"Goryl w różowej masce" od blisko dziesięciu lat widniał na ścianie klubu w Eastville, w Bristolu. Jednak przeprowadzający remont budynku dla potrzeb powstającego tam centrum kultury muzułmańskiej Saeed Ahmed najwyraźniej nie znał światowej sławy anonimowego grafficiarza. Podczas prac renowacyjnych zamalował całą ścianę białą farbą.
"Zniszczenie dzieła" ogłoszone zostało w piątek
na forum artysty na jego stronie internetowej. Fani ocenili je jako
"wandalizm pierwszego stopnia", ale "sprawca" przeprosił. Tłumaczył, że nie miał pojęcia, o wartości artystycznej graffiti, po prostu
"zamalował maziaje na ścianie".
Dużo czasu, jeszcze więcej pieniędzy Wezwany na ocenę szkód konserwator Richard Pelter, szef International Fine Art Conservation Studios powiedział, że mural można jeszcze uratować, ale nie obędzie się żmudnej pracy i wydania co najmniej kilku tysięcy funtów.
- Rozumiem, że to cenne dzieło, ale o ile jego odzyskanie jest możliwe, to na pewno zajmie bardzo dużo czasu. Najłatwiejsze jest zerwanie pierwszej warstwy nowej farby, ale
renowacja malunku pod spodem będzie i czasochłonna, i kosztowna - powiedział gazecie Bristol Evening Post.
Namaluje jeszcze raz? Biorąc pod uwagę szum medialny jaki wywołało zamalowanie muralu i reakcje m.in. na Twitterze, fani artysty mają nadzieję, że Banksy sam pojawi się na miejscu i znów namaluje znaną i lubianą przez okolicznych mieszkańców małpę.
Póki co może nie mieć czasu - jak głosi plotka (a w przypadku Banksy'ego potwierdzonych faktów jest mało...) zajmuje się obecnie malowaniem graffiti w domu supermodelki Kate Moss w ramach prezentu ślubnego. Pani domu wyjechała w podróż poślubną ze świeżo upieczonym mężem (liderem The Kills Jamiem Hincem), a Banksy tworzy ponoć na ścianach jej łazienki specjalnie przygotowane graffiti.
"Zakapturzony grafficiarz" przeszedł daleką drogę od czasów, kiedy okraszał swoimi rysunkami mury rodzinnego Bristolu. Dziś jego prace pojawiają się w najlepszych galeriach i kolekcjach świata, ale słynny artysta wciąż nie odsłonił swojej twarzy, ani nie ujawnił prawdziwej tożsamości. Nawet wtedy, kiedy jego film "Wyjście przez sklep z pamiątkami" ("Exit through the Gift Shop")
dostał nominację do Oscara w kategorii najlepszy film dokumentalny 2010 roku.