Reality ****

Rzeczywistość rozszerzona.
Quentin Dupieux największy sukces osiągnął 16 lat temu utworem "Flat Beat", w którego teledysku występował żółty muppet Flat Eric. Francuz nadal tworzy muzykę, ale w ostatnich latach większą popularność przynoszą mu raczej jego awangardowe filmy. Kto już wie, czego spodziewać się po twórcy "Opony" i "Wrong", tego czeka w kinie nie lada gratka. Niezaznajomieni z autorem i jego filmowymi żartami mogą od "Reality" boleśnie się odbić.

Trudno wyjaśniać, o czym opowiada najnowszy komediodramat francuskiego reżysera i scenarzysty, bo nie dość, że trzeba by było zdradzić całą historię i zepsuć niektóre żarty, to jeszcze opis fabuły wydaje się w przypadku "Reality" nie do końca możliwy. Zwłaszcza że nie do końca wiadomo, o co tu w ogóle chodzi.

Operator Jason Tantra (jak zwykle świetny Alain Chabat) chce nakręcić swój wymarzony debiut, ale na razie utknął za kamerą programu kulinarnego, którego prowadzący - występujący w stroju wielkiego gryzonia - cierpi z powodu potwornej egzemy, której tak naprawdę nie ma. Producent da Jasonowi kasę, jeśli w ciągu 48 godzin odkryje filmowy krzyk na miarę Oscara. Ten sam producent finansuje też film o dziewczynce, która znalazła tajemniczą kasetę wideo. Co jest na taśmie? Być może film, który właśnie oglądamy. Albo na odwrót.

"Reality" to jeden wielki wic, składający hołd filmowym wstęgom Moebiusa oraz przekładańcom w rodzaju "Incepcji" a przy tym bezczelnie z nich drwiący. Być może niechcący, Dupieux dotyka przy okazji wydarzeń, które miewają miejsce. Któż nie przeżył rozczarowania związanego z wyjściem do kina, podczas którego okazywało się, że jego cudowny, oryginalny pomysł na film został już wykorzystany? Tu takie sytuacje zostały doprowadzone do ekstremum.

Sceny, które David Lynch obrobiłby tak, że wywoływałyby gęsią skórkę historycznych rozmiarów, w "Reality" bawią, ale wywołują przy tym niezrozumiałe uczucie niepokoju. W jeszcze gorszym świetle stawia to Ryana Goslinga, który w swoim niedawnym "Lost River" sięgał do poziomu Lyncha, a efektem końcowym zupełnie niechcący zbliżał się do komicznego szaleństwa Dupieux.

Ocena: 4/6



"Reality", komedia, dramat, Francja, Belgia, USA 2014, 88 min., reż. Quentin Dupieux, występują: Alain Chabat, Jonathan Lambert, Kyla Kenedy, Jon Heder, Eric Wareheim

Więcej o: