Bezwstydna OFF CAMERA

Pokazem nagrodzonej Złotą Palmą "Klasy" Laurenta Canteta w środowy wieczór rozpoczęła się w Krakowie pierwsza edycja festiwalu kina niezależnego OFF CAMERA

Nie przepadam za festiwalowymi "otwarciami", "zamknięciami", "galami". Nie ot tak, dla zasady, ale z powodu wstydliwości mojej własnej, a dokładniej - osobliwego dyskomfortu, jaki odczuwam na myśl, że - dajmy na to - prowadzący imprezę strzela spektakularną gafę, dowcipy wypadają mało śmiesznie, a misternie utkany przez sztab specjalistów plan "otwarcia" sypie się w drobny mak. A mnie wtedy zżera wstyd za innych. Wstydzę się jako widz, bo to, co czasem przychodzi nam oglądać, jest naprawdę nieprzyzwoite. Rzecz w tym, że kiedy, zgrzyta i pęka forma obmyślona, zaplanowana i ćwiczona z nadzieją na bezbłędne odtworzenie, gdy nadejdzie godzina "zero", a nieudolne, zazwyczaj niby-błyskotliwe próby jej łatania nie przynoszą efektu, pozostaje rażąca i smutna pustka. Niewygodne poczucie, że oto mam do czynienia z farsą: fałszem, który usiłuje mi się podać w atrakcyjnym opakowaniu frazesu. Słowa, słowa, słowa. Przydługie przemowy, których sensu nie sposób dociec. Pielgrzymki na scenę, sztafeta z mikrofonem. Koszmar szkolnych akademii.

 

Z pierwszoszkolną rezerwą witam więc każdy festiwal. Nie inaczej było w przypadku uroczystości otwarcia I Międzynarodowego Festiwalu Kina Niezależnego OFF CAMERA. Jego "pierwszość", "międzynarodowość" i "niezależność" razem wzięte to przecież aż nadto, by usprawiedliwić wielką fetę otwarcia, w szaleństwie której łatwo zagubić ideę przyświecającą twórcom tegoż festiwalu. Tymczasem debiutująca OFF CAMERA nie kazała mi się za siebie wstydzić, przynajmniej w dniu swojej inauguracji. Październikowym wieczorem w sali krakowskiego Kina Kijów było bowiem krótko, przeważnie zwięźle i przede wszystkim na temat. Nie mogę też oprzeć się wrażeniu, że było szczerze i że mówili do mnie ludzie, którym naprawdę zależy na kinie, a nie tylko na bezustannym podsycaniu szumu wokół niego.

 

Dość powiedzieć, że tak zwana część oficjalna była jedynie wstępem do tego, co odczułam jako istotne otwarcie OFF CAMERY. Wybór uhonorowanej tegoroczną Złotą Palmą w Cannes "Klasy" (2008) Laurenta Canteta na film otwierający I Międzynarodowy Festiwal Kina Niezależnego nie tylko prognozuje atrakcyjność offcamerowego repertuaru, ale przede wszystkim stanowi bardzo subtelne nawiązanie do idei samego festiwalu. Kameralne, balansujące na granicy dokumentu dzieło Canteta opowiada o pokonywaniu uprzedzeń i przełamywaniu stereotypów; wypracowywaniu porozumienia tam, gdzie wydaje się ono niemożliwe. "Klasa" jest filmem niewygodnym, bo pokazuje, że nie jesteśmy sami, nie żyjemy w próżni swoich własnych małych światów. To przede wszystkim film o otwartości i konieczności dialogu. Nie o zawodności komunikacji czy zaniechaniu spotkania, ale o bezwzględnej ich potrzebie.

 

Kadr z

 

Chcę wierzyć, że tak właśnie rozumieją ideę festiwalu OFF CAMERA jego twórcy - jako spotkanie: dialog z filmami i z twórcami, zarówno tymi doświadczonymi, jak i początkującymi. Jako szukanie miejsca dla tego, co nowe i niezależne, osobne i własne; miejsca - co ważnie - wcale nie na marginesie. Udowadnianie, że "niekomercyjne" nie znaczy wcale "niepopularne". Bo dobre kino to po prostu dobre kino, niezależnie gdzie i jak powstaje.


W filmie Canteta jeden z młodych bohaterów - Wei - zapytany przez nauczyciela, kiedy się wstydzi, odpowiada, że czuje wstyd za innych, bo oni sami wstydzić się za siebie nie potrafią. Wei przypomina mi o mnie samej, z niepokojem zerkającej w kierunku większych i mniejszych scen festiwalowych. I tak sobie po cichu marzę, zbudowana nieco otwarciem tej pierwszej OFF CAMERY, żebyśmy już więcej wstydzić się nie musieli.


                                                                                                          
Paulina Kwas, Kraków

 

O najciekawszych, najlepszych i najbardziej nietypowych filmach z OFF CAMERY czytaj codziennie na serwisie film.gazeta.pl  


Lubisz chodzić do kina? Chcesz poznać recenzje "Co Jest Grane" już w czwartek po południu? Zapisz się na newsletter filmowy! KLIKNIJ TUTAJ

Więcej o: