"Spektakularnym" okrzyknięto występ Madonny w przerwie wielkiego finału NFL w niedzielny wieczór. Ale nie obyło się bez skandalu. Podczas gdy Królowa Popu baraszkowała na scenie, towarzysząca jej wokalistka M.I.A pokazała 110 milionom Amerykanów środkowy palec.
Fot. MIKE SEGAR REUTERS
Podczas Super Bowl Madonna wystąpiła z Nicki Minaj i M.I.A.
Niefortunny moment zdarzył się w około 8 minucie spektakularnego show Madonny. Znana m.in. z przeboju "Paper Planes" kontrowersyjna raperka M.I.A. wykonywała właśnie swoją solówkę. Podczas gdy Królowa Popu wiła się z przodu sceny, M.I.A zaśpiewała: "I don't give a shit" i pokazała jednej z kamer środkowy palec.
Transmitująca finał rozgrywek amerykańskiego futbolu telewizja CBS próbowała jeszcze zareagować zamazując część ekranu, ale było już za późno.
Swoje oburzenie wyraziła m.in. The Parents Television Council - rada zajmująca się monitoringiem programów telewizyjnych pod kątem zawartości odpowiedniej dla najmłodszych widzów. - Zamiast zapobiegać obscenicznym programom, związek NFL i telewizja NBC umożliwiły artystce zwrócenie na siebie uwagi w najbardziej kontrowersyjny z możliwych sposobów. W rezultacie składająca się w dużej części z dzieci i młodzieży publiczność zobaczyła: F you - czytamy w oświadczeniu rady.
Ani sama artystka, ani jej publicystka nie odniosły się bezpośrednio do incydentu, ale amerykańska prasa cytuje osoby z jej otoczenia, które twierdzą, że zadziałał "stres i nerwy". Ten stres może ją dużo kosztować - podobnie jak inni występujący w trakcie meczu artyści, M.I.A. podpisała zobowiązanie zapłacenia ewentualnych kosztów grzywny za "nieodpowiednie zachowanie". Karę może narzucić na telewizję specjalna komisja - Federal Communications Commission.
Prawie jak pierś Janet
Związek NFL i stacja CBS przeprosiły oburzonych amerykańskich widzów i obwiniają się wzajemnie za incydent. Telewizja twierdzi, że to futbolowy związek produkuje show i wybiera jego gwiazdy, więc odpowiedzialność za treść programu spada na jego barki. NFL odpowiada natomiast, że transmitująca mecz stacja "nie zareagowała na czas i nie zadziałał system opóźniania transmisji".
System ten stosuje się m.in. na skutek słynnej "awarii garderoby" Janet Jackson, która podczas występu z Justinem Timberlakiem w finale NFL 2004 roku pokazała pierś. Moment obnażenia piersi, który trwał ułamek sekundy, kosztował wówczas stację CBS 550 tysięcy dolarów grzywny od FCC.