Adele bierze wszystko. Coraz bardziej alternatywne Grammy rozdane [ZDJĘCIA]

mwi
13.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 09:58
A A A Drukuj
Królowa nocy - Adele ze swoimi nagrodami Fot. Mark J. Terrill AP Królowa nocy - Adele ze swoimi nagrodami
Wieczór wspomnień, wieczór Whitney Houston, ale przede wszystkim wieczór Adele - w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego w Los Angeles po raz 54. wręczono Grammy. - Chyba najbardziej muszę podziękować swojemu lekarzowi - wypaliła główna bohaterka imprezy, która wróciła na scenę po długiej chorobie strun głosowych.
Justin Vernon (Bon Iver) wygrał w kategorii najlepszy album: muzyka alternatywna i najlepszy nowy artysta
Fot. Mark J. Terrill AP
Justin Vernon (Bon Iver) wygrał w kategorii najlepszy album: muzyka alternatywna i najlepszy nowy artysta
Występ Deadmau5 w namiocie tuż obok Staples Center
Fot. Chris Pizzello AP
Występ Deadmau5 w namiocie tuż obok Staples Center
Adele zaśpiewała po raz pierwszy od operacji strun głosowych. Po
Fot. MARIO ANZUONI REUTERS
Adele zaśpiewała po raz pierwszy od operacji strun głosowych. Po "Rolling in the Deep" publiczność zgotowała jej owacje na stojąco
Rihanna zaśpiewała hit
Fot. MARIO ANZUONI REUTERS
Rihanna zaśpiewała hit "We found love", wystąpiła też w duecie z Coldplay
Występ Rihanny obfitował w świetlne efekty
Fot. MARIO ANZUONI REUTERS
Występ Rihanny obfitował w świetlne efekty
Wzruszona Adele odbiera nagrodę za nagranie roku -
Fot. Matt Sayles AP
Wzruszona Adele odbiera nagrodę za nagranie roku - "Rolling in the Deep"
Tego spodziewali się wszyscy. Zeszły rok należał do niej pod każdym możliwym względem - nie było muzycznego podsumowania roku, w którym nie przewinęłoby się nazwisko Adele.

Jeszcze na początku tego roku jej przebojowa płyta "21" zajmowała (i nadal zajmuje) pierwsze miejsce amerykańskiej listy "Billboardu". Grammy może tylko potwierdzić ten stan rzeczy.

Ubiegły wieczór był też szczególny dla samej artystki, która zaśpiewała po raz pierwszy po długiej przerwie spowodowanej chorobą i operacją strun głosowych. Gdy wykonała "Rolling In the Deep", otrzymała owacje na stojąco.

- Muszę chyba podziękować swojemu lekarzowi, który przywrócił mój głos. Cieszę się, że wracam, choć naprawdę podobało mi się pozostawanie w ciszy - stwierdziła po ceremonii.

Zgarnęła w sumie sześć nagród: m.in. za najlepszy album i piosenkę roku, występ solowy i teledysk. Statuetką został wyróżniony także producent "21" Paul Epworth.



"Trudno zaakceptować tę nagrodę"

Innymi wielkimi wygranymi tegorocznej gali byli m.in. Kanye West, który triumfował w kategoriach hiphopowych, Foo Fighters, którzy udowodnili, że rock wciąż żyje i ma się dobrze (najlepszy album rockowy, piosenka i występ), a także zespół Bon Iver, którzy zdaniem akademii nagrali najlepszy album alternatywny.

O tym, jak zmieniają się Grammy, od lat cieszące się sławą wyjątkowo konserwatywnej i nieczytelnej nagrody, która w swojej historii przespała narodziny wielu gwiazd i trendów muzycznych, świadczyły słowa Justina Vernona, a także... protest muzyków.

Ten pierwszy stwierdził, że ważniejsza jest muzyka niż wyróżnienia, drudzy wystąpili przeciwko usunięciu przez akademię przeszło 30 kategorii.

- Naprawdę trudno zaakceptować tę nagrodę - nie ukrywał swoich mieszanych emocji lider Bon Iver. - Jest tyle wielkich talentów na tej scenie i jest tyle zdolnych muzyków, których nie ma tutaj z nami. Poza tym kiedy zacząłem pisać piosenki, zrobiłem to dla nagrody, jaką daje samo pisanie piosenek.



Gwiazdy żegnają Whitney, Nicki Minaj ucieka przed papieżem

Inną bohaterką wieczoru była zmarła zaledwie dzień przed galą Whitney Houston. - Nie możemy tego pominąć. Zmarł ktoś z naszej rodziny - powiedział prowadzący galę w Staples Center raper i aktor LL Cool J, a chwilę potem odmówił za nią modlitwę.

Muzycznych wspomnień tego wieczoru było zresztą znacznie więcej. Bonnie Raitt i Alicia Keys wykonali przebój "A Sunday Kind of Love" zmarłej w styczniu wokalistki Etty James, Questlove oddał hołd Donowi Corneliusowi, a Foo Fighters, Deadmau5, David Guetta i Lil Wayne... muzyce elektronicznej, mimo że ta akurat ma się dobrze, co udowodniły tłumy bawiące się przy muzyce Deadmau5 w namiocie ustawionym tuż obok Staples Center.

W wyniku żałobnego charakteru imprezy spora część wokalistek wystąpiła na czarno, co nie znaczy, że zabrakło bardziej pikantnych momentów. Katy Perry pojawiła się na scenie w wyzywającym stroju w stylu Lady Gagi, a Nicki Minaj wykonała swój numer "Roman Holliday" w towarzystwie egzorcyzmującego ją papieża.

Jeden z bardziej wzruszających momentów wieczoru nastąpił, kiedy na scenie pojawiła się rodzina Amy Winehouse, aby w jej imieniu odebrać nagrodę. - Niech żyje Whitney, niech żyje Amy i niech żyje Etta. Tam wysoko jest teraz piękny żeński zespół - stwierdził jej ojciec Mitch Winehouse.

Zwycięzcy w najważniejszych kategoriach

KategoriaZwycięzca
Album roku21 - Adele
Piosenka rokuRolling in the Deep - Adele
Najlepszy debiutBon Iver
Nagranie rokuRolling In The Deep - Adele
Najlepszy występ solo: popAdele - Someone Like You
Najlepszy występ duetu/zespołu: popTony Bennett feat. Amy Winehouse - "Body And Soul"
Najlepszy album wokalny: popAdele - 21
Najlepszy utwór: rapKanye West - All of the Lights
Najlepszy album: rapKanye West - My Beautiful Dark Twisted Fantasy
Najlepszy występ: rockFoo Fighters - Walk
Najlepszy występ: hard rock/metalFoo Fighters - White Limo
Najlepszy album: alternatywaBon Iver - Bon Iver
Najlepszy utwór rockFoo Fighters - Walk
Najlepszy album rockFoo Fighters - Wasting Light
Najlepszy teledyskRolling In The Deep - Adele


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (30)

  • swiatlo

    0

    Adele zasługuje po stokroć na każdą z tych nagród. Ona rzeczywiście jest zesłańcem z niebios.
    Poza tym świetny występ McCartneya i Taylor Swift. Przy okazji odkryłem grupę której nie znałem przedtem, a którą bardzo mi przypadła do gustu: The Band Perry.

  • seidr

    Oceniono 6 razy 4

    Nareszcie Adele, a nie lady zgaga :)

  • feminus

    Oceniono 9 razy 3

    Brawo Adele! Ona jest najlepsza! Zjawiskowa po prostu! Kto nie wierzy, polecam koncert w The Royal Albert Hall, cos pieknego!

  • info0

    Oceniono 13 razy -1

    Te całe Grammy to porażka. Sorki, ale jak ktoś popu, hip-hopu, indie nie trawi to Grammy nie ma po co oglądać nawet ;).

    Ot co robi promocja, radio itd. ;)

    Dla mnie np. albumem roku mógłby zostać: In Legend - Ballads'n'Bullets (tu jedna z piosenek promujących album: www.youtube.com/watch?v=xuAlAYtic_c).

    Talent? Jest, bo oni piszą te piosenki sami. Głos też pasuje do klimatu piosenek. Dla mnie to wymaga więcej finezji niż pisanie crapu o miłości, rozstaniu czy innych emo-depresyjnych rzeczach.

    Są różne gusta dlatego mogę zrozumieć czemu Adele wygrała, bo z początku jej piosenki też mi się podobały. Dopóki nie były niemiłosiernie nadużywane w różnych stacjach radiowych lol.

    • Gość: Piano Metal :D

      Oceniono 5 razy -1

      @info0

      Twój link mnie rozbawił do łez, bez kitu nie wiedziałem, że można jarać się takim badziewiem :)

      Co do samych nagród bardzo cieszę się z Foo Fighters, dla mnie zdecydowanie najlepsza płyta zeszłego roku, choć kawałek Walk nie uważam za najlepszy z płyty.

    • info0

      0

      @Gość: Piano Metal :D
      Jak najbardziej można się jarać, bo to coś czego NIE było w metalu. Jarzysz? ;)

      Tak samo jak można jarać się np. tym: www.youtube.com/watch?v=4CgLBeWeL-4

      Dla mnie to wymaga kreatywności. Przy pierwszym słuchaniu wydaje się to wszystko chaotyczne, ale to pozory, które mijają po 2gim czy 5tym przesłuchaniu. Składa się wszystko w idealną całość muzyczną xD.

      Dawno żaden zespół nie doprowadził do tego żebym miał szczenę na podłodze ;). A im się cholera udało.

      Btw co do In Legend to tylko była propozycja na album roku. Było tego dużo więcej, ale nie chce mi się wymieniać :P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX