Amy Winehouse nie żyje. Znaleziona martwa w swoim domu w Londynie
23.07.2011
, aktualizacja: 23.07.2011 22:47
Brytyjska piosenkarka Amy Winehouse została znaleziona martwa w swoim domu w Londynie. Miała zaledwie 27 lat. Powód jej śmierci jest jeszcze nieznany, ale piosenkarka od wielu lat zmagała się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu.
ZOBACZ TAKŻE
- "Dlaczego nie mogliśmy jej pomóc?" - gwiazdy opłakują śmierć Amy Winehouse (23-07-11, 20:50)
- Muzyka Amy Winehouse ponownie na szczytach list sprzedaży (25-07-11, 08:48)
- Został ten niesamowity głos i muzyka prosto z serca. Posłuchajmy Amy [WIDEO] (23-07-11, 19:53)
- Co się stało z dziewczyną o niespotykanym głosie? Amy upadała na oczach nas wszystkich (24-07-11, 16:13)
- Amy Winehouse nie była pod wpływem narkotyków (23-08-11, 16:19)
- Włosi żądali zwrotu pieniędzy za bilety na koncert Amy. Dziś trzymają je na pamiątkę (26-07-11, 16:43)
- Sekcja zwłok nie ustaliła przyczyny śmierci Amy Winehouse (25-07-11, 20:59)
- Amy Winehouse po raz ostatni na scenie. Zaledwie kilka dni temu [WIDEO] (23-07-11, 22:46)
Winehouse została znaleziona martwa w swoim domu na Camden Square w Londynie. Informację o jej śmierci potwierdziła londyńska policja. Przyczyna śmierci jest jeszcze nieznana, ale funkcjonariusze nie podejrzewają udziału osób trzecich. Gazeta "Sunday Mirror" podaje, że prawdopodobną przyczyną śmierci jest przedawkowanie alkoholu i narkotyków.
Policja twierdzi, że około godziny 15 Winehouse wezwała do domu pogotowie. Po pięciu minutach na miejsce przybyły dwie karetki. - Niestety, mogliśmy tylko stwierdzić jej zgon - mówił jeden z ratowników.
Przed domem Winehouse zebrała się już grupa fanów i dziennikarzy. Policja musiała odgrodzić budynek.
Genialna wokalistka i jej walka z nałogiem
Wokalistka urodziła się 14 września 1983 roku w Londynie. Wywodziła się z żydowskiej rodziny o tradycjach jazzowych.
Winehouse szybko stała się jedną z najpopularniejszych wokalistek brytyjskich. Już jej wydany w 2003 roku debiutancki album "Frank" zyskał ogromną popularność. Krytycy i fani zachwycali się jej mocnym, soulowym głosem. Okrzyknięto ją "Janis Joplin naszych czasów."
Przez wiele lat zmagała się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Problem z nałogiem i niechęć do pójścia na odwyk była motywem piosenki "Rehab" z wydanego w 2006 roku albumu "Back to Black". Piosenka stała się symbolem kultury celebrytów uwikłanych w nałogi.
"Back to Black" był jej drugim i ostatnim już albumem. Został nagrodzony pięcioma nagrodami Grammy. Winehouse nie mogła odebrać nagród osobiście, gdyż ze względu na uzależnienie od narkotyków władze USA odmówiły jej wizy.
Tabloidy wiele uwagi poświęcały także jej życiu osobistemu. W 2007 roku Winehouse wyszła za Blake'a Fieldera-Civila. Jej rodzice twierdzą, że po poznaniu Fieldera zaczęła brać heroinę i kokainę. Burzliwe i pełne przemocy małżeństwo trwało zaledwie dwa lata. Winehouse i Fielder byli kilka razy razem aresztowani za posiadanie narkotyków. Media publikowały zdjęcia posiniaczonych małżonków po gwałtownych kłótniach i bijatykach. Fielder został również skazany na karę więzienia za napaść.
Stylistów i projektantów mody inspirował jej oryginalny styl. "Znakiem firmowym" Amy był ogromny, przypominający ul kok, gruba czarna kreska na powiekach, obcisłe dżinsy, baletki i wielkie tatuaże.
Odwołała ostatnią trasę koncertową
Jeszcze w maju, kiedy przebywała na leczeniu w klinice Priory w Londynie, usłyszała od swych lekarzy diagnozę: albo całkowicie zerwie z alkoholem, albo czeka ją śmierć. Terapia miała jej pomóc w zaplanowanych na lato występach.
Piosenkarka w ubiegłym miesiącu odwołała trasę koncertową po 12 europejskich miastach po fatalnym występie w Serbii. Wokalistka wówczas słaniała się na nogach i co chwila znikała ze sceny. Muzyk Moby komentował później, że ktoś "powinien ją powstrzymać".
Winehouse odwołała także swój występ na ArtPop Festiwalu w Bydgoszczy. Jedyny w Polsce koncert miał odbyć się 30 lipca.
Przyjaciele Amy tuż przed jej śmiercią wyrażali obawę, że piosenkarka "zapije się na śmierć". - Jej nałóg jest zupełnie poza kontrolą. Co najmniej trzy razy w tygodniu upija się do nieprzytomności - mówili mediom.
Zmarła w wieku 27 lat
"Oto najnowsza członkini klubu 27" - to jeden z najczęstszych komentarzy, jaki po śmierci Winehouse pojawił się pod jej teledyskami na Youtube.
"Klub 27" to popularne w kulturze masowej określenie utalentowanych muzyków, którzy zmarli w wieku 27 lat. Zaliczają się do nich m.in. Janis Joplin, Jimi Hendrix, Jim Morrisson, Kurt Cobain i Brian Jones.
Policja twierdzi, że około godziny 15 Winehouse wezwała do domu pogotowie. Po pięciu minutach na miejsce przybyły dwie karetki. - Niestety, mogliśmy tylko stwierdzić jej zgon - mówił jeden z ratowników.
Przed domem Winehouse zebrała się już grupa fanów i dziennikarzy. Policja musiała odgrodzić budynek.
Genialna wokalistka i jej walka z nałogiem
Wokalistka urodziła się 14 września 1983 roku w Londynie. Wywodziła się z żydowskiej rodziny o tradycjach jazzowych.
Winehouse szybko stała się jedną z najpopularniejszych wokalistek brytyjskich. Już jej wydany w 2003 roku debiutancki album "Frank" zyskał ogromną popularność. Krytycy i fani zachwycali się jej mocnym, soulowym głosem. Okrzyknięto ją "Janis Joplin naszych czasów."
Przez wiele lat zmagała się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Problem z nałogiem i niechęć do pójścia na odwyk była motywem piosenki "Rehab" z wydanego w 2006 roku albumu "Back to Black". Piosenka stała się symbolem kultury celebrytów uwikłanych w nałogi.
"Back to Black" był jej drugim i ostatnim już albumem. Został nagrodzony pięcioma nagrodami Grammy. Winehouse nie mogła odebrać nagród osobiście, gdyż ze względu na uzależnienie od narkotyków władze USA odmówiły jej wizy.
Stylistów i projektantów mody inspirował jej oryginalny styl. "Znakiem firmowym" Amy był ogromny, przypominający ul kok, gruba czarna kreska na powiekach, obcisłe dżinsy, baletki i wielkie tatuaże.
Odwołała ostatnią trasę koncertową
Jeszcze w maju, kiedy przebywała na leczeniu w klinice Priory w Londynie, usłyszała od swych lekarzy diagnozę: albo całkowicie zerwie z alkoholem, albo czeka ją śmierć. Terapia miała jej pomóc w zaplanowanych na lato występach.
Piosenkarka w ubiegłym miesiącu odwołała trasę koncertową po 12 europejskich miastach po fatalnym występie w Serbii. Wokalistka wówczas słaniała się na nogach i co chwila znikała ze sceny. Muzyk Moby komentował później, że ktoś "powinien ją powstrzymać".
Winehouse odwołała także swój występ na ArtPop Festiwalu w Bydgoszczy. Jedyny w Polsce koncert miał odbyć się 30 lipca.
Przyjaciele Amy tuż przed jej śmiercią wyrażali obawę, że piosenkarka "zapije się na śmierć". - Jej nałóg jest zupełnie poza kontrolą. Co najmniej trzy razy w tygodniu upija się do nieprzytomności - mówili mediom.
Zmarła w wieku 27 lat
"Oto najnowsza członkini klubu 27" - to jeden z najczęstszych komentarzy, jaki po śmierci Winehouse pojawił się pod jej teledyskami na Youtube.
"Klub 27" to popularne w kulturze masowej określenie utalentowanych muzyków, którzy zmarli w wieku 27 lat. Zaliczają się do nich m.in. Janis Joplin, Jimi Hendrix, Jim Morrisson, Kurt Cobain i Brian Jones.






więcej zdjęć
odtwórz
