Będzie nowy "Łowca androidów", ale bez Harrisona Forda

mwi
07.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 16:21
A A A Drukuj
Harrisn Ford i Edward James Olmos w Fot. mat. prasowe Harrisn Ford i Edward James Olmos w "Łowcy androidów"
Harrison Ford negocjuje swój udział w nowej odsłonie "Łowcy androidów" - taka informacja pojawiła się wczoraj w sieci. Ostatecznie twórcy ją zdementowali, ale start produkcji nowego filmu Ridleya Scotta jest już bardziej niż pewny.
Plakat do
Fot. mat. prasowe
Plakat do "Łowcy androidów"
Harrison Ford i Sean Young
Fot. mat. prasowe
Harrison Ford i Sean Young

Fot. mat. prasowe
"Blade Runner", reż. Ridley Scott
Doniesienia na temat powrotu brytyjskiego reżysera do gatunku science ficiton to od kilku lat ciągła seria spekulacji i sprzecznych doniesień.

Najpierw pojawiły się wzmianki o planowanym przez Scotta prequelu "Obcego". Ostatecznie reżyser zapowiedział historię jedynie osadzoną w świecie słynnej serii - z efektami będziemy się mogli zapoznać 30 maja. Na ten dzień zapowiedziana została światowa premiera "Prometeusza".

"Łowca androidów" to kolejny powrót Scotta do przyszłości. Tutaj też jednak wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi. Wczoraj serwisy filmowe podały, że Harrison Ford prowadzi wstępne rozmowy na temat ewentualnego powrotu do "Łowcy androidów", co miało sugerować, że Scott nie planuje nowej wersji filmu, tylko jego kontynuację. Producenci błyskawicznie zaprzeczyli tym doniesieniom.

- To absolutna nieprawda. Harrison Ford nie prowadzi jakichkolwiek rozmów w sprawie "Łowcy androidów" - oświadczył Andrew Kosove. Dodał również, że obecnie trwają poszukiwania scenarzysty i trwają pierwsze przymiarki do castingu.

"Łowca androidów" do dziś uznawany jest za jeden z ważniejszych filmów science fiction w historii kina. Premierę miał w 1982 r., choć wtedy jeszcze przeszedł bez większego echa.

Oparty na klasycznej powieści Philipa K. Dicka "Czy androidy marzą o elektronicznych owcach?" wciąż robi wrażenie sugestywną wizją przyszłości. Jego akcja osadzona została w 2019 r. w Los Angeles, przeludnionej metropolii, gdzie schronienia szuka grupa zbuntowanych replikantów - androidów, którymi ludzie wysługują się w pozaziemskich koloniach.

Kilka lat temu "Guardian" poprosił 60 naukowców o wytypowanie najlepszych filmów science fiction wszech czasów. "Łowca androidów" wylądował na pierwszej pozycji, wyprzedzając m.in. "2001: Odyseję kosmiczną", "Gwiezdne wojny" i "Terminatora".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 3
  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (53)

  • fred_die

    Oceniono 2 razy 0

    Niech zatrudnią Bogusława Lindę zamiast Forda a z Szyca zrobią Roya. Nie wiem czy chcę kontynuacje oglądać, czas umierać.

  • gewurztraminer

    Oceniono 2 razy 0

    Łowca androidów to film wyjątkowy, piękny i niepowtarzalny. Brylant można tylko pięknie oprawić, ale w co?

  • facet28krk

    Oceniono 2 razy 0

    ...będzie cieżko

  • kukok

    Oceniono 5 razy -5

    tylko, żeby Scott tego nie reżyserował,
    niech sobie swoje Robin Hoody dalej kreci

    srecenzje.blox.pl/html

  • sir_fred

    Oceniono 4 razy 2

    Nie jeden z ważniejszych, tylko absolutny debeściak. Gwiezdne Wojny to nie science-fiction, Terminator jest sporo słabszy, Odyseja Kosmiczna to jednak nuda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX