Południe odczarowane. Ta książka czekała na wydanie ponad 50 lat [RECENZJA]

"Zabić drozda" Harper Lee to jedna z najpopularniejszych amerykańskich książek XX wieku i - co nie zawsze idzie w parze - powieść znakomita. Po "cudownie odkryte" wydanie "Idź, postaw wartownika" sięgnąć warto choćby po to, by sprawdzić, co przyciągnęło całą rzeszę amerykańskich czytelników.
Harper Lee znają zapewne wszyscy. Była sekretarką Trumana Capote'a i bodaj najważniejszą kobietą w jego życiu. Towarzyszyła mu w pracy nad "Z zimną krwią" i przyjaźniła się z nim od dzieciństwa. W 1960 roku napisała swoją jedyną powieść "Zabić drozda", w której zresztą Capote pojawia się jako lekko szurnięty Dill Harris. Książka z miejsca stała się bestsellerem i jedną z ważniejszych pozycji podejmujących problematykę rasową na amerykańskim Południu. Rok później nagrodzono ją prestiżowym Pulitzerem, a w 1962 roku do kin trafiła ekranizacja z Gregorym Peckiem, wówczas jedną z największych gwiazd Hollywoodu. Dziwić może nieco, że Lee nie postanowiła w żaden sposób zdyskontować sukcesu, więcej nawet: zapowiedziała, że nigdy już powieści nie stworzy. I słowa bardzo długo dotrzymywała.

Zmiana planów

A może nawet dotrzymała. Sprawa nie jest do końca jasna. Publikacji "Idź, postaw wartownika" towarzyszyły bowiem uzasadnione kontrowersje. Harper Lee ma dziś 89 lat, kłopoty z pamięcią, a przede wszystkim ze słuchem i wzrokiem. Przez długi czas zajmowała się nią siostra Alice, która zmarła w listopadzie 2014 roku. Opiekę nad pisarką przejęła wówczas asystentka Alice, Tonja Carter. Kilka miesięcy później powieść, której miało nie być, ujrzała światło dzienne.

I, zgodnie z przewidywaniami, nie jest ona tym, czym miała być. Zamiast kontynuacji "Zabić drozda" dostaliśmy najpewniej pierwszą wersję powieści. Czasem ma się wrażenie, że obcujemy z książką niedopracowaną, choć zwiastującą spory talent. O ile w "Zabić drozda" obserwowaliśmy rzeczywistość z perspektywy dziecięcej, o tyle tutaj Jean Louise Finch ma 26 lat, jej starszy brat nie żyje, a po Dillu (Capotem) właściwie słuch zaginął. Szlachetny Amerykanin Atticus Finch, najważniejszy bohater "Zabić drozda", przestaje być ucieleśnieniem "prawego południowca" - ze wzoru moralnego przeistacza się w stereotypowego rasistę. Zamiast pięknej, poruszającej opowieści dostajemy historię - całkiem zresztą wciągającą - wchodzącej w dorosłość dziewczyny, która z Nowego Jorku wraca w rodzinnie strony, gdzie czeka ją rozczarowanie ojcem i niedoszłym mężem. Najciekawszy w "Idź, postaw wartownika" jest bez wątpienia obraz samego Południa, przywodzący na myśl powieści Williama Faulknera, a także wspomnienia Jean Louise z dzieciństwa, które - jak się wydaje - wykiełkowały potem w dojrzałą wersję powieści.

Rekordy sprzedaży

Czy to wystarczające powody, by sięgnąć po "nową" powieść Harper Lee? Cóż, w pierwszym tygodniu 1,1 miliona Amerykanów odpowiedziało na to pytanie twierdząco, czyniąc "Idź, postaw wartownika" najszybciej sprzedającą się książką w historii wydawnictwa Harper Collins, Amazon zaś takiej liczby zamówień w przedsprzedaży nie miał od czasów ostatniej części Harry'ego Pottera. Tę wczesną wersję "Zabić drozda" czyta się dobrze, choćby ze względu na to, że Harper Lee opisuje świat, którego już nie ma ładną, staroświecką angielszczyzną, którą zgrabnie oddał w przekładzie Maciej Szymański.

Idź, postaw wartownika"
Harper Lee
Wydawnictwo Filia
Ebook jest dostępny w Publio.pl >>