"Marsjanin" - "najlepsze sci-fi naszych czasów", "jak MacGyver na Marsie" [PIERWSZE RECENZJE]

"Marsjanin", ekranizacja bestsellerowej powieści z Mattem Damonem w roli głównej, może być jednym z największych kasowych hitów tego roku. Ale czy jest dobry? Na szczęście wygląda na to, że jest świetny! Film Ridleya Scotta zadebiutował na festiwalu filmowym w Toronto i zachwycił wielu krytyków.
"Nigdy nie będziecie się bawić tak dobrze, oglądając kilku jajogłowych rozwiązujących matematyczne problemy, jak podczas oglądania >>Marsjanina<<" - zachwala produkcję Matt Singer z serwisu Screencrush.com, który porównuje bohatera granego przez Matta Damona do MacGyvera. Mark Watney to astronauta, który uznany za zmarłego, musi przetrwać na Marsie i jakoś przekazać na Ziemię apel o ratunek. Będzie musiał wykorzystać swoją wiedzę i to, co ma pod ręką.



Skojarzenia z "Cast Away: Poza światem", filmem, w którym Tom Hanks trafia na bezludną wyspę, nasuwają się same, ale Singer przekonuje, że jest jedna zasadnicza różnica. O ile postać grana przez Hanksa była zwykłym człowiekiem, Watney to geniusz i ekspert w wielu dziedzinach, od fizyki po botanikę. Na pewno będzie mu dzięki temu odrobinę łatwiej, chociaż sytuacja jest ekstremalna.

"Interstellar" może się schować

Najnowsze dzieło Ridleya Scotta, który ma na koncie tak kultowe dzieła sci-fi jak "Obcy - ósmy pasażer Nostromo" czy "Łowca Androidów", nie uniknie porównań z "Interstellarem" Christophera Nolana z zeszłego roku, w którym Matt Damon także wcielił się w astronautę. Wygląda jednak na to, że "Marsjanin" bije go na głowę.

"Pamiętacie tę scenę z Mattem Damonem, w której próbuje zabić Matthew McConaugheya, żeby wrócić na Ziemię? tę, której internauci zarzucali mnóstwo dziur i głupich rozwiązań?" - pyta w swojej recenzji Matthew Jacobs z The Huffington Post. "Lubię myśleć, że Damon obejrzał swój występ u Nolana, przewrócił oczami i stwierdził, że świat zasługuje na coś lepszego, a potem postanowił to zrobić" - dodaje, chwaląc następnie wspólne dokonanie aktora i Ridleya Scotta i nazywając "Marsjanina" jednym z najlepszych filmów tego roku.

"Marsjanin" - bestseller, na podstawie którego powstał film - jest dostępny tutaj >>


materiały prasowe, Twentieth Century Fox Film Corporation

Jeszcze dalej w zachwytach posunęła się Kelly Dickerson z Tech Insider: "To najlepszy film sci-fi o kosmosie, jaki powstał za mojego życia" - ocenia. Potem robi jedną uwagę, że lepsze od "Marsjanina" są jedynie "Gwiezdne wojny" z lat 70. i 80. ubiegłego wieku, które są bezkonkurencyjne. "Jest nie tylko lepszy od ostatnich produkcji sci-fi takich jak >>Interstellar<<, >>Grawitacja<< i nowa wersja >>Star Treka<< - one nie mają z nim żadnych szans. >>Marsjanin<< to zupełnie inny poziom, który ma potencjał, by zrewolucjonizować ten gatunek filmowy" - dodaje Kelly Dickerson.

Pokaz "Marsjanina" w Toronto - zobacz zdjęcia z czerwonego dywanu >>

Tim Robey z "The Telegraph" podkreśla, że film Scotta to " taki "Interstellar" z poczuciem humoru" i dodaje, że to dający najwięcej frajdy tytuł reżysera od lat. Zauważa, że od produkcji reżyserowanej przez Nolana czy od "Prometeusza", za kamerą którego stał Scott, "Marsjanina" odróżniają: niższe ambicje i lżejszy ton. I uznaje to za zaletę.

"Marsjanin" to realistyczne sci-fi

Redakcja The Hollywood Reporter uznała nawet, że "Marsjanin" zasługuje na miejsce w pierwszej trójce najlepszych tytułów pokazywanych podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto, gdzie miał światową premierę. To oczywiście sci-fi, ktrego akcja rozgrywa się na Marsie, ale dziennikarze zauważają, że film jest bardzo... "realistyczny". "Zwraca uwagę na szczegóły w większym stopniu niż wiele produkcji osadzonych w dzisiejszych czasach, sprawiając, że można poczuć, jakby ta historia mogła rozegrać się nawet pojutrze" - chwalą.


materiały prasowe, Twentieth Century Fox Film Corporation

Słowo "realistyczny" przewija się także w innych recenzjach. " Misja bohatera nie jest łatwa, ale JEST możliwa - to właśnie powoduje radosny dreszcz, którego można doświadczyć dzięki powieści Andy'ego Weira i scenarzyście Drew Goddardowi" - pisze Peter Debruge, recenzent branżowego serwisu Variety.

Czy "Marsjanin" rzeczywiście jest tak dobry, jak pisze wielu recenzjentów, przekonamy się 2 października - wtedy będzie można zobaczyć Matta Damona walczącego o powrót na Ziemię w polskich kinach.



Więcej o:
Komentarze (159)
"Marsjanin" - "najlepsze sci-fi naszych czasów", "jak MacGyver na Marsie" [PIERWSZE RECENZJE]
Zaloguj się
  • phugoid

    Oceniono 36 razy 30

    "ale dziennikarze zauważają, że film jest bardzo... "realistyczny"."

    dziekuje, a co na temat filmu zauwazaja ludzie naukowo i profesjonalnie zajmujacy sie podrozami "w kosmos"?

  • fakit.pl

    Oceniono 42 razy 16

    No jak widzę recenzję "najlepsze sci-fi naszych czasów", do tego spora reklama w tv, to zaczynam mieć grube wątpliwości, czy nie skończy się klasyczną hollywoodzką kaszanką, czyli multum efektów i zero fabuły.

  • wasataszpilka

    Oceniono 78 razy 14

    Co za propagandowe gó.... Prawda jest taka, że prawdopodobnie już nigdy nie powstanie tak dobre kino Sci-Fi, jak np. Odyseja kosmiczna 2001 z bardzo prostego powodu. Teraz kręci się kino dla ludzi mało inteligentnych i mało cierpliwych. Jak nie ma prana się po mordach i dużej ilości wybuchów, to większość uznaje to za nudę. Dlatego też Marsjanin NIE MOŻE być kinem bardzo dobrym. Może być szybką rozrywką dla popkornożerców do których najwyraźniej należy ta pożal się bosze krytyk z Ameryki...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX