Gazeta.pl > Kultura >  Muzyka

"Uważam, że polskie społeczeństwo jest bardzo niemiłe". Dorota Masłowska debiutuje jako piosenkarka [POSŁUCHAJ]

dpiw
18.02.2014 11:11
A A A Drukuj
Okładka płyty

Okładka płyty "Społeczeństwo jest niemiłe" (Fot. mat. prasowe)

- Pójdę do Żabki, nie ma tam kolejki, może daleko, ale dają te naklejki - śpiewa Dorota Masłowska. Tak, właśnie. Śpiewa. To fragment utworu, który znajdzie się na debiutanckiej płycie pisarki "Społeczeństwo jest niemiłe". Ten muzyczny projekt jest częścią wystawy o takim samym tytule, której wernisaż będzie miał miejsce już w najbliższą sobotę w Galerii Raster.
"Wystawa ma w dużej mierze charakter performatywny; składają się na nią dokumentacja kilkutygodniowej akcji, teledyski, płyta z piosenkami i jeden obiekt. Ich autorki sięgają po radykalne i efektywne środki konfrontacji ze społeczeństwem" - czytamy na stronie galerii.

Sam tytuł wystawy został zapożyczony z debiutanckiego albumu jednej z najpopularniejszych współczesnych polskich pisarek. Tym razem do rąk dostaniemy nie książkę, ale płytę - nowe muzyczne wcielenie Doroty Masłowskiej, czyli "domową mieszanką rapu, punka i muzyki tanecznej". Ci, którzy zaczytują się w książkach autorki "Pawia królowej" i "Kochanie, zabiłam nasze koty" pewnie będą zadowoleni - spore nadzieje rozbudza już barokowo-dresiarska okładka.



Sądząc po singlu promującym płytę, będziemy mieli do czynienia ze sporą dawką dowcipnego bełkotu będącego odzwierciedleniem współczesności, zabawnych słownych ciągów i ogólnej diagnozy - jakby na to nie spojrzeć - powszechnego zidiocenia.

Posłuchaj singla promującego projekt muzyczny Doroty Masłowskiej >>>

W sposób naturalny nasuwa się jednak pytanie: dlaczego forma muzyczna, a nie np. kolejna książka? Przecież Masłowska raczej stroni od mediów i wszystkim co się z nimi wiąże, unika wypowiadania się w nich nawet na tematy jej bliskie i znane - przyznawała parę razy, że raczej słabo w takich sytuacjach wypada.

- Uważam że polskie społeczeństwo jest bardzo niemiłe. Ale nie mogę o tym napisać książki, bo nienawidzę literatury zaangażowanej. A tu nagle mogłam wyrazić wszystkie swoje ponure refleksje o tirówkach, alfonsach, hajsie i jeżdżeniu Audi. Czułam się wolna i szczęśliwa - wyjaśnia pisarka.

Czytaj więcej na stronie Rastergallery.com >>>

Tagi:

  • 13
  • 27
Komentarze (94)
Zaloguj się
  • Oceniono 89 razy 65

    Redaktor pyta dlaczego forma taka, a nie inna. Nie jestem fan-em tworczosci pani Maslowskiej, ale musze przyznac jej racje ze relacje miedzyludzkie w naszym kraju ocenia bardzo trafnie. Nie ma znaczenia czy to forma ksiazki, czy piosenki.Ludzie w tym kraju zwyczajnie utrudniaja sobie zycie z powodu np. zwyklej zawisci oraz innych niskich pobudek. Hipokryzja w narodzie siegnela zenitu. Przekazujac sobie 'znak pokoju' w kosciele rodak nie mysli o milosci do blizniego, ale o tym jak jest ubrany. Nie slucha tez polak prawdziwy ewangelii. Bo po co mu ona? Na Pasterce w kosciele w srodku 59 procent podchmielonych, reszta dopija flaszke pod kosciolem. Nie znam specjalnie ani nie sledze tworczosci pani Maslowskiej, ale fragment z filmu ktory widzialem mowi wszystko o naszym charakterze narodowym... Kolega obrazony przez drugiego nie reaguje nawet wtedy gdy ten obraza jego Matke, ale kiedy obraza jego ulubiony klub pilkarski zaczyna sie awantura.

  • Oceniono 39 razy 29

    mam wrażenie że jak Masłowska mówi, to jej głównym wysiłkiem intelektualnym jest wyszkiwanie synonimów do zwerbalizowania prostych myśli. Dlatego nie dziwota że słabo wypada w mediach, a lepiej jej wychodzi przelewanie myśli na papier, gdy nikt nie widzi 'procesu tworzenia';)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX