Play i Tidal: wspólnymi siłami zmieniają słuchanie muzyki w Polsce

Czterdzieści milionów piosenek w telefonie, na wyciągnięcie... kciuka. I to za darmo. Taka jest wspólna oferta serwisu streamingowego Tidal i operatora Play.
Play, jeden z działających w Polsce dostawców usług telefonii komórkowej, przedłuża swoją akcję promocyjną, związaną ze streamingowym serwisem muzycznym Tidal. Autorzy tego wspólnego przedsięwzięcia mają nadzieję, że zmieni ono na dobre zwyczaje Polaków, związane ze słuchaniem muzyki.

Walczą z piractwem, marzą o milionie

Play, firma znana z bardzo intensywnych akcji reklamowych, rusza właśnie z kampanią promującą swoją współpracę z Tidalem. Jej twarzami będą wielkie gwiazdy światowego popu: Rihanna, Madonna i zespół Daft Punk. Billboardy z ich wizerunkami, na tle biało-fioletowej identyfikacji wizualnej dostawcy usług telefonicznych, lada moment pojawią się w całej Polsce. Rodzimymi partnerami projektu są dwie ważne postaci, reprezentujące dwie twarze polskiego popu: Margaret i Dawid Podsiadło.

Play współpracuje z Tidalem od dnia startu tego serwisu w Polsce, czyli od marca ubiegłego roku. Play ujawnił, że do dziś pozyskał 150 tys. użytkowników serwisu. Ale to tylko ci, którzy używają Tidala korzystając z sieci Play. Ilu Polaków w sumie korzysta z Tidala nie wiadomo - polityka firmy nie pozwala na ujawnianie takich danych.

- Mam wrażenie, że 150 tysięcy osób to już wystarczająco dużo, żeby mówić o nowym zjawisku - opowiada Grzegorz Skowron-Moszkowicz, Dyrektor Departamentu Produktu i Terminali w Play, odpowiedzialny za współpracę z Tidalem. - I o to nam właśnie chodzi. O zmianę przyzwyczajeń Polaków, związanych ze słuchaniem muzyki. Zależy nam na tym, żeby zmniejszyć skalę wciąż jeszcze istotnego piractwa, ale także na tym, żeby ułatwić słuchanie legalnej muzyki. Tidal jest narzędziem, które pozwala uciec od żmudnego i czasochłonnego procesu kupowania muzyki w formie plików, przegrywania ich do telefonu, kasowania, kiedy chce się nagrać jakieś nowsze pozycje. W przypadku Tidala po prostu włączamy aplikację i słuchamy, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy. Liczymy na to, że przedłużenie promocji, w której abonentom Play dajemy dostęp do Tidala Premium za darmo, pozwoli pozyskać nam o wiele więcej osób. Nie będę się bawił w jasnowidza i przewidywał, ile ich może być do końca czerwca, czy dłużej, bo niewykluczone, że promocję będziemy przedłużać jeszcze bardziej. Powiem tylko, że marzy mi się milion.

Słuchanie w liczbach

Podsumowując wyniki pierwszego etapu promocji, pracownicy Playa opublikowali szereg ciekawych danych statystycznych, związanych z używaniem Tidala przez ich abonentów. Od początku współpracy między firmami odsłuchali oni 23 miliony utworów i innych materiałów, co - gdyby te nagrania prezentować nie w tym samym czasie, ale jedno po drugim - oznaczałoby 100 lat nieprzerwanego słuchania.

Aż jedna piąta użytkowników Tidala i Playa to słuchacze określani jako bardzo aktywni - przesłuchują ponad 230 utworów miesięcznie, czyli mniej więcej jedną płytę dziennie. Czwarta część odsłuchań odbywa się w godzinach popołudniowych, podczas wracania ze szkoły czy z pracy, a więc w czasie, który do tej pory zarezerwowany był, jeśli chodzi o słuchanie muzyki, przede wszystkim dla radia. Wspólnemu przedsięwzięciu Playa i Tidala udało się przyciągnąć użytkowników z bardzo wielu grup wiekowych, mniej więcej tyle samo z nich jest powyżej, co poniżej wieku 38 lat.

- Ciekawe są analizy dotyczące słuchania różnych gatunków w różnych momentach doby - dodaje Skowron-Moszkowicz. - Po południu spora część odsłuchiwanej muzyki to cięższe gatunki rocka, które około godz. 17 ustępują miejsca muzyce dziecięcej. Od godz. 21 dominuje natomiast jazz i muzyka klasyczna. Pierwszych pięć miejsc jeśli chodzi o częstotliwość odsłuchiwania zajmują: Adele, Imany, Dawid Podsiadło, zespół Coldplay i Justin Bieber.

Nowe idzie od morza

Tidal to jeden z najważniejszych serwisów streamingowych na świecie. Powstał w Skandynawii kilka lat temu, początkowo funkcjonował pod nazwą Wimp - pierwszy raz jego usługi zostały udostępnione użytkownikom w Norwegii w lutym 2010 roku. Cztery lata później - w październiku 2014 roku firma Aspiro, która była właścicielem serwisu, zdecydowała, że.swego rodzaju okres testowy można uznać za zakończony wielkim sukcesem. Kolejnym krokiem było zaoferowanie możliwości korzystania z serwisu słuchaczom w kilku innych krajach: Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, i Kanadzie. Otwarcie na nowe rynki wiązały się z pojawieniem się nowej nazwy - to właśnie wtedy świat po raz pierwszy usłyszał nazwę Tidal. Po kilku miesiącach sieć Tidala rozwinęła się jeszcze bardziej i objęła: Irlandię, Finlandię, Holandię, Belgię i Luksemburg.

Projekt okazał się na tyle udany, że skusił jednego z najbardziej skutecznych biznesmenów wśród muzyków, a zarazem najlepszego rapera w gronie właścicieli sporych fortun, Shawna Cartera, poza gronem najbogatszych ludzi na świecie znanego lepiej jako Jay-Z. Artysta zdecydował się na kupienie firmy Aspiro i jej najważniejszego produktu w styczniu 2015 roku. A trzy miesiące później postanowił urządzić ponowną premierę Tidala.

Artyści dla swoich fanów

Pod koniec marca ubiegłego roku w Nowym Jorku odbyła się nietypowa konferencja prasowa, na której nowy właściciel zaprezentował nietypowe nowe zasady działania firmy. Pomysł był prosty i przemawiający do wyobraźni wszystkich, którzy są zainteresowani słuchaniem muzyki: Tidal jest spółką akcyjną, której akcje posiadają przede wszystkim słynni muzycy. To czyni ten serwis wyjątkowym produktem: usługą muzyczną oferowaną przez samych muzyków. Na liście gwiazdorskich akcjonariuszy, obok samego Jay-Z, znaleźli się przedstawiciele różnych gatunków i środowisk, m.in.: Madonna, Rihanna, Beyonce, Kanye West, Nicki Minaj, muzycy zespołów Daft Punk i Arcade Fire, Chris Martin z grupy Coldplay czy Jack White.

Ten pomysł ma przede wszystkim dwa wymiary: po pierwsze, Tidal ucieka dzięki niemu od oskarżeń, które bardzo często spadają na serwisy streamingowe. Dotyczą one niewielkich kwot wypłacanych artystom, których piosenki są w nich dostępne i są odtwarzane przez użytkowników. Przecież artyści nie będą oszukiwać i okradać samych siebie - głosi logika, która kryje się za umieszczeniem pakietów akcji w rękach znanych muzyków.

Druga sprawa wiąże się natomiast przede wszystkim z kwestiami artystycznymi: zaangażowanie do projektu znanych muzyków gwarantuje, że serwis będzie mógł oferować na zasadzie wyłączności ich najnowsze utwory. I rzeczywiście, już w pierwszych miesiącach funkcjonowania nowej platformy, to właśnie na niej odbywały się premierowe prezentacje wielu bardzo oczekiwanych piosenek. Rihanna właśnie tam przygotowała premierę swego singla "Bitch Better Have My Money", zespół The White Stripes tam po raz pierwszy pokazał swój występ w jednej ze stacji telewizyjnych, Madonna uchyliła rąbka tajemnicy dotyczącej najnowszego teledysku. Szczególnie uroczy był natomiast pomysł Beyonce, która - w ramach prezentu dla swojego męża, którym jest Jay-Z, ale oczywiście także dla swoich fanów, właśnie na Tidalu po raz pierwszy zaśpiewała piosenkę "Die For You", upamiętniającą rocznicę ich ślubu.

40 milionów piosenek

Z technicznego punktu widzenia Tidal, w przeciwieństwie do serwisu Spotify, nie oferuje możliwości darmowego odsłuchiwania muzyki, okupionego koniecznością słuchania reklam. Można go używać tylko w wersji "premium", czyli płatnej (z wyjątkiem klientów Play), i pozbawionej reklam. Serwis oferuje także droższą, profesjonalną opcję "HiFi", w której muzyka ma znacznie lepszą jakość. HiFi jest dostępne w Polsce za 39,99 zł ale tylko bezpośrednio od TIDAL (niedostępne w ofercie operatorów).

Codziennie powiększana o kolejne pozycje oferta Tidala obejmuje dziś ponad 40 milionów piosenek i 100 tysięcy materiałów wideo. W tych potężnych zasobach znajdą coś dla siebie wielbiciele wszystkich gatunków, swoją ofertę udostępniają w takiej formie wszystkie największe koncerny płytowe i rosnąca liczna mniejszych, także niezależnych, wydawnictw.

- Przygotowujemy playlisty gatunkowe, tematyczne czy festiwalowe - opowiada Katarzyna Rogalska z polskiego oddziału Tidala. - Mamy także miejsce dla mniej znanych wykonawców: zarówno tych, którzy mają już w dorobku płyty czy profesjonalne nagrania, jak i tych, którzy dopiero zaczynają, rejestrując swoje utwory we własnej sypialni.

Wspólna akcja promocyjna Play i Tidala polega na tym, że każdy, kto ma abonament w Play (z wyjątkiem tych najtańszych) może bezpłatnie korzystać z Tidala przez kolejne 24 miesiące bez żadnych zobowiązań. Dla zwykłych klientów ryczałtowa opłata za słuchanie muzyki wynosi 19,99 zł miesięcznie.