Gazeta.pl > Kultura >  Film

Co film, to rekord. Smarzowski znów z najlepszym otwarciem - przeszło ćwierć miliona widzów [BOX OFFICE]

dpiw
21.01.2014 14:20
A A A Drukuj

"Drogówka", "Pod Mocnym Aniołem", "Róża" (Fot. mat. prasowe)

Kiedy tylko jego film trafia do kin, Polacy szturmują kasy biletowe. Nie ma wątpliwości, że mimo patologii i eksploracji ciemnej strony życia dzieła Wojtka Smarzowskiego stają się absolutnymi hitami. Jego najnowszym film pobił kolejny rekord otwarcia w karierze reżysera. I kolejny na rodzimym rynku filmowym.
- Każdy kolejny film Wojtka przyciąga do kin coraz większą liczbę widzów, więc to nie jest tak, że u nas ludzie chodzą tylko na kino typowo komercyjne. Nie! Oznacza to, że w Polsce jest widownia, która chce oglądać takie filmy. Która wymaga i chce, by i od niej wymagano - mówił przed premierą "Pod Mocnym Aniołem" Robert Więckiewicz.

Sukces "Anioła" w stu procentach potwierdził słowa aktora, tak samo jak to, że popularność Smarzowskiego nieustannie rośnie. "Wesele", przy otwarciu 20 848 widzów, obejrzało w kinach 195 608 osób, "Dom zły" przyciągnął 223 303 widzów (otwarcie 33 337). "Róża" na starcie miała 72 920, gromadząc łącznie 430 620 widzów, a "Drogówka", po udanym debiucie (176 732 widzów), przekroczyła milion widzów - dokładnie 1 015 418.



Smarzowski śrubuje rekord

"Pod Mocnym Aniołem", z najlepszym otwarciem w dorobku Smarzowskiego - 253 937 widzów w premierowy weekend - przesuwa tę granicę jeszcze dalej, potwierdzając mocną rynkową markę reżysera. Osiągnięty wynik cieszy zapewne samego reżysera, który teraz przymierza się do nakręcenia filmu o rzezi Wołyńskiej. Ze względu na jego historyczny kontekst Smarzowski w rozmowie z Gazeta.pl mówił o sporych kosztach przedsięwzięcia.

- Mam szacunek do tych pieniędzy, które się wydaje na moje filmy. Natomiast następny film mam nie za tani, bo to film historyczny. (...) Trzeba będzie mieć na niego parę złotych więcej - mówił reżyser.

Osiągnięty w trzy dni wynik jest nie tylko najlepszym otwarciem tego roku, deklasującym wyczyn dotychczasowego numeru jeden ("Wilka z Wall Street" - 147 774 widzów), ale również najwyższym wynikiem polskiej produkcji, po pierwszym weekendzie, od czasów "Jesteś Bogiem". Filmu o Paktofonice jednak nie przebił - obraz Leszka Dawida obejrzało 370 tys. widzów w weekend.



Tagi:

Zobacz także
  • 16
  • 4
Komentarze (33)
Zaloguj się
  • Oceniono 140 razy 96

    Najbardziej kasowe filmy i najbardziej kasowy reżyser. Wojtek nie kombinuje jak koń pod górę, jest naszym zwierciadłem, pokazuje jacy jesteśmy, bez retuszu! Wojtek Smarzowski jest dzisiaj naszym najbardziej polskim (tematycznie i estetycznie) i zarazem europejskim reżyserem. Każdy jego film to od razu klasyka! Za to go kochamy!

  • Oceniono 69 razy 57

    Bo w naszym dziwnym kraju pomysły na drażliwe filmy leżą na ulicy. Wszyscy to znamy. Wiemy że policja jest kiepska i skorumpowana, że wielu z nas ma problemy z alkoholem...
    Teraz czas na film o służbie zdrowia...potem proponuję sądy, samorządy lokalne (gminy to małe państwa w państwie)..wyższe uczelnie i gimnazja..
    Panie Smarzowski do dzieła..

  • Oceniono 88 razy 48

    w filmach Smarzowskiego jest 200% Polski w Polsce. Polacy oglądają jego filmy jakby oglądali siebie w lustrze. chcą się przekonać czy rzeczywiście Polska to kraj nie kończącej się patologii. na każdy dialog czy scenę z obojętnie którego filmu całe rzesze polaków mogłoby opowiedzieć kilkanaście podobnych historii...i na koniec zawsze jest smutno bo okazuje się, że Smarzowski pokazuje tak naprawdę jak zachowują się nasi znajomi, nasze rodziny i że od pokoleń nic z tym nie robimy. no tu się pije i kradnie. tak było jest i jeszcze długo będzie.

  • Oceniono 35 razy 23

    My, Naród Polski, mamy głód na dobre filmy, w tym polskie filmy. Okazuje się, że mamy tylko jednego bardzo dobrego krajowego kucharza. Smutne to trochę.

  • Oceniono 15 razy 15

    Do krytyków Smażowskiego. Przestańcie wkółko mówić, że pokazuje nasze społeczeństwo w krzywym zwierciadle. Nie nasze społeczeństwo ale przede wszystkim pewne grupy z którymi ja osobiście nie mam nic wspólnego. Wyjątkiem jest Wesele, najlepszy, i chyba z całości najbardziej kasowy film Wojtka. Tu faktycznie pojechał po większości z nas. Ale Dom Zły to skupienie się na patologii MO i PGRowskich środowisk. Drogówka Policja, Politycy lokalni i nie tylko, wizytatorzy burdeli. Róża - film historyczny o gwałtach w czasie wojny - tak było, a pewnie było gorzej. No i pod Mocnym Aniłoem - tu na celowniku są ALKOHOLICY, z którymi ja też się nie utożsamiam i nie mam z tym problemu. Trochę dystansu...
    Facet ma taką wizję i formułe - zatrudnia od Wesela sprawdzonych aktorów i byłbym mocno zdziwiony gdyby było inaczej (bo czym jest Pasikowski bez Lindy, Pazury, Żmija, Baki, Konrada i innych? Nikim!) . Porusza patologiczne tematy? A ja lubię to..bo jak opisałem wyżej na co dzień się do tego dystansuję:)

  • Oceniono 90 razy 14

    Z calym szacunkiem dla rezysera, ale Jestes Bogiem przyciagnelo przede wszystkim mlodziez ze slamsow, dresiarzy i niedouczone idiotki. Pod mocnym Aniolem, przyciaga ludzi myslacych, wyciagajacych wnioski z ogladanych fimow

  • Oceniono 22 razy 12

    Z chęcią go obejrzę, jak poprzednie filmy pana Smarzowskiego zresztą, tylko mam do niego jedną, ogromną prośbę na przyszłość:

    Dosyć na razie filmów o chlaniu wódy. Jest wiele innych rzeczy, o których też można zrobić poruszający film, a ktoś, kto nie ma problemu z alkoholem, nie ma rodziny ani przyjaciół alkoholików, po obejrzeniu kilku takich dzieł pod rząd, za przeproszeniem, samemu czuje się jak naj*bany do porzygania. Co za dużo, to niezdrowo.

    Proszę pokazać w następnym filmie, że bez wódy też się da.

  • Oceniono 26 razy 12

    Smutne jest to, że właśnie ten brud przyciąga w filmach Smarzowskiego. Nie dość, że jesteśmy tacy jakimi nas pokazuje, lubimy na to patrzeć. Sama jestem wielką entuzjastką jego filmów, ale np. na Papuszę nie zdążyłam się już do kina wybrać. Też polski film, obsypany nagrodami a po dwóch mcach od premiery nie grają go już w żadnym warszawskim kinie. Widocznie na ambitne kino gdzie nie ma wódy, menelstwa i upodlenia nie ma aż tylu chętnych. Smutne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX