'Cage nie jest już aktorem'. Ale kiedyś był, i to jakim! Przypominamy najlepsze filmy

Roger Ebert postawił go niegdyś obok Ala Pacino i Roberta De Niro. A dziś Sean Penn obwieszcza, że Nicolas Cage nie jest już prawdziwym aktorem.Ma mu za złe, że ostatnio pojawia się wyłącznie w naszpikowanych efektami specjalnymi produkcjach, kasując za swoje role całkiem niezłe sumy. Mało wybredny w doborze scenariuszy aktor nie jest już kojarzony z kreacjami, które przyniosły mu Oscara ('Zostawić Las Vegas'), czy nominację do nagrody Akademii ('Adaptacja'), za to wypomina mu się wpadki i sromotne klęski. Od dziś w kinach nowy film z jego udziałem - 'Bóg zemsty' Rogera Donaldsona, twórcy 'Gatunku' i 'Angielskiej roboty'. A to doskonała okazja, aby przypomnieć kilka filmów z Nicolasem Cagem, które wciąż warto obejrzeć (bardziej niż ten ostatni...)

"Peggy Sue wyszła za mąż", reż. Francis Ford Coppola, (1986)

Mimo że Nicolas Cage zagrał tutaj u swojego wuja, Francisa Forda Coppoli, mało co nie wyleciał z planu. Podobno reżyserowi nie podobała się maniera mówienia, jaką przyjął na potrzeby roli jego bratanek. Sam film jest już dzisiaj klasyką pośród obrazów o szkole średniej. To romantyczna, pełna ciepła i nadziei opowieść o poszukiwaniu sensu zagubionej miłości.

"Wpływ księżyca", reż. Norman Jewison, (1987)

Świetna komediowa rola Nicolasa Cage'a u boku Cher. Aktor wcielił się w ekscentrycznego, jednorękiego piekarza, który zakochuje się w narzeczonej swojego brata. Stworzona przez niego kreacja idealnie wpasowała się w groteskowy, odrealniony klimat filmu.

"Dzikość serca", reż. David Lynch, (1990)

W tym filmie David Lynch zmieścił wszystko - "true love story", feerię kiczu i perwersji, seksu i przemocy. W samym centrum Laura Dern, Nicolas Cage, a przede wszystkim jego kurtka z wężowej skóry, która uosabia "indywidualność i wiarę w wolność jednostki".

"Bez twarzy", reż. John Woo, (1997)

Akcja, akcja i jeszcze raz akcja, czyli John Woo kręci w Stanach Zjednoczonych. Nicolas Cage i John Travolta zamieniają się twarzami, przez co jeden zaczyna żyć życiem drugiego. Problem w tym, że policjant musi udawać szalonego kryminalistę, a morderca - stróża prawa. Nasz bohater wystąpił więc w podwójnej roli, która, co dzisiaj nie przydarza mu się często, spodobała się i widzom, i krytyce.

"Osiem milimetrów", reż. Joel Schumacher, (1999)

Swojego czasu niemiłosiernie zdeptane przez wszystkich, dzieło Joela Schumachera otoczone jest obecnie swoistym kultem. Nicolas Cage jako prywatny detektyw zagłębia się w świat perwersyjnej pornografii i filmów snuff, aby odszukać mordercę młodej dziewczyny, której zabójstwo zostało uwiecznione na taśmie znalezionej w sejfie zmarłego bogacza.

"Wilkołaczyce z SS", reż. Rob zombie

Jeszcze nie film, a zaledwie zwiastun, ale za to jaki! Nakręcony przez Roba Zombie na potrzeby projektu "Grindhouse", firmowanego nazwiskami Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza. W tym króciutkim pastiszu filmów z nurtu nazisploitation Nicolas Cage wciela się w demonicznego geniusza zła Fu Manchu.

"Bóg zemsty"

 

We wchodzącym właśnie do kin "Bogu zemsty" Cage wciela się w mężczyznę, którego żona została brutalnie zgwałcona. Bohater chce zemścić się na gwałcicielach. Wchodzi w układ z tajną organizacją, zajmującą się wymierzaniem sprawiedliwości. Żądny odwetu mąż w zamian za pomoc musi jednak uczynić coś, co na trwałe zwiąże go z zabójczo skuteczną siatką mścicieli.

Nie brzmi tak AŻ TAK źle. Krytyk Gazety Wyborczej Paweł Mossakowski potwierdza: Nicolas Cage miał ostatnio tak fatalną serię, grał tak koszmarnie w tak koszmarnych filmach ("Anatomia strachu", "Piekielna zemsta"), że jego nazwisko zaczyna powoli działać jak tabliczka ostrzegawcza "Uwaga! Nie zbliżać się do kina!". Spiskowy thriller pod pretensjonalnym tytułem "Bóg zemsty" jest od wyżej wymienionych niewątpliwie lepszy, choć fakt, że nie doczekał się dotąd dystrybucji w Stanach, świadczy o tym, że nie dla wszystkich różnica jest wystarczająco wyraźna. Ja bym go tak od razu nie skreślał - to po prostu rutynowy, bardzo przeciętny (choć z nieprzeciętną liczbą nieprawdopodobieństw i naiwności) i schematyczny film - taki, które robi się, aby utrzymać w ruchu machinę produkcyjną, i który można obejrzeć, gdy jest się bardzo zmęczonym po ciężkim dniu pracy.

"Nudny nie jest" - czytaj całą recenzję >>

Tylko, że to bardzo mało jak na kogoś, kto nosił kurtkę z wężowej skóry.

Więcej o:
Komentarze (52)
'Cage nie jest już aktorem'. Ale kiedyś był, i to jakim! Przypominamy najlepsze filmy
Zaloguj się
  • heartpumper

    Oceniono 15 razy 9

    Pierdole NIE KLIKAM !!!!!!!!!!!

  • Gość: Whatever

    Oceniono 11 razy 9

    akcja
    PIERD0LE NIE KLIKAM
    trwa

  • pilot.tv

    Oceniono 9 razy 7

    PIERDOLE NIE KLIKAM!

  • majaroma

    Oceniono 11 razy 7

    Słuchajcie! Zróbmy akcję przeciwko klikaniu!!!!
    Nie czytajmy w ogóle takich tekstów, a komentarz może być tylko jeden "Nie czytam"
    Co za kretyńska moda!
    wool-a-porter.blogspot.com/

  • synonimeksynonimek

    Oceniono 13 razy 7

    pie...lę, nie klikam

  • gss87

    Oceniono 11 razy 7

    Leaving Las Vegas - MISTRZOSTWO SWIATA

  • piotrdrezek

    Oceniono 9 razy 7

    zapomnieliście o "Zostawić Las Vegas" ????? artykuł o najlepszych kreacjach Nicolasa bez tego tytułu to trochę słabo:)

  • Gość: tt

    Oceniono 8 razy 6

    A "Ptasiek"??? Dlaczego nikt o tym filmie nie wspomina...

  • rzabka1

    Oceniono 5 razy 5

    podpisuje sie :
    PIERDOLE - NIE KLIKAM !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX