Holland dementuje: Nie nakręcę filmu o Jaruzelskim. "Nietrudno było to zweryfikować"

Gazeta.pl > Kultura >  Wiadomości
dpiw
29.07.2013 15:00
A A A Drukuj
Agnieszka Holland/ Wojciech Jaruzelski

Agnieszka Holland/ Wojciech Jaruzelski (AG)

Od kilku dni w mediach krąży informacja o rzekomej ekranizacji "Towarzyszki panienki", której miałaby podjąć się Agnieszka Holland. Zaczęło się od doniesień "Na żywo" cytowanego wzdłuż i wszerz przez polskie serwisy internetowe - według magazynu plotkarskiego w główną rolę wcielić się miał Bogusław Linda. Okazało się, że nie będzie to ani Linda ani nikt inny. Reżyserka nic takiego nie planuje.
O tym, że Holland ma nakręcić film o Jaruzelskim na podstawie autobiograficznych wspomnień jego córki, zdążyły napisać m.in. NaTemat.pl, Dziennik.pl, WP.pl i "Rzeczpospolita".

Problem w tym, że taki film nigdy nie miał powstać i nie powstanie. Przynajmniej nie w reżyserii Agnieszki Holland. W rozmowie z nami przyznała, że te informacje wyssane są z palca. I przytoczyła list, który wystosowała do redakcji "Rz".

- Pragnę zawiadomić, że informacja o rzekomym przygotowywaniu przeze mnie filmu o generale Jaruzelskim jest całkowicie nieprawdziwa. Nie ma takiego faktu, co naprawdę nietrudno było zweryfikować - pisze w nim Holland.

W poniedziałkowym wydaniu dziennika Wojciech Stanisławski pisał, że reżyserka planuje nakręcić "apologię Jaruzelskiego". "Można już jednak z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć kształt filmu zgodny z narracją, nad którą pracowało wielu: Wiesław Górnicki i Daniel Passent, Tadeusz Zalewski i Władysław Pożoga, Adam Michnik i Zbigniew Hołdys" - pisał felietonista.

"Towarzyszka panienka" to wspomnienia Moniki Jaruzelskiej, które z miejsca stały się bestsellerem. "Musiały stać się hitem. Bo nie dość, że PRL, to jeszcze marzenia i tajemnice córki genseka. A wiedza o życiu w domu politycznego przywódcy to jest to, co czytelnicy lubią najbardziej" - pisał o książce Juliusz Kurkiewicz w "Gazecie Wyborczej".

Tagi:

ZOBACZ TAKŻE
Komentarze (12)
Zaloguj się
  • Oceniono 4 razy 2

    Zgoła spektakularne użycie czasownika przyznać całkowicie od czapy:)

    Problem w tym, że taki film nigdy nie miał powstać i nie powstanie. Przynajmniej nie w reżyserii Agnieszki Holland. W rozmowie z nami przyznała, że te informacje wyssane są z palca. I przytoczyła list, który wystosowała do redakcji "Rz".

    - Pragnę zawiadomić, że informacja o rzekomym przygotowywaniu przeze mnie filmu o generale Jaruzelskim jest całkowicie nieprawdziwa.

  • Oceniono 3 razy 1

    Myślę że ciekawszym tematem byłaby rzeź wołyńska,ale jakoś nikt przez tyle lat się nie odważył nawet wspomnieć o takim filmie.

  • Oceniono 10 razy 0

    zakupilam ksiazke, przeczytalam i .... bardzo sie zdziwilam
    podczytuje p. Monike Jaruzelska w jej "Na temat" i przyznam ze ksiazka mocno mnie rozczarowala
    gdbym zaczela "znajomosc" od ksiazki, nigd ybym nie przeczytala nic wiecje tej osoby
    a co do filmu p. Holland to czy nakreci czy nie nakreci i dlaczego nie nakreci.... artykul jest z serii nic nie wnoszacych bo nie kazd ymusi wiedziec co poeta mial na mysli

  • Oceniono 21 razy -1

    Czytałem ten artykuł.
    Niezła robota dziennikarska; szkoda tylko, że autor nie był taki odważny (w każdym razie nic o tym nie wiem) w czasach, gdy pisanie prawdy o generale J. groziło konsekwencjami.
    Ale dziś?
    Odwaga staniała, każdy może dowalić schorowanemu ex-dyktatorowi.
    I jeszcze w niektórych kręgach można zyskać opinię "porządnego Polaka" i "bezkompromisowo uczciwego".

    Ciekawe, czy "Rzepa" dużymi literami odszczeka te fantazje i zmyślenia.

    I tylko Bogusia Lindy mi żal, bo jemu od autora "Rzepy" też się nieźle dostało...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX