Poczytaj recenzje: Przerwane objęcia

W Hiszpanii miała miejsce premiera nowego filmu Almodovara i wreszcie możemy dowiedzieć się czegoś więcej o "Los Abrazos Rotos

Hiszpanie nie wydali jednogłośnie okrzyku zachwytu po obejrzeniu nowego filmu Pedra Almodovara. Co i raz mnie to zadziwia: rodacy odnoszą się do autora "Volver" z większym dystansem niż cały świat. Wielu dziennikarzy, choć nie podważają talentu reżysera, od lat podkreśla, że Almodóvar przede wszystkim umie się świetnie wykreować, że jego maniera stała się już trochę nudna i że jest przeceniany.

Carlos Boyero w dzienniku "El Pais" najpierw szeroko opisuje swój sceptyczny stosunek do filmów Almodovara w ogóle. Podkreśla również dwoistość tej sztuki: choć twórca wywodzi się z awangardy (słynna movida madrillena) i wciąż w pewien sposób z nią utożsamia, to uwielbia go szeroka publiczność. A dalej pisze o samym filmie:

Ma to być intensywna opowieść o pasji, stracie i przetrwaniu. Występuje tu niewidomy scenarzysta, który kiedyś miał zdrowy wzrok i był reżyserem. Opiekują się nim agentka i rozrywkowy syn. Początkowo te postaci nie wzbudzają specjalnie naszego zainteresowania, mimo że domyślamy się, iż mają ciemną przeszłość, jakieś tajemnice do wyjaśnienia. Temperatura emocjonalna jest letnia; ani czyny, ani wypowiedzi bohaterów nie poruszają.
Wtedy pojawia się femme fatale. Romansuje ze scenarzystą. Ten mami ją obietnicami, że uczyni z niej wielką gwiazdę filmową. (...) A ja siedzę na seansie nieporuszony, słuchając wymuszonych dialogów. Ani trochę nie odczuwam rzekomego wulkanu pomiędzy kochankami, ani bólu i metafizyki w refleksjach o nieuleczalnych ranach twórcy, którego dzieło przemontowują.
Jest tu mnóstwo odniesień do klasyków kina, abyśmy pojęli, że Almodóvar i jego przyjaciele odczuwają z nimi wspólnotę i mają do przekazania coś ważnego. (...) To, co tu obserwuję i czego słucham wydaje się intelektualnym onanizmem. (...)Jedyne uczucie, które towarzyszy mi od początku do końca seansu to uczucie znużenia. I mówię sobie: po co to wszystko?

Uff...no to dołożył pan Boyero. Reszta recenzji będzie już na szczęście bardziej umiarkowanych. Jesus Casanas z "ABC" chwali przede wszystkim aktorstwo: nie tylko muzy Almodovara Penelope Cruz, Blankę Portillo i Lolę Duenas. Wspomina także o krótkim występie Chus Lampreave i Rossy de Palma, czyli stałych współpracowniczek Almodovara z lat 80.

Chus Lampreave w Kobietach na skraju załamania nerwowego

Rossy de Palma w Kobietach na skraju załamania nerwowego

"Przerwane objęcia" to mieszanka thrilleru, dramatu i komedii. Przede wszystkim to film o miłości. Miłości irracjonalnej, namiętnej. Miłości, która przysłania świadomość i przynosi silne uniesienia. Która od początku zapowiada się tragicznie. Wszystko w stylu charakterystycznym dla Almodovara.

- pisze Casanas.

Na aktorów zwraca też uwagę autor z jenesaispop:

Pomijając niedoskonałości, filmu błyszczy pod wieloma względami, szczególnie jeśli chodzi o kreacje aktorskie. Penélope Cruz jest cudowna, gdy walczy z przeciwnościami bez wrzasków. 

Najczęściej powtarzający się zarzut? O braku emocjonalnego napięcia w filmie.

Estetyce filmu nie można nic zarzucić, ale scenariusz jest zbyt zagęszczony. Przebłyski geniuszu mieszają się z momentami bardziej miałkimi. 

- twierdzi Ruth Mendez  

Wszystkie recenzje skłaniają niestety do wniosku, że Almodovar rzeczywiście zaczyna się powtarzać, wykorzystywać swoje stałe motywy w tylko odrobinę zmienionych konfiguracjach. No ale z ostateczną oceną zaczekajmy do polskiej premiery "Przerwanych objęć" (czyli do 18 września).

Przerwane objęcia Penelope Cruz Lluis Homar

W międzyczasie znalazłam jeszcze krótkometrażowy filmik, który powstał w trakcie realizacji "Przerwanych objęć". Niestety, na razie można go obejrzeć tylko w wersji oryginalnej. Ale powiedzcie - czy tytuł nie jest zachęcający? Brzmi on w wolnym tłumaczeniu "Urzędniczka kanibalka". Bohaterką jest radczyni (w "Przerwanych objęciach" ta postać pojawia się jedynie na trzy minuty), która wygłasza monolog o swoich nietypowych upodobaniach seksualnych. Robi to w sposób kompletnie bezpruderyjny, jak miały to w zwyczaju bohaterki Almodovara, szczególnie te z lat 80.:

M.G.

WSZYSTKO O "PRZERWANYCH OBJĘCIACH"  

Więcej o: