Sekretne życie Waltera Mitty ***

?Sekretne życie...? jest niezłe, ale miało obowiązek być lepsze.
Walter Mitty (Ben Stiller, któremu powierzono też funkcję reżysera) pracuje w archiwum fotograficznym magazynu "LIFE". Czasopismo ma zostać zamknięte, takie czasy (w rzeczywistości "LIFE" naprawdę został zlikwidowany). Mitty'emu przypadnie przygotowanie zdjęcia na ostatnią okładkę w historii. Kłopot w tym, że fotografia nadesłana przez legendarnego Seana O'Connella (Sean Penn) gdzieś zniknęła. Nieustannie marzącego na jawie Mitty'ego w poszukiwaniach wesprze koleżanka z pracy, w której się podkochuje (znana m.in. z "Druhen" Kristen Wiig).

Do ponownej ekranizacji bardzo lubianego przez Amerykanów opowiadania Jamesa Thurbera (pierwsza filmowa wersja pochodzi z 1947 r.) przymierzano się od bardzo dawna. Mitty'ego grać miał Jim Carrey, potencjalnymi reżyserami/producentami byli przez jakiś czas Ron Howard i Stephen Spielberg. Ostatecznie, rolę dostał Stiller, który zagrał dość przekonująco, ale znowu zasugerował, że gdy nie kręci filmu na podstawie własnego scenariusza (jak to miało miejsce w przypadku świetnych "Zoolandera" czy "Jaj w tropikach"), nie do końca sobie radzi (przykład: "Telemaniak" z Jimem Carrey'em).

Jego przygodowy komediodramat, kręcony m.in. na Islandii, obfituje w przepiękne zdjęcia (autorstwa Stuarta Dryburgha - "Fortepian", "Dziennik Bridget Jones") czy nakręcone z rozmachem sceny marzeń protagonisty (budżet filmu to ok. 90 mln dol.), ale pośród tej bombastyczności zapomniano nieco o... treści (brawa należą się jedynie za ukazanie stanu współczesnych mediów i wygłaszaną przez Seana Penna pod koniec filmu złotą myśl nt. fotografowania). Do tego scenariusz - nawet jak na mającą poprawiać samopoczucie komedię - jest zdecydowanie zbyt naiwny. "Sekretne życie..." jest niezłe, ale miało obowiązek być lepsze.

I jeszcze uwaga na temat polskiego tytułu, którego nie mogę puścić płazem. Powinien brzmieć "Sekretne życie Waltera Mitty'ego", ponieważ bohater nazywa się Walter Mitty, a nie Mitta. Wymyślanie tytułów od zera jestem w stanie zrozumieć, pogardy dla fleksji - nie.

Ocena film.gazeta.pl 3/6

Ocena Gazety Co Jest Grane 3/6 - Całkiem przyjemny film, łagodny i nieszkodliwy, choć raczej oczywisty (zamiast fantazjować należy zmierzyć się z rzeczywistością). Dziwny film, średnio udany, ale z jakąś słodyczką w środku - ocenia Paweł Mossakowski



Sekretne życie Waltera Mitty (The Secret Life of Walter Mitty)
Dramat, Fantasy, Komedia; USA 2013; 114 minut
Reżyser: Ben Stiller; Występują: Ben Stiller, Shirley MacLaine, Kristen Wiig, Sean Penn


Więcej o: