Penelope Cruz jako mama, reguły pożądania i początek świątecznej gorączki [NA CO DO KINA]

W kinach coraz więcej świątecznych propozycji - m.in. "Magiczne święta Kacpra i Emmy", "Święta dla wszystkich". Na ekranach także ciekawy "Kim jest Michael" i dokument opowiadający o życiu aktorki Elżbiety Czyżewskiej. Podpowiadamy, na co wybrać się do kina.
Magiczne święta Kacpra i Emmy

Kto widział dwie poprzednie części, ten wie, czego się spodziewać. "Magiczne święta" to świetna propozycja dla najmłodszych z najmłodszych. Rodzice nie zapamiętają tego seansu do końca życia, ale nie będzie to dla nich 75 wyjątkowo trudnych minut. Mimo wszystko, spośród dwóch świątecznych propozycji dla mniejszych widzów, w ten weekend bardziej polecam animowanego "Świętego Mikołaja dla wszystkich". Ale też warto.

Przeczytaj całą recenzję filmu "Magiczne święta Kacpra i Emmy" TU >>

Ocena: 4/6



Święty Mikołaj dla wszystkich

Zbliża się Gwiazdka. Także zwierzaki cieszą się na myśl o prezentach, które dostaną od Św. Mikołaja... Ale zaraz: zwierzęta przecież nie dostają prezentów. Czy Mikołaj nie wie, że zwierzęta też zasługują na podarki?

Holenderski "Święty Mikołaj..." wygląda jakby powstał trzy dekady temu. I jest to największy komplement. Oczy widzów cieszy piękna, klasyczna kreska i przesympatyczni bohaterowie, od których nie chce się odrywać wzroku z uroczo zawadiacką fretką na czele. Główna wada? Film trwa zaledwie godzinę. Ale i tak warto.

Przeczytaj całą recenzję filmu " Święty Mikołaj dla wszystkich" TU >>

Ocena: 4/6



Kim jest Michael

Pełnometrażowy debiut Justina Kelly'ego to dramat biograficzny, opowiadający historię Michaela Glatze'a - cenionego aktywisty gejowskiego, którego religijne nawrócenie doprowadziło do agresywnego wyrzeczenia się orientacji seksualnej i konwersji na heteroseksualizm.

Niektórzy mogą narzekać na dość spokojne tempo i "telewizyjną jakość" filmu. Trudno z tym dyskutować, ale wyjątkowo dobry, zniuansowany Franco oraz sama - naprawdę godna poznania - historia skutecznie niwelują wady chropawego debiutu Kelly'ego. Warto.

Przeczytaj całą recenzję filmu " Kim jest Michael" TU >>

Ocena: 4/6



Aktorka

Czy o Elżbiecie Czyżewskiej, w latach 60. uważanej za królową polskiej komedii i lokalną wersję Marilyn Monroe, ktoś jeszcze dzisiaj pamięta? W przypadku odpowiedzi przeczącej, opowiadający o niej dokument można uznać za prawdziwą gratkę.

Wcale nie jest tak, że o bohaterce filmu mówi się tu wyłącznie dobrze, gdzieś spod powierzchni wyziera świadomość jej skaz, ale można odnieść wrażenie, że polska gwiazda otrzymała od przyjaciół i twórczyń zbyt wielką taryfę ulgową. Mimo tego, "Aktorka" jest bez wątpienia godna polecenia - zarówno fanom Czyżewskiej jak i widzom, którzy nigdy przedtem o niej nie słyszeli. Polecamy.

Ocena: 4/6

Przeczytaj całą recenzję filmu "Aktorka" TU >>



W samym sercu morza

Rok 1820, prawdziwy wilk morski Owen Chase (Chris Hemsworth) służy na statku wielorybniczym pod średnio uzdolnionym, ale dobrze urodzonym kapitanem. Już wkrótce (ocalała) załoga będzie musiała walczyć o przetrwanie, dopuszczając się nawet najbardziej niewyobrażalnych czynów...

"W samym sercu morza" to film rozczarowująco nieporywający. Rozwleczony i tylko momentami emocjonujący. Podczas seansu nie sposób nie myśleć o innych pokrewnych tematycznie filmach - "Życiu Pi" czy "Gniewie oceanu". Obraz Howarda wypada w tym gronie najsłabiej. Można, ale czy warto?.

Przeczytaj całą recenzję filmu "W samym sercu morza" TU >>

Ocena: 3/6



Jesteśmy waszymi przyjaciółmi

Film Huberta Saupera ("Koszmar Darwina") pokazuje, jak Sudan Południowy uzyskiwał przed czterema laty niepodległość, a następnie - po wpuszczeniu mających zakusy na tamtejszą ziemię oraz ropę przedstawicieli międzynarodowego biznesu - pogrążył się w jeszcze większym kryzysie i chaosie. "Jesteśmy waszymi przyjaciółmi" też jest odrobinę zbyt chaotyczne i za mało tłumaczy widzowi. Początek i koniec są zdecydowanie bardziej przebojowe od środkowej części obrazu. Ponadto, Sauper ewidentnie przesadza z inscenizowaniem niektórych ujęć. Jest tu jednak kilka drobnych scen. Można.

Przeczytaj całą recenzję filmu "Jesteśmy waszymi przyjaciółmi" TU >>

Ocena: 3/6



Kochajmy się od święta

Wystarczył otwierający montaż, by "Kochajmy się od święta" okazało się filmem lepszym od "Listów do M. 2". Komediodramat Jessie Nelson (współscenarzystki "Freda Clausa - brata Świętego Mikołaja") to najsympatyczniejszy film świąteczny, jaki zobaczycie w tym roku w polskich kinach. Niestety, nawet jemu odrobinę brakuje, by na stałe wpisać się do kanonu grudniowych pozycji. Dla spragnionych świąt.

Przeczytaj całą recenzję filmu "Kochajmy się od święta" TU >>

Ocena: 3/6



Duke of Burgundy. Reguły pożądania

Świat jak z "Seksmisji". W jakiejś zupełnie pozbawionej mężczyzn czasoprzestrzeni, wszystkie kobiety są lepidopterolożkami - badaczkami motyli - i fankami BDSM. Stylowy dramat Petera Stricklanda ("Katalin Varga", "Berberian...") to artystyczna, szlachetniejsza wersja "50 twarzy Greya". Walorami produkcyjnymi nie zbliża się jednak do znacznie dziwniejszego i jeszcze bardziej zmysłowego "Stokera", a poza nimi niewiele jest w "Duke of Burgundy" rzeczy wartych uwagi. Ostatecznie.

Przeczytaj całą recenzję filmu "Duke of Burgundy. Reguły pożądania" TU >>

Ocena: 2/6



Autorki

Gdy poznajemy cztery tytułowe autorki, od razu domyślamy się, że coś tu jest nie tak. Szybko okazuje się, że "Kret", "Żmija", Ewa i Mariola odsiadują wyroki w zakładzie karnym w Krzywańcu. Kobiety zgodziły się - bądź zostały zmuszone - do udziału w warsztatach literackich, których owocem jest spektakl na podstawie napisanych przez nie autobiograficznych tekstów. Dokument Janusza Mrozowskiego prezentuje życie bohaterek za kratami oraz podczas premiery sztuki.

Sceny z ich codziennego życia zbyt szybko zaczynają przeplatać się jednak z fragmentami "Nikt nie byłby mną lepiej. Koncertu" - spektaklu awangardowego i (poza jednym przejmującym momentem) zwyczajnie kiepskiego. Można zaryzykować.

Przeczytaj całą recenzję filmu "Autorki" TU >>

Ocena: 2/6



Krampus. Duch Świąt

Max nigdy nie miał wesołych świąt, a te zapowiadają się jeszcze posępniej. Wszystko dlatego, że chłopiec nieopatrznie ściągnie do domu tytułowego bohatera. Film Dougherty'ego ma być rzeczą i śmieszną, i straszną - czymś pokroju "Gremlinów". Czy dostarczy rozrywkę na równie wysokim poziomie? Niestety, tego nie wiem - "Krampus" wedrze się do kin bez pokazu prasowego.

Przeczytaj całą recenzję filmu" Krampus. Duch Świąt" TU >>



Mama

Rozstanie, bezrobocie, rak, syberyjska sierota, śmiertelny wypadek samochodowy w rodzinie bliskiej osoby, znowu rak, niespełniony pieśniarz-ginekolog i mały synek, który ma grać w Realu Madryt, tyle że nie potrafi kopnąć w bramkę z rzutu karnego. Chociaż wszystkie kary na nią idą, Magda (Penelope Cruz) pozostaje nieludzko optymistyczna. Najgorsze, że żadne z twórców nie zauważyło (wielu) momentów, w których "Mama" popada w autoparodię. W obrazie o tak ciężkiej tematyce, podobny upadek boli szczególnie. Narzekaliśmy niedawno na "Chemię", ale polski film o chorej na raka ciężarnej jest co najmniej o klasę lepszy od "Mamy". Trzymać się z daleka.

Przeczytaj całą recenzję filmu" Krampus. Duch Świąt" TU >>

Ocena: 1/6



Więcej o: