Premiera DVD: "W sieci kłamstw"

Europą wstrząsa seria zamachów terrorystycznych. Cała nadzieja na ich powstrzymanie znajduje się w dłoniach agenta CIA - Rogera Ferrisa (Leonardo Di Caprio).
Trwa polowanie CIA na niebezpiecznego przywódcę serii ataków terrorystycznych. Roger Ferris to człowiek agencji, który działa w terenie, przemieszczając się z miejsca na miejsce w pogoni za informacjami, które pozwolą mu uprzedzać zagrożenie. Oko na niebie - satelitarne łącze - obserwuje Ferrisa. Po drugiej stronie łącza znajduje się agent CIA Ed Hoffman, kontrolujący przebieg zdarzeń z odległości tysięcy kilometrów. I gdy Ferris zbliża się do celu, odkrywa, że zaufanie może stanowić śmiertelne zagrożenie lecz jest konieczne do przetrwania. (Opis dystrybutora)

Nie ma się co oszukiwać - trudno było się spodziewać, żeby Ridley Scott nakręcił wyjątkowo słaby film. Dlatego też, już choćby tylko i wyłącznie dla reżysera, warto obejrzeć "W sieci kłamstw" i można mieć pewność, że pod względem warsztatowym wszystko będzie na swoim miejscu. Jeśli chodzi o "technikalia", gdyby już koniecznie chciało się to robić, to można przyczepić się trochę do nienaturalnych efektów przeróżnych wybuchów. Tyle tylko, że to nie wybuchy są w tym filmie najważniejsze, więc wspomniałem o tym tylko tak "do akt" i już wracam do zapewniania, że "W sieci kłamstw" niczego nie brakuje. Począwszy od reżysera, poprzez autora scenariusza Williama Monaghana ("Infiltracja"), aż po dwóch głównych aktorów tego widowiska (Leonardo Di Caprio i hołubiony przez Scotta Russell Crowe) - wszystko jest tu na najwyższym możliwym poziomie tylko po to, by zapewnić widzowi dwie godziny solidnej rozrywki szpiegowskiej przetykanej efektownymi scenami akcji.

Temat podejmowany przez Scotta jest ostatnio eksploatowany dość często. Na Bliski Wschód wybierało się w ostatnich latach wielu reżyserów, a wyniki ich wycieczek były różne: od mającej zapędy artystyczne "Syriany" po typowe widowisko sensacyjne, jakim było "Królestwo". Scott wybrał co najlepsze z obydwu tych sposobów opowiadania fabuły i w ten sposób stworzył film, który powinien zadowolić miłośników zarówno nieco mądrzejszego kina, jak i tych, nastawionych na czystą rozrywkę. To pierwsze zagwarantowała mu ciekawie dobrana obsada (Di Caprio jak zawsze świetny, Crowe w tym "pojedynku" pełni bardziej rolę statysty) i autor scenariusza, a drugie znakomity warsztat filmowy i zdolni współpracownicy, które pozwoliły opowiedzieć tę historię z mistrzowską precyzją.

Problemem tego filmu - opartego na podstawie powieści Davida Ignatiusa - jest to, że pomimo tych wszystkich składników, które powinny złożyć się na wybitny film, nie jest trudno oprzeć się wrażeniu, że "W sieci kłamstw" ma jednak pewne braki wynikające z tego, że tak naprawdę ogląda się serwowaną przez Scotta historię bez większych emocji. Zapowiadane na początku filmu ataki terrorystyczne dość szybko zostają wprowadzone w życie, ale ani przez chwilę nie ma się wrażenia, że właśnie wydarzyło się coś, na miarę ataków z 11 września. Ot kolejny sensacyjny news w telewizyjnych wiadomościach i zaraz wracamy do głównego bohatera filmu - Rogera Ferrisa - który coraz wyraźniej przekonuje się o tym, że tkwi w grze, której nie da się wygrać w uczciwy sposób. I coraz bardziej zaczyna mu to przeszkadzać. Ale i samemu Ferrisowi ciężko dopingować w sposób, który sprawiłby u widza szybsze bicie serca - bo podziwianie aktorskich umiejętności, a sympatyzowanie z postacią to dwie zupełnie różne rzeczy. To już sceptyczny Hoffman, który z obojętną miną kroczy po kolejnych trupach, wzbudza większe emocje, ale jego z kolei jest za mało. No i trudno mu dopingować.

Podsumowując - "W sieci kłamstw" to świetny warsztatowo film, który z pewnością należy zobaczyć, ot choćby tylko dla tej realizacyjnej sprawności. Nie da się jednak ukryć, że Ridley Scott to reżyser, po którym należałoby spodziewać się trochę więcej. Nie dowiadujemy się z tego filmu niczego nowego, czego nie wiedzielibyśmy wcześniej. Ameryka to kraj, który dzięki swoim satelitom widzi wszystko, ale tak naprawdę nie widzi nic, a największym zagrożeniem światowego pokoju jest sympatyczny dziadzio, otoczony przez szczęśliwy wianuszek swoich wnucząt. A działający w terenie agent nie ma prostego życia i często musi zmagać się z wyborami, których nie do końca akceptuje. W kinie było to już wiele razy i pewnie jeszcze wiele razy będzie. No ale jeśli już musi być, to lepiej, że pokazane w najlepszej z możliwych opraw.

W sieci kłamstw - zwiastun filmu

 

Tytuł oryginalny: Body of Lies
Reżyser: Ridley Scott
Obsada: Russell Crowe, Leonardo DiCaprio, Oscar Isaac, Mark Strong
Rok produkcji: 2008
Region: 2, 5 PAL
Dźwięk / język: DD 5.1: angielski, turecki, polski (lektor)
Napisy: łotewskie, tureckie, słoweńskie, serbskie, polskie, estońskie, chorwackie, bułgarskie
Obraz: 16x9, 2.40:1
Dodatki na DVD:
- Komentarz reżysera Ridleya Scotta, scenarzysty Williama Monahana oraz autora powieści Davida Ignatiusa
- Wywiad w stanie oskarżenia: dekonstrukcja W sieci kłamstw - kluczowe sekwencje filmu wnikliwie spenetrowane w materiałach filmowych z planu oraz w wywiadach z obsadą i twórcami.

WIĘCEJ O PREMIERACH DVD

Quentin - quentin.blox.pl

Więcej o: