"Who the F*** is Bon Iver?" Amerykanie nie mają pojęcia kim jest zwycięzca Grammy

marz
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 13:55
A A A Drukuj
Bon Iver makethegirlsdance.com Bon Iver
Choć pierwszy album nagrał już pięć lat temu, a w Europie jest ulubieńcem sceny indie to Justin Vernon, znany jako Bon Iver najwidoczniej nie zdążył zyskać uznania rodaków. Jego zwycięstwo w prestiżowej kategorii Grammy - najlepszy nowy artysta spowodowało lawinę komentarzy na Twitterze. A sam muzyk czuł się "zszokowany".
Justin Vernon (Bon Iver) wygrał w kategorii najlepszy album: muzyka alternatywna i najlepszy nowy artysta
Fot. Mark J. Terrill AP
Justin Vernon (Bon Iver) wygrał w kategorii najlepszy album: muzyka alternatywna i najlepszy nowy artysta

fot. facebook.com
"Pierwszy album wydał 4 lata temu. Teraz nominowany jako najlepszy nowy artsta" - ironiczny mem krążący w sieci
Nicki Minaj
Fot. Matt Sayles AP
Nicki Minaj
My kibicowaliśmy mu od początku, ale Amerykanie nie mogą uwierzyć, że w kategorii najlepszy nowy artysta "jakiś niepozorny pieśniarz z Wisconsin" sprzątnął nagrodę sprzed nosa Nicki Minaj. Nagroda dla Justina Vernona, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko ukrywającego się pod pseudonimem Bon Iver muzyka, tak zaskoczyła niektórych rodaków, że natychmiast chwycili za telefony by wyrazić swoje oburzenie na Twitterze. Niektóre z nich:

- Bon Iver?!?!? Artystą roku?!?!? Kim do cholery jest ten facet?!?!?! Znaleźli go przed Staples Center?!?!?!
- Kim jest jakiniowiec i dlaczego wygrał?
- Zdecydowanie nikt nie wie kim jest Bon Iver


Wyśmiewano się też z brzmienia jego nazwiska, które w ustach prezenterki zabrzmiało jak "Bonny Bear":

- Ten Bonny Bear najpierw powinien przyciąć brodę.
- Nagroda za najgorszą przemowę idzie do Bonny Beara, czy jak on tam się nazywa


Więcej wpisów można przeczytać na stronie who-is-bon-iver.tumblr.com/:



Sam artysta, pozostający do tej pory głównie w "drugim obiegu" i nurcie muzyki indie-folkowej, też był zaskoczony nagrodami (wygrał również w kategorii najlepszy album alternatywny), uznawanymi za bardzo mainstreamowe. Jeszcze kilka miesięcy temu negatywnie wypowiadał się na temat Grammy, odrzucił też zaproszenie do wystąpienia w duecie z innym artystą.

- Chcieliśmy zagrać coś swojego, ale powiedziano nam, że musimy zagrać duet. A przecież zostaliśmy nominowani za naszą muzykę, która niby się podoba. A tu nagle mam grać czyjeś kawałki, które nie mają z nami nic wspólnego. Powiedzieliśmy więc delikatnie: Pieprzcie się - przyznał przed ceremonią.

Na samej ceremonii wyraził się mniej dobitnie: - Naprawdę trudno przyjąć tę nagrodę - nie ukrywał swoich mieszanych emocji lider Bon Iver. Podziękował "wielu uzdolnionym artystom, którzy zapewne nigdy nie zostaną nominowani do Grammy".



Ale najbardziej zaskakujące jest to, że celebrowany od dłuższego czasu w Europie Amerykanin, pozostawał wśród rodaków praktycznie nieznany. A swoją pierwszą płytę, "For Emma, Forever Ago", nagraną w odosobnionej drewnianej chacie po trudnym rozstaniu, rozpadzie zespołu i problemach zdrowotnych Justin Vernon wydał już w 2007 roku. Choć nie była hitem sprzedażowym, to piosenki "Skinny Love", czy "Flume" (cover nagrał sam Peter Gabriel) zyskały dużą popularność w Europie.



Drugi album Vernon nagrał już z zespołem. "Bon Iver" ukazał się w czerwcu 2011 roku i to za niego otrzymał tegoroczną nagrodę Grammy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • guccilittlepiggy

    Oceniono 6 razy 4

    Who the F*** is Nicki Minaj?!

  • wyjepka

    0

    Dobrze że ktoś przytomnie przyznaje Grammy dla muzyków tworzących zza krat. Gdyby nie Grammy to pewnie nigdy nie usłyszałabym o Michael Hedges tak jak teraz o Bon Iver.

  • khar

    Oceniono 1 raz 1

    Trzeba zadac sobie pytanie kto w Stanach tak naprawde oglada the Grammys... Nanjczesciej jednak nie Ci, ktorych zainetersowania muzyczne siegaja poza mainstream TV i radio. Zaden szok. W zeszlym roku mowili to samo o Arcade Fire...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX