To sztuka czy brudne rusztowanie? Sprzątaczka zniszczyła dzieło za 3,5 miliona

marz, Guardian
04.11.2011 , aktualizacja: 04.11.2011 16:32
A A A Drukuj
Nadgorliwa sprzątaczka Museum am Ostwall w Dortmundzie potraktowała najdroższe dzieło kolekcji miotłą i ścierką, bo "nie zdawała sobie sprawy z tego, że to sztuka". Dzieło rzeźbiarza Martina Kippenbergera, z którego na skutek "sprzątania" odpadła farba warte jest około 3,5 miliona złotych.
Praca Martina Kippenbergera jeszcze przed sprzątaniem
Fot. Mike Siepmann AP
Praca Martina Kippenbergera jeszcze przed sprzątaniem

fot. Wikimedia Commons
"Fred the Frog Rings the Bell", inna prowokacyjna praca Martina Kippenbergera
Rzeźba "Kiedy zaczyna kapać z sufitu" ("Wenn's anfängt durch die Decke zu tropfen ") Martina Kippenbergera jest częścią kolekcji Museum am Ostwall w Dortmundzie. To drewniana, pokryta farbą konstrukcja, sprawiająca wrażenie skleconego pospiesznie rusztowania. Pod nią artysta umieścił miskę, w której farbą namalował strugi imitujące ślady po deszczu.

Tak dobrze imitujące, że sprzątająca salę muzealną kobieta wzięła je za niepożądaną warstwę kurzu i brudu i starła swoją ściereczką. Dodatkowo skrupulatnie zamiotła ślady dookoła rzeźby.



- Przywrócenie oryginalnego stanu dzieła jest już niemożliwe- powiedziała rzecznika muzeum. Tłumaczyła również, że wszyscy pracownicy porządkowi są informowani o zakazie zbliżania się do obiektów muzealnych na odległości kilkunastu centymentrów. - Możemy tylko ubolewać, że informacja ta nie dotarła do tej konkretnej pracownicy.

Dzieło do śmieci

To nie pierwszy przypadek, gdy gorliwe ekipy sprzątające nie poznały się na sztuce nowoczesnej. W 1986 roku jedna z "tłustych" prac tworzonych przez Josepha Beuysa - zdobiący ścianę kawałek masła, wyceniany na 400 tys. euro (1,7 mln złotych) został zmyty mopem przez dozorcę Akademii Sztuk Pięknych w Düsseldorfie. W 2001 roku ofiarą sprzątaczki padło też dzieło Damiena Hirsta. Butelki, popielniczki i filiżanki po kawie, które miały reprezentować jego życie wylądowały w koszu galerii Eyestorm w Londynie.

W 2004 roku sprzątaczka w galerii Tate Modern wyrzuciła natomiast część instalacji Gustava Metzgera, bo "myślała, że to zwykłe śmieci". Trudno się dziwić, skoro była to plastikowa torba, z kawałkami tektury w środku. Jak na ironię losy instalacja "Recreation of First Public Demonstration of Auto-Destructive Art" miała na celu pokazanie "skończoności i kruchości" sztuki.

Cóż, nie każdy musi znać się na sztuce nowoczesnej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (230)

  • ewcia.march.ewcia

    Oceniono 5 razy 3

    hahah to jest idiotyzm ...ale się naśmiałam jak to przeczytałam... zgadzam się z poprzednikami że jeżeli komuś myli się dzieło sztuki ze śmieciami to już chyba rzeczywiście jest coś (z tym dziełem) nie tak;P Mam oczywiście wielki szacunek do sztuki, sama zajmuję się muzyką, ale to już jest zwykła przesada. Sztuka powinna cieszyć oczy (uszy) być bardziej zrozumiała lub mniej jednak powinna również prezentować sobą jakiś poziom. Przynoszenie do galerii sztuki śmieci i mówienie że to arcydzieła za kilka lub kilkanaście milionów to już zwykła przesada;P W takim razie już wiem jak zarobię miliony;P stanę się wielką artystką;D

    kto idzie ze mną na śmietnik? pozdrawiam ;P

  • arsen44

    Oceniono 3 razy 1

    "Król jest nagi ! " Znacie?

  • Gość: Pawel

    Oceniono 5 razy 3

    Jeśli ktoś, kto nie jest autorem dzieła albo krytykiem specjalizującym się w sztuce nowoczesnej, nie umie rozróżnić dzieła sztuki od śmiecia, to świadczy źle tylko i wyłącznie o dziele sztuki. Hermetyczne pierdoły, a tak narawdę - wciskanie kitu.

  • palo_ma1

    Oceniono 5 razy 5

    Sztuka operująca na tak wysokim poziomie abstrakcji, jaki dopuszcza pokazywanie śmieci
    jako dzieła, mieści na pewno w swoim zasięgu również akt zamiecenia tych śmieci
    i ich wywozu na wysypisko.
    Czyli działanie pań sprzątaczek stanowiło kontynuację zamysłu artystycznego.
    Jest OK.

  • swan_ganz

    0

    @gozal

    marketing przeorał mózgi ludziom i mamy takie skutki jakie mamy... Czyli jak w Twoim przykładzie zwykły wieszak podziwiany przez bandę idiotów, któryz nie wiedzą co widzą albo kogoś z poziomem Donalda Tuska robiącego za Męża Stanu...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX