyczną narodową kinematografię: Munka, Hasa, Polańskiego, Kieślowskiego, Skolimowskiego. Dziękuję wam. Także za polskie kino - mówił Scorsese.

"Scorsese prezentuje"

Projekt, który nosi nazwę "Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema" ruszy już w lutym 2014 roku. Wtedy to odbędzie się pierwszy i uroczysty pokaz w Film Society of Lincoln Center w Nowym Jorku, inaugurujący cały cykl. W USA i Kanadzie będą wyświetlane filmy z listy układanej przez reżysera, na której znajduje się 21 filmów, wśród nich m.in. "Ostatni dzień lata", "Niewinni czarodzieje" i "Barwy ochronne".

Pełna lista filmów:

"Popiół i diament", reż. Andrzej Wajda

"Austeria", reż. Jerzy Kawalerowicz

"Krzyżacy", reż. Aleksander Ford

"Przypadek", reż. Krzysztof Kieślowski

"Barwy ochronne", reż. Krzysztof Zanussi

"Constans", reż. Krzysztof Zanussi

"Eroica", reż. Andrzej Munk

"Sanatorium pod Klepsydrą", reż. Wojciech J. Has

"Iluminacja", reż. Krzysztof Zanussi

"Niewinni czarodzieje", reż. Andrzej Wajda

"Salto", reż. Tadeusz Konwicki

"Ostatni dzień lata", reż. Tadeusz Konwicki

"Człowiek z żelaza", reż. Andrzej Wajda

"Matka Joanna od aniołów", reż. Jerzy Kawalerowicz

"Pociąg", reż. Jerzy Kawalerowicz

"Faraon", reż. Jerzy Kawalerowicz

"Ziemia obiecana", reż. Andrzej Wajda

"Rękopis znaleziony w Saragossie", reż. Wojciech J. Has

"Krótki film o zabijaniu", reż. Krzysztof Kieślowski

"Trzeba zabić tę miłość", reż. Janusz Morgenstern

"Wesele", reż. Andrzej Wajda

Tagi:

Zobacz także
  • 18
  • 1

Komentarze (27)

Zaloguj się
  • Oceniono 30 razy 24

    Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema is a screening series of
    CLASSIC
    Polish films in the U.S. and Canada

    CLASSIC to znaczy że nie mogą być wśród nich najnowsze pozycje

  • Oceniono 30 razy 8

    No, mam nadzieję, że chyba szanowny kolega nie zakładał innego przebiegu tej historii.
    Gdyby taką listę opublikował któryś z nas, to tak by nas opluto, że ślina ściekałaby z ekranu.
    Ale to wybór bardzo ważnego GOŚCIA, który wie co dobre.
    Problem bowiem polega nie na tym, że całe pokolenie nie ma gustu, ale na tym, że całemu pokoleniu odebrano naturalną zdolność do wchłaniania JAKOŚCI we wszelkich jej przejawach. Ludzie dziś -- nie ze swej winy -- NIE WIEDZĄ CO DOBRE i zachwalają kompletny szajs, a w ślad za nimi, tzw. "krytycy" na siłę windują jakieś żałosne "dni świra", czy inną bełkotliwą pasmanterię na poziom odniesienia, przyczyniając się tym samym do dramatycznego obniżenia progu aprobaty -- jak to się mówi -- przy gó...e byle co jest OK.
    Poza dosłownie kilkoma śladowymi próbami, głównie z zakresu tragizmu egzystencji w dzisiejszej Polsce, nie było NIC, dosłownie NIC wartego choćby kichnięcia.
    Ja się z tego nie cieszę, ja załamuję ręce, bo to KONIEC polskiej kultury, na którą zrzucano się przez pokolenia i która brylowała w świecie pomimo tylu dekad przeciwności.

  • Oceniono 7 razy 3

    Filmy wybrane przez p. Scorseze są naprawdę dobrymi filmami (nawet Krzyżacy, jak się porówna z filmami z epoki). Od jakiegoś czasu zastanawiałem się na czym polega to, że pewne filmy (dodałbym tu np "Juzeppe w Warszawie", "Żona dla Australijczyka", Ludzie z pociągu" czy "Nóż w wodzie") dają się po latach z przyjemnością oglądać, a inne (przez litość nie wymienię) po prostu nie.
    To chyba kumulacja, żeby być wspomnianym przez p AUTORYTET, musi być dobry scenariusz, reżyser i aktorzy.
    Współcześnie tego brak, o scenarzystach nie mogę się wypowiadać, może są dobrzy, może źli, nie wiem. Reżyserów mamy przeciętnych, nic wartego wspomnienia.
    Aktorzy, wielki ból, z nielicznymi wyjątkami (p. Wieckowski) grają siebie, autopromocja albo coś w tym stylu,
    dawniej jednak GRAŁO SIĘ POSTACIE, role, którymi się trzeba było stać, dziś jak p. Szyc zagra Hamleta, to to będzie dalej p. Szyc, a nie Hamlet, aktorki są jeszcze bardziej żałosne. Z nielicznymi wyjątkami (jedna ręka i jej palce) na ekranie potrafią być tylko ładne (Ryszarda Hanin nie była pięknością, a będę pamiętał do końca życia).
    Mieliśmy niezłe kino, dlaczego??? Bo komuna dawała im możliwości, łudząc się, że będą robili wszystko, co im się każe. Czy robili??? Jedni tak inni przemycali swoje przemyślenia balansując często na granicy istnienia jako artyści. Co wyszło??? niezłe fimy, naprawdę niezłe.

  • Oceniono 4 razy 2

    jest "Rękopis..."

    ach, gdyby tą drogą szli polscy twórcy i polskie kino. mielibyśmy dziś z 10 Oskarów... gdzieś po drodze zabrakło wyobraźni, uczuciowości, geniuszu. tylko bla bla, martyrologia, żydy, hitlery, wojny, jacy my biedni, z szabelką na czołgi. o. żeby chociaż taki SF zrobili. z czołgami na kosmitów. i martyrologia by mogła być. przynajmniej by się dobrze oglądało...

  • Oceniono 5 razy 1

    "Najmłodsze" filmy są autorstwa Kieślowskiego. Niech to będzie za komentarz do tego, jak naszą kinematografię odbiera się na zachodzie. Który z obecnych polskich reżyserów, ma mocny, ponadczasowy przekaz? Od momentu kiedy zachłysnęliśmy się hollywoodzkimi produkcjami, kino artystyczne zeszło do podziemia. Podsumowując: ile potrzeba pieniędzy, żeby nakręcić piękną historię o życiu, miłości i śmierci? 1 milion złotych? 2? 5? A może 100? Przy okazji zatrudni się znajomych królika do produkcji, a w filmie aktorzy na każdym kroku będą się potykać o product placement.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX