Ciemna strona Colina Firtha

W tym miesiącu rozpoczęły się zdjęcia kolejnej ekranizacji "Portretu Doriana Graya" Oskara Wilde'a. Jedną z głównych ról zagra w niej Colin Firth.
To opowieść o młodym brytyjskim arystokracie, obdarzonym nieziemską urodą, który pragnie zachować wieczną młodość. Dorian chce, aby to jego portret się starzał, a on sam pozostał nietknięty przez czas. Pod wpływem swojego zdemoralizowanego przyjaciela Lorda Henry'ego, Dorian wkracza na drogę hedonizmu i zła. Tytułową rolę zagra Ben Barnes, znany widzom głównie jako Książę Kaspian z ostatniej ekranizacji "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian". Deprawować Doriana będzie Colin Firth.

Oliver Parker, reżyser filmu, musi darzyć Wilde'a szczególnym upodobaniem. "Dorian Gray" to już trzeci jego film oparty na utworze literackim Wilde'a. Pierwszy "Idealny mąż" (1999) to historia mężczyzny, który za wszelką cenę musi utrzymać w sekrecie pewne aspekty swojej przeszłości. Drugi film został zrealizowany w 2002 roku i nosił tytuł "Bądźmy poważni na serio". Była to komedia o oszustwach dwóch zblazowanych XIX-wiecznych młodzieńców. Również w tym filmie Colin Firth grał jedną z głównych ról.

Nie po raz pierwszy także powstaje film na podstawie "Portretu Doriana Graya". W 2005 roku Mick Davis wyreżyserował amerykańsko-brytyjsko-rumuńską koprodukcję "Dorian Gray". Zaś w 2006 roku powstał amerykański film "The Picture of Dorian Gray" Duncana Roya. W obu filmach rolę tytułowego dandysa zagrał David Gallagher.

W filmie Parkera nareszcie zobaczymy Colina w roli ciemnego charakteru, co po jego ciągłych rolach w romantycznych komediach i ostatnim występie w "Mamma Mia!" będzie ciekawą odmianą.