Gang Rosenthala ****

Rumuński przekręt - historia prawdziwa.
Rok 1959. Młody kelner Virgil (Harry Lloyd - "Gra o tron", "Teoria wszystkiego") jest świadkiem napadu na bank, którego sprawcy tłumaczą wszystkim, że to jedynie plan filmowy i napad jest fikcyjny. Virgil jest zauroczony i postanawia zostać filmowcem. Nie wie, że napad był prawdziwy. Nie wie też, że gdy wkrótce zostanie wysłany, by udokumentować kolejne rzekomo fikcyjne wydarzenia, tak naprawdę filmować będzie proces "gangu Ioanidów".

Prominentni żydowscy członkowie Partii Komunistycznej, wieszcząc swój rychły koniec, postanowili odejść z hukiem i ośmieszyć znienawidzoną władzę. Władza spróbuje się na nich odegrać, zmuszając skazanych do oddania ostatniej przysługi - członkowie gangu mają zrekonstruować swój napad, który tym razem naprawdę zostanie sfilmowany. Rozeźleni komuniści liczą na to, że wyjdzie z tego udany film propagandowy. Kto rozegra kogo?

To niesamowite, ale historia przedstawiona w "Gangu Rosenthala" wydarzyła się naprawdę. Złodzieje, odgrywani w filmie m.in. przez Marka Stronga ("Gwiezdny pył", "Sherlock Holmes") i Verę Farmigę ("W chmurach", "Obecność"), przeprowadzili najgłośniejszy napad na bank w historii komunizmu. Choć rumuńsko-amerykańsko-polsko-włoska koprodukcja dofinansowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej zaczyna nieco kuleć w trzecim akcie a niektórzy widzowie mogą mieć problem z uwierzeniem w motywacje podejmujących się samobójczej misji bohaterów, to kryminalny komediodramat historyczny Naego Caranfila ("Reszta jest milczeniem", "Filantropia") ogląda się świetnie, a świadomość, że rzecz oparta jest na faktach, dodatkowo wzmacnia przyjemność z seansu.

"Gang Rosenthala" jest jedną z najdroższych produkcji w historii rumuńskiego kina. Naprawdę, opłacało się rozbić dla niego bank.

Ocena: 4/6



"Gang Rosenthala", dramat, komedia, Polska, USA, Włochy, Rumunia 2013, reż. Nae Caranfil, występują: Vera Farmiga, Mark Strong, Harry Lloyd, Anton Lesser, Christian McKay, Tim Plester, Darrell D'Silva

Więcej o: