Mozaika dachów i uliczek, anten satelitarnych i znaków drogowych, jednorodzinnych domków i baraków. Czasem przypominająca brazylijskie i indyjskie slumsy, czasem greckie biało-niebieskie miasteczka, czasem aglomeracje Zachodu. I tylko mieszkańców brak.
-
Miasto. I to miasto, którego siła rażenia przyprawia o zawrót głowy. Pozornie uporządkowane, ale tak naprawdę niedające się okiełznać jakimkolwiek próbom rozumowej klasyfikacji - napisała o obrazie Megalopolis XXX Artura Przebindowskiego Małgorzata I. Niemczyńska.
Obraz "Megalopolis XXX" nie tylko zwyciężył w plebiscycie publiczności Galerii Bielskiej BWA, ale i zyskał uznanie jury konkursu, które przyznało mu wyróżnienie. Na 40. edycję konkursu napłynęło 1624 obrazów 387 artystów. Do wystawy pokonkursowej jurorzy zakwalifikowali 56 prac 31 artystów. Grand Prix przyznano Jakubowi Ciężkiemu z Lublina za
pracę "Rusztowanie I", przedstawiającą fragment rusztowania murarskiego. Ale to
praca Przebindowskiego najbardziej spodobał się publiczności.
Zwycięskie płótno jest częścią cyklu "Megalopolis" - serii kilkunastu obrazów, które dzięki uprzejmości autora
możecie obejrzeć w naszej galerii. Sam artysta powiedział o nich: - Chodzi przede wszystkim o
przekonującą umiejętność opowiadania o sobie, czyli o człowieku. Miasto w swojej strukturze jest śladem obecności człowieka, a w warstwie emocjonalnej - śladem jego ograniczonej kondycji.
Prywatny mikrokosmos Artur Przebindowski urodził się w 1967 roku w Chrzanowie. Jest absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych w
Bielsku-Białej i Akademii Sztuk Pięknych w
Krakowie; dyplom uzyskał w 1993 roku. Mieszka i pracuje w Krakowie.
- W malowaniu szczególną przyjemność sprawia mi możliwość stworzenia na tych kilkuset centymetrach kwadratowych podobrazia, prywatnego mikrokosmosu - swojego Babilonu, Wenecji i Konstantynopola. Na płótnie mogę ustanowić własne prawa, materializować tęsknoty i stwarzać prywatny model świata.
To rodzaj intymnego autoportretu - opowiada o swojej twórczości.
Jak powstają jego obrazy? - Zwykle maluję długo, a jednak mam w przygotowanym na wystawę cyklu swój obraz ulubiony, nad którym pracowałem najkrócej.
Gdy biorę pędzel do ręki, wciąż nie wiem, co będzie dalej, choć kiedyś myślałem, że po wielu latach malowania to już zostanę rutyniarzem. Okazuje się, że nic z tego. Wiem, że to brzmi kokieteryjnie, ale tak naprawdę jest. Początek to zwykle etap notatek w szkicownikach, a czasem oglądania zdjęć, które też chętnie robię. Później prowadzi mnie już tylko intuicja.
"Moja prywatna geografia" - czytaj rozmowę Małgorzaty I. Niemczyńskiej z Arturem Przebindowskim >> Nagroda dla Artura Przebindowskiego - dyplom informujący o werdykcie publiczności - zostanie wręczony podczas wernisażu wystaw malarstwa Czesława Wieczorka i plakatu Wiktora Górki, 5 stycznia w bielskiej galerii BWA. Organizatorem konkursu jest Galeria Bielska Biura Wystaw Artystycznych. Pierwsza edycja odbyła się w 1962 roku. Obecnie jest jednym z najważniejszych w Polsce konkursów malarstwa współczesnego.
Więcej informacji o Arturze Przebindowskim znajdziecie na jego stronie internetowej arturprzebindowski.pl