Oscary 2016. Nareszcie! Leonardo diCaprio ma pierwszego Oscara! Za to "Sly" Stallone z pustymi rękami

Marzena Szkolak
29.02.2016 06:31
A A A
Alicia Vikander z Oscarem dla aktorki drugoplanowej

Alicia Vikander z Oscarem dla aktorki drugoplanowej (Jordan Strauss / Jordan Strauss/Invision/AP)

To był historyczny moment. Podczas 88. gali rozdania Oscarów mogliśmy wreszcie cieszyć się widokiem ściskającego statuetkę Leonardo diCaprio, który czekał na ten moment ponad 20 lat. Rozczarowany może być jeden z faworytów - Sylvester Stallone. W kategorii najlepszy film bezkonkurencyjny okazał się "Spotlight".
"Jada Pinkett-Smith zbojkotowała Oscary. To tak, jakbym ja zbojkotował majteczki Rihanny. Przecież nikt mnie tam nawet nie zapraszał" - to jedna z wielu mocnych aluzji prowadzącego 88. galę rozdania Oscarów Chrisa Rocka do bojkotu "białych" nagród przez część środowiska filmowego. Komik rozpoczął wieczór zachwycającym monologiem i nie spuszczał z tonu przez całą ceremonię. A ta pełna była ostrych żartów (głównie o dyskryminacji rasowej i mniejszości seksualnych), nie zabrakło też kilku filmowych niespodzianek, szczególnie na "drugim planie".

"Niektórzy mówią "Creed". Ja mówię "Czarny Rocky" - tak relacjonowaliśmy 88. galę rozdania Oscarów [RELACJA MINUTA PO MINUCIE]

And the Oscar goes to... Leo!

- Szósta nominacja, pierwsza statuetka, ostatni taki dzień w historii Internetu - napisaliśmy o 5.53 w naszej relacji z gali, gdy padło wreszcie TO nazwisko. Na zdanie: "And the Oscar goes to... Leonardo diCaprio " trzeba było czekać 23 lata - pierwszą nominację aktor otrzymał w 1993 za rolę w "Co gryzie Gilberta Grape'a". 88. gala rozdania Oscarów przejdzie do historii jako ta, w której statuetka dla najlepszego aktora pierwszoplanowego wreszcie trafiła w jego ręce - za rolę w filmie "Zjawa". A chwila, w której wzruszony aktor nagradzany jest długą owacją na stojąco, to z pewnością jeden z najbardziej wzruszających momentów gali.

Najwięcej statuetek dla "Mad Maksa", ale nie tych najważniejszych [LISTA ZWYCIĘZCÓW] >>

Chwilę wcześniej z Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej cieszyła się Brie Larson. - To, co kocham w filmie najbardziej to to, ile osób musi się zaangażować w to, żeby w ogóle powstał - dziękowała twórcom filmu "Pokój", w którym zagrała główną rolę matki chłopca uwięzionego w jednym pokoju i odizolowanego od świata.

W najważniejszej kategorii triumfował "Spotlight" - historia dziennikarskiego śledztwa w sprawie pedofilii w kościele katolickim. Przez długi czas film był murowanym faworytem, ale w ostatnich tygodniach plotkowano o zwycięstwie "Zjawy". A jednak, ze statuetki cieszyła się ekipa z reżyserem Tomem McCartym na czele.



Zaskoczenie na drugim planie

Pierwszą niespodzianką wieczoru okazał się Oscar dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W kategorii, w której nominowane były m.in. Kate Winslet za "Steva Jobsa", czy Rooney Mara za "Carol", zwyciężyła szwedzka aktorka Alicia Vikander. Nagrodzono ją za rolę w filmie "Dziewczyna z portretu", choć większa część naszej redakcji uważa, że jeszcze bardziej należała się jej nominacja za rolę androidki w filmie "Ex Machina".

Potem było jeszcze ciekawiej. Gdy na scenę wyszły Kate Winslet i Reese Witherspoon, by przyznać nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego, wszyscy spodziewali się, że za chwilę cieszył się będzie Sylvester Stallone. Niezapomniany "Rocky" powrócił w tym roku na srebrny ekran w filmie "Creed". Stallone awansował z aktora najczęściej nagradzanego Złotymi Malinami do roli laureata tegorocznych Złotych Globów i faworyta w wyścigu o nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej. Ale ta powędrowała tym razem do Marka Rylance'a za rolę w filmie Spielberga "Most szpiegów". To być może największe zaskoczenie tegorocznej gali.

Hat-trick za zdjęcia

Trzeci rok z rzędu (!) ze statuetki za najlepsze zdjęcia cieszył się Emmanuel Lubezki. Operator, który wcześniej zachwycił akademię zdjęciami do "Grawitacji" i "Birdmana", tym razem otrzymał Oscara za zdjęcia do "Zjawy".

Trzy statuetki za "Birdmana" odebrał w tamtym roku Alejander Gonzales Innaritu, a tym razem triumfował jako najlepszy reżyser za "Zjawę". Odbierając Oscara dziękował m.in. Leonardowi diCaprio, który "oddał filmowi swoje serce, duszę i życie".

W kategoriach scenariuszowych nie było większego zaskoczenia. Statuetkę za najlepszy scenariusz oryginalny zachwycające Charlize Theron i Emily Blunt wręczyły twórcom filmu "Spotlight", natomiast Charles Randolph i Adam McKay odebrali ją z rąk Russela Crowe'a i Ryana Goslinga - za najlepszy scenariusz adaptowany "Big Short!".

Podobnie - bez wielkich niespodzianek - było w przypadku statuetki za najlepszy film nieanglojęzyczny. Bezkonkurencyjny okazał się węgierski "Syn Szawła" - jeden z największych faworytów wieczoru, którego zwycięstwo przewidywaliśmy również w naszych redakcyjnych typowaniach.

6 razy "Mad Max"

W kategoriach "technicznych" faworyt był jeden. I tym razem spełniły się nie tylko typy bukmacherów, ale i przeczucia większości widzów - aż 6 statuetek zabrali do domu twórcy "Mad Maksa". Zwyciężyli w kategoriach: najlepsze kostiumy, najlepsza scenografia, najlepsza charakteryzacja, najlepszy montaż, najlepszy montaż dźwięku i najlepszy dźwięk. Za to w kategorii efekty specjalne spektakularny "Mad Maks" musiał ustąpić kameralnej, skromnej i zachwycającej jednocześnie produkcji - "Ex Machinie" Aleksa Garlanda.

Najlepsza "najgorsza" piosenka

- Jestem chyba pierwszy gejem, który dostaje Oscara - stwierdził Sam Smith, dziękując za Oscara za najlepszą piosenkę do "Spectre" - "Writings on the Wall", czyniąc zadość wszechobecnej w tym roku w Dolby Theatre poprawności politycznej. Dla wielu fanów serii o Bondzie, według których piosenka Smitha była mówiąc oględnie nieudana, będzie to spore zaskoczenie.

Chwilę wcześniej Enio Morricone cieszył się z innego "muzycznego" Oscara - za najlepszą ścieżkę dźwiękową do filmu Quentina Tarantino "Nienawistna ósemka".



Tagi:

  • 4
  • 4
Komentarze (121)
Zaloguj się
  • herbat

    Oceniono 242 razy 196

    Najlepsza aktorka drugoplanowa - Beta Szydło
    Najlepszy aktor drugoplanowy - Andrzej Duda
    Najlepsze zdjęcia - zdjęcie prezesa stadniny koni w Janowie Podlaskim
    Najlepszy scenariusz adaptowany - kampania wyborcza PiS z trolami internetowymi ala Putin
    Najlepszy montaż - szafa Czesław z Ikea
    Najlepsza charakteryzacja - Jarosław Kaczyński jako obrońca Konstytucji
    Najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny - nowe Wiadomości Kurskiego zmiksowane z Nocną Zmianą

  • levy

    Oceniono 151 razy 119

    Film o aferze pedofilskiej w Kościele wygrywa - Waszczykowski już pisze oficjalny protest, w którym informuje Szanowną Akademię, że jej werdykt nie będzie miał żadnej mocy prawnej w Republice Wolskiej,

  • 20portal

    Oceniono 86 razy 56

    Polska nie uznaje Oskarów, a film "Spotlight" będzie wycofywany ze wszystkich kin.
    Z Panem Bogiem (cytat z klasyka, tj. Zelnika)
    P.S.
    Minister Kultury nie dopuści, aby tak antykoscielny film rozpowszechniany był na terytorium państwa całkowicie zaleznego od Watykanu.

  • anrananarywa

    Oceniono 48 razy 32

    Ja mam wniosek z trochę innej parafii: w Canal+ zamiast Wendzikowskiej mogliby równie dobrze postawić w fotelu puszkę fasoli, a pewnie i tak wiedziałaby więcej o kinie.

  • wizjinerka

    Oceniono 22 razy 18

    Szczególne gratulacje dla Leo! Nareszcie!

  • raddy

    Oceniono 28 razy 16

    Gliński zaraz zadekretuje kilkadziesiąt baniek z budżetu ma film o Żydach z Hollywood szkalujących dobre imię Rzeczypospolitej. Producentem wykonawczym zostanie fundacja Lux Veritatis, a główna rolę demaskującego żydo-masońskie spiski obsadzi Antoni Smoleński. Prezes Polski, z pomocą prezesa TVP(is), już pisze scenariusz.

  • krokodylek77

    Oceniono 17 razy 15

    Spotlight-zasluzenie
    Syn Szawla-zasluzenie
    diCaprio-raczej za caloksztalt,a nie za Zjawe(wedlug mnie film cienki,i byly lepsze role diCaprio)
    reszta przewidywalna,z wyjatkiem beznadziejnej piosenki do najslapszego Bonda w histori cyklu

  • magwol2

    Oceniono 14 razy 12

    Z tym bojkotowaniem "białych" Oskarów to jedno wielkie pudło.
    To nie wina Akademii że jest tak mało oskarowych ról dla czarnych aktorów.

    Kojarzy ktoś jakąś potencjalnie oskarową rolę czarnoskórego aktora w tym sezonie Oskarowym?
    Komu akademia ma dawać Oskary i za co? Kolejna "akcja afirmacyjna"?

    Niech idą z pretensjami do wytwórni filmowych. To tam siedzą ci biali faceci w średnim wieku którzy decydują, co dostanie kasę ma produkcję i kogo się obsadzi.

    ps. Czarni producenci - a są tacy i nawet maja kasę - jakoś tak dziwnie potrafią wypuszczać tylko kolejne głupie komedie dziejące się w czarnych gettach, w których jest jeden dyżurny biały - jakiś łotr albo idiota, ewentualnie łzawe historie młodych zdolnych synów samotnych matek, co to wyrwali się z gangów i skończyli studia dzięki stypendium baseballowemu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX