Wojciech Mann wraca do telewizji! Będzie abstrakcyjny humor

Wojciech Mann, który kilka miesięcy temu zniknął z TVP wraz z zakończeniem realizacji "Szansy na sukces", już jesienią wróci na antenę telewizyjnej Dwójki z autorskim programem rozrywkowym, w którym nie zabraknie abstrakcyjnego humoru. Powtórzy sukces kultowego już "Za chwilę dalszy ciąg programu"?
Nowy program Wojciecha Manna ma być zatytułowany "Kocham to, co lubię" - informuje portal Wirtualnemedia.pl. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądał scenariusz, ale ma "prezentować abstrakcyjny humor" i pojawić się w ramówce TVP2 po wakacjach.

Kolejna szansa

Wojciech Mann ostatnio prowadził w TVP muzyczny program "Szansa na sukces", ale w marcu tego roku zrezygnował po 19 latach. - Jako oficjalny powód, który można przyjąć albo nie, podałem to, że we śnie ukazał mi się Jan Paweł Woronicz i powiedział do mnie: "Już czas" i ja go posłuchałem - tłumaczył wtedy z charakterystycznym dla niego przymrużeniem oka. Wielu widzów oglądało ten program właśnie dla prowadzącego, więc jego decyzja poskutkowała zakończeniem realizacji "Szansy na sukces". - Uważamy, że bez udziału Pana Wojciecha Manna jako prowadzącego, program traci rację bytu - uzasadniała dyrekcja TVP2.

Teraz Mann po raz kolejny będzie miał szansę na to, by przyciągnąć przed telewizory widzów.



Pan Doktór powróci?

"Kocham to, co lubię" nie będzie pierwszym programem telewizyjnym Manna, w którym ważnym elementem będą absurd i abstrakcja. Ten dziennikarz muzyczny jest znany widzom (oraz radiosłuchaczom - współpracuje z radiową Trójką) nie tylko dzięki "Szansie na sukces", ale także jako współautor m.in. programu satyrycznego "Za chwilę dalszy ciąg programu".

Razem z Krzysztofem Materną, Grzegorzem Wasowskim, Sławomirem Szczęśniakiem i Arkadiuszem Stegenką na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku Mann wystąpił w wielu skeczach, niektóre cykle zyskały wręcz status kultowych. To właśnie w ramach tej audycji wcielał się w "Gabinecie lekarskim" w Pan Doktóra, któremu partnerowała Siostra Irenka (w tej roli występował Materna). Innym bardzo popularnym wcieleniem Manna z tamtych czasów była Magda występująca w teleturnieju "Krąg obfitości" - była to parodia niezwykle popularnego wtedy "Koła fortuny".

"Za chwilę dalszy ciąg programu" czerpał z humoru znanego wielbicielom Kabaretu starszych panów czy "Latającego Cyrku Monty Pythona", bawił się skojarzeniami, był wypełniony słownymi grami. Cieszył się ogromną popularnością, utrzymał się na antenie przez pięć lat (od 1989 do 1994 roku). Czy w "Kocham to, co lubię" widzowie będą mogli spotkać Pana Doktóra i inne znajome postaci, przekonamy się jesienią. Ponieważ na razie nie ma informacji, by w projekt był zaangażowany któryś z dawnych współpracowników Wojciecha Manna, pewnie będzie musiał znaleźć inny patent na zauroczenie i rozbawienie widzów.



Więcej o:
Komentarze (31)
Wojciech Mann wraca do telewizji! Będzie abstrakcyjny humor
Zaloguj się
  • pawelekok

    Oceniono 27 razy 19

    Jestem wychowany na dowcipie Kabaretu Starszych Panów a potem tego z 60 minut na godzinę, Manna, Zembatego, Laskowika i paru innych. No i oczywiscie gości od Monty Pythona. Był to zupełnie inny dowcip niż dzisiaj np. Kabaretu moralnego Niepokoju czy Konia Polskiego. Ten dzisiejszy bywa calkiem niezły, ale jest dosadny i .... bądźmy szczerzy, głównie dla ludzi ciężko myślących, dla których aluzja myli się z żaluzją. A sarkazm trzeba tłumaczyć tylko 1000 razy dłużej od jego wypowiedzenia. A i tak nie pojmą. Wcale mnie nie dziwi, że dzisiejsza mlodzież nie potrafi dostrzec i docenić finezji tamtego dowcipu. Co zresztą widać po komentarzach. Jak się zdaje, pod względem poczucia humoru Polacy coraz bardziej zbliżają się do Niemców, dla których szczególnie przezabawne jest podstawić komuś nogę, naszczać do butów lub nasr... pod wycieraczkę. Ale ... moje poczucie humoru świadczy o mnie.

  • 6mogley

    Oceniono 21 razy 15

    Dla tych kolesi wyżyny intelektualne dowcipu Manna są nieosiągalne, stąd u nich wrażenie, że pan Wojtek obraża rozmówców. Jak się czegoś nie rozumie to się mówi "To głupek", albo "To cham".

  • pandzik

    Oceniono 14 razy 14

    "bardzo udany to był zastrzyk..." xD

  • promemo

    Oceniono 13 razy 9

    Czy to aby nie za późno na takie powroty ?
    Bo widza trzeba sobie wychować...
    Więc różne współczesne tzw. "kabarety" wychowały sobie widzów w przekonaniu, że najśmieszniejsze jest, kiedy to pan artysta udaje przygłupa, kastrata bądź geja, a już super śmiesznie, kiedy rzuci coś na k...., d..., h.. lub g.... , lub da komuś w twarz - albo sam oberwie. Proste ? Proste !
    A widownia turla się ze śmiechu... panie Mann, na jakich widzów pan jeszcze liczy ??

  • Gość: Olo

    Oceniono 13 razy 9

    ale bzdury klepiesz zawistny gostku

  • grenlandzki-opos

    Oceniono 7 razy 7

    Dzisiejsza TVP nie pozwoli na takie rozbisurmanienie.

  • donek.com

    Oceniono 7 razy 3

    Humor abstrakcyjny to "Owca w wielkim mieście" albo "Jam łasica", ech to były filmy.
    "Przykro nam, ale spóźniłeś się, chłopcze, oddaliśmy twojego zaginionego pawiana do fabryki kleju"

  • vu-uf

    Oceniono 6 razy 0

    mann ma WIELKĄ TŁUSTĄ DUPĘ.

  • vonsmroden

    Oceniono 2 razy 0

    Zawsze na czasie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX