Jennifer Hudson idzie w ślady Whitney. Zagra w remake'u "The Bodyguard"

marz
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 13:32
A A A Drukuj
Jennifer Hudson, Whitney Houston Jennifer Hudson, Whitney Houston
Wielki hit kinowy z Whitney Houston i Kevinem Costnerem, jeden z najgłośniejszych filmowych romansów przełomów wieków - "The Bodyguard" - znów trafi na ekrany, w nowej wersji. Rolę główną ma zagrać "następczyni" Whitney - Jennifer Hudson, która zaśpiewała przebój z filmu - "I will always love you" na ceremonii rozdania nagród Grammy. "Bodyguard" wróci również jako... musical.

"The Bodyguard" (1992) - plakat
Jennifer Hudson po wykonaniu ''I Will Always Love You'' z repertuaru Whitney Houston. Nagrody Grammy
Fot. MARIO ANZUONI REUTERS
Jennifer Hudson po wykonaniu ''I Will Always Love You'' z repertuaru Whitney Houston. Nagrody Grammy
- Pokazała na Grammy, że może dorównać Whitney. Tylko ona może wcielić się w rolę Rachel Marron - mówi się w kulisach Hollywood. Mowa o Jennifer Hudson, która własnym wykonaniem "I will always love you" złożyła hołd zmarłej Whitney Houston. Teraz ma "przejąć" po niej rolę Rachel Marron z filmu "The Bodyguard".

Historia miłości pomiędzy osamotnioną gwiazdą estrady, a jej ochroniarzem - byłym agentem Secret Service, którego zagrał Kevin Costner, była wielkim przebojem filmowym 1992 roku, podobnie jak wyśpiewana przez Houston ścieżka dźwiękowa z takimi przebojami jak: "I will always love you", "I have nothing", "I'm Every Woman" czy "Queen of the Night".

Wytwórnia Warner Bros potwierdziła, że jest "w trakcie rozmów" nad remake'iem filmu, "w hołdzie dla Whitney Houston", a Jennifer Hudson jest najpoważniejszą kandydatką do roli głównej. Po rozpoczęciu kariery w amerykańskiej wersji "Idola" w 2004 roku Hudson zdążyła zagrać m.in. w filmie "Dreamgirls", który przyniósł jej Oscara za rolę drugoplanową, Złoty Glob, czy nagrodę BAFTA.

Kevin Costner nawiązał do filmu podczas swojej wzruszającej przemowy na pogrzebie Whitney Houston, który odbył się w minioną sobotę, w kościele, w którym stawiała pierwsze kroki jako wokalistka. Przypomniał jak po zaproponowaniu roli głównej Whitney musiał najpierw zmierzyć się z krytyką producentów, a potem czekać rok, aż skończy trasę koncertową. - Była perfekcyjna do tej roli. Miałem zaszczyt na nią czekać.



Rachel na West Endzie

Niemal jednocześnie potwierdzono również, że pod koniec roku na deskach londyńskiego West Endu zagości wersja musicalowa historii o gwieździe i jej ochroniarzu. Rolę Rachel Marron otrzymała zdobywczyni nagród Grammy i Tony - Heather Headley. Zaśpiewa m.in. "I will always love you", "I have nothing" i inne słynne piosenki wykonywane pierwotnie przez Houston. Musical przygotowywano już od kilku miesięcy, ale śmierć piosenkarki z pewnością przyda rozgłosu przedstawieniu. Premiera w Adelphi Theathre w listopadzie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • dorismar

    Oceniono 1 raz 1

    Dobry wybór-klapa gwarantowana.

  • norbertrabarbar

    Oceniono 4 razy -4

    Film był marny jak mało który. W tym filmie wszystko było do D* - fabuła, reżyseria, aktorstwo, nawet ścieżka dźwiękowa. W skali 1-10 gwiazdek przyznałbym 0...

    Do tego Whitney Houston zawsze darła się niemiłosiernie, a jej piosenek po prostu nie da się słuchać - zdecydowany przerost formy nad treścią czego za jej życia nikt nie ukrywał... dlatego miała tylko JEDEN hit. Jej wokalizy ciągnęły się jak flaki w oleju - zero charakteru, zero pazura i dlatego za parę lat nikt nie będzie nawet o niej wspominał bo dobry głos to nie wszystko.

    • ouimet

      Oceniono 1 raz 1

      @norbertrabarbar
      mnie sie gra aktorska podobala+ super pokazana- wymagana konsekwencja w pracy ochroniarza.

      ps.ile miales lat ogladajac ten film?To wylacznie dla mojego zrozumienia Ciebie:)
      szanuje Twoja ocene.

  • Gość: gref

    Oceniono 4 razy 2

    Niestety, pani Hudson mimo oscara najbardziej znana jest z utraty 30 kilogramów i Whitney raczej marnie zastapi. Co było słychać na Grammy.

  • metropolitanmuseum90

    Oceniono 9 razy 9

    I po diabła jakiś remake? Panna Hudson może sobie próbować wchodzić w buty Whitney, ale zawsze będą dla niej za duże. Świetny głos to nie wszystko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX