Biała Dama zdradza, jak dostać rolę u Almodovara

Polka, która zagra u hiszpańskiego mistrza, w najnowszej "Machinie" opowiada, jak się dostaje taką rolę

Ja też tak chcę!!! - to pierwsze, co się rzuca na usta, gdy czyta się o tym, co zdarzyło się Białej Damie.

 

Gdyby ktoś nie znał Białej Damy: to ta pani, która w pięknym przebraniu pracowała na placu Mariackim:

 

biała dama almodovar

 

(to znaczy zwykle nie miała na sobie tego zielonego wdzianka. Na zdjęciu powyżej Biała Dama świętowała wybór Polski na organizatora Euro 2012).

 

Naprawdę nazywa się Maja Iljuczonek-Tarnowska. Pewnego dnia dowiedziała się od swojej przyjaciółki, że Almodovar poszukuje aktorki charakterystycznej i wysłała mu swoje zdjęcia:

 

Przez wiele miesięcy nikt się nie odzywał. Aż pewnego dnia (...) o 7.15 dostaję telefon: "Proszę przylecieć do Hiszpanii na casting". Związana byłam kontraktem, więc powiedziałam: "Nie mogę, pracuję". Zapytali, ile jest warta umowa. Na głupa strzeliłam - cztery tysiące euro. Nie dość, że mi tyle zapłacili, to jeszcze przysłali bilety.

opowiada "Machinie".

 

Polka pokonała 40 innych kandydatek i teraz zagra u reżysera "Volver " dziewczynę, która od trzynastego roku życia pracuje jako prostytutka. O swojej bohaterce Maja mówi:

 

Uchodzi za trochę szaloną. Tak jak ja. Jest jedną z trzech głównych postaci. Mszcząc się na mężczyźnie, który jej nie chce, postanawia mu wyrwać żonę.

 

Czemu Hiszpan wybrał właśnie ją?

 

Weszłam w petem w zębach. (...) Wyglądałam jak rozdygotana, ruda wariatka. Siadłam przed kamerą i pojechałam. (...) [Almodovar] powiedział: "Zajebista, bo jara".

 

Po podpisaniu kontraktu aktorka (skończyła PWST oraz francuską szkołę teatralną) musiała schudnąć 30 kilo (zostały jej już tylko cztery!) oraz przejść kilka operacji plastycznym. Sporo determinacji wymaga ta rola. Może jednak nie tak fajnie grać u hiszpańskiego mistrza?

 

Almodovar, jak informuje na swoim blogu, niedawno skończył kręcić "Los abrazos rotos". Oto kadr z filmu (a właściwie dopiero ze stołu montażowego) z Penelope Cruz:

 

 

Zatem najpierw czekają nas "Zerwane więzi", a - miejmy nadzieję - zaraz potem: film Almodovara z Mają Iljuczonek-Tarnowską. Czekamy z niecierpliwością!

 

mallui

 

Nie chcesz przegapić żadnej ciekawej premiery i poznać recenzje z Co Jest Grane już w czwartek po południu? Zapisz się na nasz newsletter filmowy KLIKNIJ TUTAJ

Więcej o: