Pitt kontra Clooney, Artysta kontra Dama. Najciekawsze pojedynki oscarowej nocy

Do rozdania najważniejszych nagród przemysłu filmowego jeszcze kilka dni, ale już rozgrzewamy się przed najmocniejszymi pojedynkami. A będzie co oglądać. Na filmowym ringu zmierzą się George Clooney z Hollywood i 'George Clooney z Francji' (albo z Bradem Pittem!), Żelazna Dama z Marilyn Monroe i trójwymiarowy 'Hugo' z niemym 'Artystą'. Będą też akcenty polskie. Przygotujmy się na piękną walkę.

Aktorsko bardzo ciasno!

Rok 2012 stał po znakiem świetnych ról męskich - twierdzi wielu krytyków. I choć w oscarowych nominacjach do najlepszej roli męskiej zabrakło chociażby Michaela Fassbendera ze "Wstydu", to w tej kategorii czeka nas najzacieklejszy pojedynek. Zgarniającemu w tym roku wszystkie możliwe nagrody "Artyście", a raczej grającemu główną rolę Jeanowi Dujardinowi może zagrozić George Clooney. Dujardin, nazywany "francuskim Clooney'em" dostał za swoja rolę nagrodę SAG (przyznawaną przez gildię aktorów), ale Clooney za rolę w "Spadkobiercach" dostał Złoty Glob.

.

A zza pleców obu panów szeroko uśmiecha się Brad Pitt, który w "Moneyball" zaliczył jedną z najlepszych ról w karierze. Na jego korzyść świadczy też oscarowa logika "oczekiwania" - często statuetkę dostaje się niejako za "całokształt dotychczasowej działalności", choć pretekstem jest ostatni film. A Pitt, w przeciwieństwie do Dujardina na swoim koncie ma już sporo potencjalnych Oscarów, których ostatecznie nie otrzymał.

Ciekawie zapowiada się również w kategorii kobiecej, gdzie o statuetkę zawalczy młoda gwiazda Hollywood - Michelle Williams aka Marilyn Monroe, z weteranką Oscarów - Meryl Streep aka Margaret Thatcher. Obok nich znalazły się jeszcze Rooney Mara z "Dziewczyny z tatuażem", Viola Davis ze "Służących" i Glenn Close z "Albert Nobbs", w którym zagrała rolę... męską. Zapowiada się bardzo ciekawie (ale wygra Meryl Streep:)

NOMINOWANI WE WSZYSTKICH KATEGORIACH >>

WSZYSTKO O OSCARACH 2012 >>

Janusz Kamiński Janusz Kamiński Fot. Sergiusz Pęczek / AG

Najlepsze zdjęcia - Polak?

Nad Wisłą będziemy z pewnością kibicować Januszowi Kamińskiemu, który otrzymał nominację za pracę na planie "Czasu Wojny" ("War Horse") Stevena Spielberga. Ale za granicą pisze się przede wszystkim o pojedynku między filmem pod względem operatorskim najbardziej innowacyjnym - "Hugo" Martina Scorsese, a "najpiękniejszym" - "Drzewie życia" Terrence'a Malicka.

Chyba, że po raz 27. w 83-letniej historii Oscarów ta sama produkcja dostanie statuetkę i za i za najlepszy film, i najlepsze zdjęcia. Jeśli tak, może to być tylko "Artysta". Naszym zdaniem zasługuje, choćby za to ujęcie:

NOMINOWANI WE WSZYSTKICH KATEGORIACH >>

WSZYSTKO O OSCARACH 2012 >>

Scenariusze - kto umie opowiadać historie?

Wiadomo! Woody Allen, czego dowodzi całoroczna popularność jego "łamigłówki dla dorosłych" w "O północy w Paryżu". I zapewne nie miałby równych w kategorii najlepszy scenariusz oryginalny (dostał już ze niego Złoty Glob), gdyby w tym roku nie pojawiło się cudowne zjawisko - niemy "Artysta". Odbierając "brytyjskiego Oscara" za scenariusz - nagrodę BAFTA - twórca "Artysty" Michel Hazanavicius żartował: - Szczerze mówiąc, jestem bardzo zaskoczony. Wiele osób myślało, że skoro film jest niemy, to nie miał scenariusza.

Ale jeśli zgarnie za niego Oscara, zaskoczenia nie będzie.

W kategorii najlepszy scenariusz adaptowany zmierzą się geniusze swoich dziedzin: Aaron Sorkin i Alexander Payne. Ten pierwszy dostał Oscara rok temu za "The Social Network", a  w tym roku zachwyca historią z "Moneyball". Drugi statuetkę odbierał w 2004 roku za "Bezdroża", a w tym roku ma wielkie szanse na drugą, za "The Descendants".

NOMINOWANI WE WSZYSTKICH KATEGORIACH >>

WSZYSTKO O OSCARACH 2012 >>

A tu wszystko jasne: drugi plan i muzyka

Na drugim planie "wieje nudą". Nie z braku świetnych ról, lecz przez Christophera Plummera i Octavię Spencer, którzy w kategorii najlepszych aktorów drugoplanowych zmiatają wszelką konkurencję na wszystkich tegorocznych galach przedoscarowych: Złotych Globach, BAFTA, czy SAG Awards.

Nic dziwnego. Nie ujmując niczego ich umiejętnościom aktorskim i doświadczeniu (Christopher Plummer, o ile zwycięży, będzie najstarszym laureatem Oscara w tej kategorii) wystarczy przeczytać opis ich postaci. Plummer w "Debiutantach" gra starszego mężczyznę, który na krótko przed swoją śmiercią wyjawia synowi, że jest gejem i postanawia żyć pełnią nowego życia. Octavia Spencer w "Służących" to długoletnia ofiara uprzedzeń rasowych, której uczciwość triumfuje w sprawiedliwym i bardzo amerykańskim zakończeniu.

Zgadzacie się werdyktem? Zagłosuj w sondażach na najlepszego aktora drugoplanowego [TUTAJ] i najlepszą aktorkę drugoplanową [TUTAJ]

Podobnie "nudno" będzie w muzyce. Ciężko wyobrazić sobie, by statuetkę za najlepszy soundtrack dostał kto inny niż Ludovic Bource za "Artystę". Nie tylko dlatego, że w filmie niemym podkład muzyczny, to ważny, jeśli nie najważniejszy aktor, ale przede wszystkim dla takich utworów:

NOMINOWANI WE WSZYSTKICH KATEGORIACH >>

WSZYSTKO O OSCARACH 2012 >>

"Rozstanie" - bezapelacyjny triumfator tegorocznych nagród filmowych. Czy to on pozbawi "W ciemności" Oscara? Fot. mat. promocyjne / Robert Palka Fotos-Art

Trzymamy kciuki za Holland!

Dla wielu zagranicznych krytyków kategoria najlepszy film nieanglojęzyczyny jest równie oczywista co najlepszy aktor (aktorka) drugoplanowy i muzyka - wygra irańskie "Rozstanie". Opowieść o fundamentalnej trudności porozumienia się zdobyła już serca widzów na całym świecie i jury wszystkich tegorocznych konkursów.

Ale nie dla nas. Wciąż wierzymy, że w niedzielną noc na scenę wyjdzie Agnieszka Holland w towarzystwie Roberta Więckiewicza i Juliusza Machulskiego. Tym bardziej, że temat "W ciemności" należy do ulubionych wśród członków Akademii, a amerykańska prasa jest dla niego bardzo łaskawa.

Liczby jednak mówią same za siebie... [CZYTAJ WIĘCEJ] >>

NOMINOWANI WE WSZYSTKICH KATEGORIACH >>

WSZYSTKO O OSCARACH 2012 >>

Najlepszy film - koronna kategoria

Po ogłoszeniu oscarowych nominacji krytycy i dziennikarze filmowi zacierali ręce: w tym roku w najważniejszej kategorii oscarowej nominowanych jest aż 9 filmów. Trzeba przyznać, ze wszystkie mają jakiś atut, którego brakuje pozostałym, ale gdy przyjrzeć się bliżej, ciężko znaleźć choć jeden, który może zagrozić "Artyście". Owszem jest 100-procentowo amerykańska historia baseballowa ("Moneyball"), jest jeszcze bardziej amerykańska historia o ucisku i społecznej sprawiedliwości ("Służące"), jest zachwycająca, choć kameralna historia rodzinna ("Spadkobiercy") i nakręcona z rozmachem epopeja wojenna Spielberga (choć nie wiemy czy Akademia chce coś takiego jeszcze oglądać:) Przede wszystkim jednak jest "Hugo", który zgarnął w tym roku najwięcej, bo aż 11 nominacji.

Dziewiątka wspaniałych. Zobacz filmy nominowane do Oscara >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Ale na 99 proc. w poniedziałek rano napiszemy: oto pierwszy od 18 lat czarno-biały, a pierwszy w historii niemy film, który dostaje najważniejszego Oscara!

Spędź z nami oscarową noc - RELACJA NA ŻYWO w kultura.gazeta.pl, niedziela/poniedziałek (26/27.02), start o godz. 1.00

Więcej o:
Komentarze (16)
Pitt kontra Clooney, Artysta kontra Dama. Najciekawsze pojedynki oscarowej nocy
Zaloguj się
  • zuuuraw

    Oceniono 9 razy 3

    Ja tam nie trzymam kciuków za Agnieszkę Holland.
    W końcu, przyznany Oskar wypromuje ten antypolski i kłamliwy film w USA i więcej ludzi go obejrzy. Tym samym więcej Amerykanów zostanie wprowadzonych w błąd co do Polski z czasów Wojny.
    W filmie Holland Polacy pokazani są jako prymitywna, chciwa odrażająca masa. Widz amerykański z filmu nie dowie się prawdy o życiu Polaków, zarówno pod okupacją sowiecką jak i niemiecką. Polacy żyją tak jak Francuzi, są jakby obok całej tej wojny, okupacji. Główny bohater jakgdyby nigdy nic idzie do sklepu, robi zakupy, kupuje nawet cytrusy (!) , brakuje jeszcze żeby Holland wstawiła Lidla, gdzie mógłby kupować żywność i Castoramę gdzie można by kupować materiały potrzebne na budowę kryjówek dla żydów. Brednia goni brednię. Amerykański widz nie dowie się, że choćby podczas okupacji sowieckiej wywieziono z kresów ponad 150-200 tys. Polaków na Sybir, z których wrócili nieliczni, nie dowie się o postawie żydów podczas sowieckiej okupacji, gdy służyli oni okupantom jak siła pomocnicza w wyłapywaniu Polaków.
    Nawet jedyny "sprawiedliwy" Polak też pokazany jest jaka pazerne indywiduum myślące tylko jak tu się na żydach obłowić. Holland w prawie każdym wywiadzie w Polsce, więc pewnie i na Zacodzie, powtarzała taką mantrę "Socha na początku ukrywał ich dla pieniędzy". A niby co, miał ich utrzymywać za swoje grosze ? Amerykański widz nie wie, że Polacy jeśli nawet mieli pracę to dostawali głodowe pensje, żywność a nawet odzież była na kartki, nie można było pójść do Lidla za rogiem i kupić trzy razy tyle mięsa czy ziemniaków, cukru co zwykle, Cała żywność dla ukrywanych żydów kupowano na "czarnym rynku" za drakońsko wysokie stawki. Sam koniec pokazuje nastawienie Holland do Polaków. Główny bohater ginie a ktoś z tłumu rzuca: "to kara boska za ukrywanie żydów" czy coś w tym stylu. Swiadczy to o wyjątkowo złej woli reżyserki, Socha zginął w przypadkowym wypadku w Gliwicach, nie we Lwowie, nikt tam nie mógł więc wiedzieć o jego lwowskich perypetiach.
    Całość wyjatkowo odrażająca, poza tym to na prawdę słaby film.

  • tommms

    Oceniono 2 razy 2

    OSCAR nigdy nie był, nie jest i nie będzie wyznacznikiem dobrego kina.
    A pchanie się z takim filmem jak 'W ciemności' do Oscarów - cóż, swój do swojego ciągnie, nie mniej jednak dla polskiej kinematografii to raczej wstyd niż sukces.

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 1 raz 1

    poza Spadkobiercami reszta filmów to nudne gnioty, pretensjonalne i kabotyńskie jak żałosny Artysta czy nudny jak flaki z olejem dziecięcy Hugo:))))))))

  • oyayebye

    Oceniono 1 raz 1

    Nie będę mógł zasnąć. Ja pie..., który jest lepszy ?

  • aaannemarie

    0

    Zapowiada się ciekawie. Trzymam kciuki za Holland, oczywiście, mocno trzymam.

  • lemuruch

    Oceniono 2 razy 0

    www.wiadomosci24.pl/artykul/artysta_glowny_kandydat_do_oscara_wchodzi_do_polskich_kin_224919.html

  • podunk

    Oceniono 2 razy 0

    Takie to ekscytujace jak za przeproszeniem mecz ekstraklasy.
    Gdybyscie w dodatku zobaczyli ten 'slynny Kodak theatre' by wam geby opadly z wrazenia.... luksus jak w markecie biedronka.

  • trombozuh

    0

    Kogo to jeszcze obchodzi?

  • rocky.bravo

    Oceniono 2 razy 0

    Trailer z Moneyball mnie nie powalil. Ot, kolejny sympatyczny film, ktory Amerykanie uwielbiaja - sympatyczny gosc, nie majac szans i pieniedzy przemienia druzyne niedorajdow w zwycieski zespol. W baseball. Ile razy to juz bylo?

    Czy to wystarczy na Oscara to nie wiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX