Po Paryżu i Nowym Jorku zakochaj się w Berlinie. Będą kolejne filmy?

Zakochaliśmy się już w Paryżu, wkrótce pokochamy Nowy Jork, a filmowcy szykują się już do realizacji kolejnego cyklu nowel. Reżyserowie z całego świata opowiedzą tym razem o Berlinie

Informacja o planach nakręcenia filmu, zapewne nieprzypadkowo, pojawiła się w trakcie trwania Berlinale. Producentka Marina Grasic, która wraz z Sherezade Films przygotowała wcześniej "New York, I Love You", liczy, że premiera "Love Berlin: How we met" odbędzie się podczas przyszłorocznej edycji festiwalu.

Realizacja projektu powinna rozpocząć się jesienią tego roku. Aktualnie trwają rozmowy z potencjalnymi współtwórcami "Love Berlin: How we met". Do udziału w projekcie zostanie zaproszonych dziesięciu reżyserów i dwudziestu aktorów. Budżet filmu wyniesie 19 milionów dolarów.

 
Bardzo mnie cieszy, że producenci nie rezygnują z kontynuacji tego interesującego cyklu. Chociaż "Zakochany Paryż" wypadł nierówno, i tak stanowił zbiór całkiem interesujących i sprawnie opowiedzianych historii. Przede wszystkim jednak, umożliwiał widzom porównanie różnorodnych sposobów patrzenia na Paryż i poznanie także tego mniej znanego oblicza miasta.
 
Nowojorska wersja miała swoją premierę we wrześniu 2008 roku na festiwalu w Toronto, a teraz przyjechała do Berlina na European Film Market. Prawdopodobnie już wkrótce dowiemy się, czy któryś z polskich dystrybutorów wróci do kraju z tym filmem. Jestem dobrej myśli, ponieważ "Zakochany Paryż" okazał się niemałym sukcesem. Jakiś czas temu pojawiły się też informacje, że na 2010 rok szykowany jest projekt "Shanghai, I Love You", jednak póki co nie podano żadnych szczegółów dotyczących tej produkcji
 


Berlin wydaje się miastem szalenie interesującym, choć raczej niedocenianym - bo uważanym za brzydkie, i także dlatego zasługuje na to, żeby zostać bohaterem kolejnej nowelowej produkcji. Znany jest filmowcom nie tylko ze względu na ich coroczne odwiedziny na Berlinale, ale też dzięki klasyce kina, która stanowi niezwykły zapis burzliwej historii stolicy Niemiec. Ciekawe, jacy reżyserzy przy udziale jakich aktorów będą mieli szansę zabrać widzów w podróż po Berlinie. Macie jakieś sugestie?

Równie interesujące wydaje się, czy doczekamy się kolejnych produkcji w tym stylu. Sam chętnie obejrzałbym Rzym, Londyn czy Tokio widziane oczami filmowców z różnych stron świata. Które miasta Waszym zdaniem szczególnie zasługują na taki portret filmowy?

kapryśny

 

Więcej o: