To nie drugie "Ranczo": TVP znów stawia na księży, ale jakoś nikt się nie śmieje [RECENZJA]

"Ranczo" to jeden z najchętniej oglądanych seriali ostatnich lat. Jego twórcy próbują po raz kolejny odnieść sukces, zderzając w "Sile wyższej" dwa pozornie bardzo różniące się światy: zakonu franciszkanów i buddystów. Jak można ocenić nową produkcję po pierwszym odcinku? Kopiuje sprawdzone schematy, ale w nie do końca udany sposób i, niestety, nudzi.
"Siła wyższa" zadebiutowała na antenie TVP1 wczoraj wieczorem. Nie znamy jeszcze wyników oglądalności, ale można przypuszczać, że pierwszy odcinek cieszył się sporą popularnością wśród telewidzów. Powody są co najmniej trzy: "Siła wyższa" to produkcja, za którą odpowiadają m.in. scenarzyści i reżyser ukochanego przez miliony "Rancza" (konkretnie: szóstą serię śledziło średnio 6,17 mln widzów), występują w nim popularni aktorzy z Piotrem Fronczewskim i Anną Dereszowską na czele, a niedzielne wieczory to idealna pora emisji od lat zarezerwowana dla produkcji, które TVP typuje na serialowe hity. Dla niektórych czwartym powodem będzie tematyka religijna - jedni obejrzeli zapewne "Siłę wyższą", bo lubią takie produkcje, a inni chcieli pewnie móc ponarzekać: znowu księża w telewizji.

"Ranczo" bis?

Chociaż autorami scenariusza "Siły wyższej" są Robert Brutter i Jerzy Niemczuk, twórcy "Rancza", mam wrażenie, że to nie będzie aż tak dobry serial. Powiela schematy, niewiele tu świeżości. W obu produkcjach znajdziemy podobne przerysowanie postaci. Nawet muzyka, pozornie bardzo prosta i momentami wręcz infantylna, ma budować nastrój podobny jak w "Ranczu".

W nowej produkcji twórcy prezentują franciszkanów, którzy nagle dowiadują się, że tuż obok ich zakonu powstał ośrodek, w którym będą prowadzone buddyjskie warsztaty. Jak zapowiadają producenci, "nieoczekiwanie dla obu stron, te dwa światy zaczynają się wzajemnie przenikać, choć początki przypominają wojnę podjazdową dwóch wrogich armii...". Podobnie więc jak w "Ranczu" mamy do czynienia z dwoma różnymi światopoglądami (tam ksiądz i jego brat-bliźniak wójt).

W "Ranczu" pojawia się również główna bohaterka, która przybywa "z zewnątrz" - do wsi przeprowadza się Amerykanka Lucy. Tutaj podobną rolę będzie pełniła Dorota (Anna Dereszowska), siostra gospodyni klasztoru, która trafia do franciszkanów po nieudanej próbie samobójczej.

Na razie mało śmiesznie

Scenarzyści po raz kolejny stworzonymi przez siebie bohaterami chcieli sprawić, żeby widzowie śmiali się ze swoich wad. - Jest to próba komedii o współczesnej duchowości Polaków - z silnym akcentem na słowo komedia, bo też my wszyscy, miotający się w postsocjalistycznej, a nie całkiem jeszcze kapitalistycznej rzeczywistości, szukający w karierze, władzy i kasie sensu życia - bywamy bardzo zabawni - tłumaczą scenarzyści Robert Brutter i Jerzy Niemczuk.

Na razie jednak powodów do śmiechu było niewiele - bardziej chyba irytowało przedstawienie franciszkanów. Wiadomo, po raz kolejny trzeba przypomnieć sobie o "przerysowaniu", ale pomysł palenia stosu dla innowierców powoduje, że zakonnicy jawią się jako ograniczeni, ale raczej niezabawni (no, może poza jedynym chyba rozsądnym ojcem Janem granym przez Piotra Fronczewskiego, o którym od lat wiadomo, że świetnie się czuje i w dramatach, i w komediach). Jak można się domyślać - franciszkanie pewnie będą powoli ewoluować pod wpływem tajemniczego buddyjskiego micha (który choć w ogóle nie wygląda na Azjatę, mówi z bardzo dziwnym akcentem...).

Na razie jednak nie ma zbyt wielu emocji, od połowy odcinka jest po prostu nudno. Jedyną sceną, która daje nadzieję na interesujące rozwinięcie, jest wspomnienie Doroty na temat utraty pracy. Na plakacie w jej firmie widnieje twarz właściciela ośrodka buddyjskiego, więc ich nieuniknione spotkanie w nowych okolicznościach może dać szansę na ciekawy rozwój sytuacji.

Znowu księża

Wydaje się, że od kilku lat Telewizja Polska realizuje każdy scenariusz poświęcony religii, który wpadnie jej w ręce. Do niedawna przez 12 lat można było oglądać telenowelę "Plebania", w której życie bohaterów toczyło się wokół spraw jednej z wiejskich parafii . W udanym "Ojcu Mateuszu" kryminalne zagadki razem z policją rozwiązuje od 2008 roku ksiądz grany przez Artura Żmijewskiego, a w "Ranczu" jednym z głównych bohaterów jest proboszcz (o księżach w mniejszych rolach w innych produkcjach nie wspominając).

Były też "Siostry" o pomagających innym zakonnicach, ale to był akurat przykład, że religijna tematyka nie musi gwarantować sukcesu. Jak sprawdzą się franciszkanie z "Siły wyższej"? Pewnie serial będzie na tyle chętnie oglądany, że wszystkie nakręcone odcinki pojawią się na antenie. Wydaje mi się jednak, że aż tak dużej sympatii widzów jak "Ranczo" nie zdobędzie i większość fanów księdza i wójta wolałoby oglądać kolejną serię swojego ulubionego serialu niż zmagania zakonników i buddystów.

AKTUALIZACJA (GODZ. 16:00): Jak podaje TVP, pierwszy odcinek "Siły wyższej" obejrzały 4 mln widzów, co rzeczywiście nie pokonuje "Rancza", ale jest bardzo dobrym wynikiem jak na debiutanta. Czy nowy serial odniesie sukces, zdecyduje to, ilu widzów zostanie przy nim w następnych tygodniach.

Jakie nowości tej jesieni w telewizji?

Tytuł Data/godzina Stacja
Siła wyższa 2 września 20:20 TVP1
Lekarze 3 września 21:30 TVN
Paradoks 6 września 21:05 TVP2
Przyjaciółki 6 września 22:00 Polsat
Kocham to, co lubię 9 września 17:20 TVP2
Więcej o:
Komentarze (84)
To nie drugie "Ranczo": TVP znów stawia na księży, ale jakoś nikt się nie śmieje [RECENZJA]
Zaloguj się
  • qbin2001

    Oceniono 105 razy 81

    "Wydaje się, że od kilku lat Telewizja Polska realizuje każdy scenariusz poświęcony religii, który wpadnie jej w ręce."
    Właśnie. Ile można?

  • akni21

    Oceniono 108 razy 66

    jak widzę księży w filmie, od razu zmieniam kanał telewizyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • Gość: axl

    Oceniono 79 razy 53

    I płać abonament za taki shit!

  • porannakawa01

    Oceniono 79 razy 53

    Dlaczego oni nie przekaza tych produkcji do realizacji przez TVTRVAM?
    Religine to religijne.
    Lub na TVNReligia.
    Co oni sie z tym wpychaja w eter?

  • Gość: Pasti

    Oceniono 33 razy 25

    Nie mówiąc już o "Ziarnie" , "Słowie na niedziele", "Między niebem a ziemią", transmisją mszy, transmisjami z Watykanu i wszystkich innych "imprez" z udziałem papieża (choć i tak z Ratzim nie jest tego aż tyle ile było z JP2). A jak to nie leci to w kółko seriale - TVP ma najwięcej seriali przebijając dwa razy każda prywatną telewizję. Wiadomości się troszkę poprawiły, ale wszyscy pamiętamy co było za Kaczyńskiego. A programy dokumentalne na TVP Info puszczane są od 23.30 .... czyli jak wszyscy pracujący zbierają się spać. Telewizja dla moherów i kur domowych. Nie płacę abonamentu i jestem z tego dumny !

  • Gość: Radek

    Oceniono 26 razy 22

    Indoktrynacja w przedszkolu, szkole, w służbach mundurowych i poprzez media. Iran Europy.

  • Gość: mmm

    Oceniono 24 razy 20

    Kolejna szmira produkcji TVP i kolejny powód aby telewizor był meblem ozdobnym w pokoju. Czy TVP rządzą już na dobre czarne sutanny?? Czy stacja mści się w ten sposób na biednych ludziach wciskając im kolejną ciemnotę za nie płacenie abonamentu?? Już same reklamy odstraszają, a co dopiero koszmarne produkcje.

  • Gość: pixi

    Oceniono 23 razy 19

    Ogladając tego typu seriale coraz bardziej rozumiem niepłacących abonamentu.

  • Gość: borg

    Oceniono 27 razy 19

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH JELENI CO PŁACĄ ABONAMENT NA TĄ OPANOWANĄ PRZEZ CZARNĄ DŻUMĘ I KACZYZM TVP

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX