Komentarze (80)
To najpopularniejsze aktorki na świecie. Dlaczego zarabiają nawet 70 proc. mniej niż ich koledzy z planu?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • maxthebrindle

    Oceniono 25 razy -3

    Prawda jest brutalna... Proponuję proste ćwiczenie: ułóż szybko listę najlepszych ludzi grających w filmach, jakich znasz/pamiętasz. Masz 30 sekund i na liście ma być 10 nazwisk. W 99 przypadkach na sto będą to w większości nazwiska aktorów - mężczyzn...
    Przyczyna? Są tysiące podlotków śniących o karierze w modelingu/aktorstwie i większość z nich zrobi dosłownie wszystko, by pokonać konkurentki. Można w nich przebierać...

  • ko_menta_tors

    Oceniono 6 razy -4

    ...bo na więcej nie zasługują. Proste...

    Tylko w babskiej głowie mogą się rodzić takie głupiutkie pytanka...

  • Marian Koniuszko

    Oceniono 6 razy -4

    Widze, ze moderatorzy dzialaja to powtorze : 40 lat temu obalono ten feministyczny belkot. Polecam dla znajacych angielski ten filmik : youtube.com/watch?v=DUpgoayBPJc

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 12 razy -4

    Niedługo winą facetów będzie to, że nimi są. Dobry aktor facet jest w stanie zagrać o wiele szersze spektrum postaci. Kobiety mają w talii mniej atutków, ale za to - naturę roszczeniową, więc wyją. Tak jak w literaturze jest miej ciekawych postaci żeńskich, tak i w filmie - więcej jest ciekawych ról męskich. Film z samymi facetami to kino. Film z samymi babkami to "kino kobiece, na obcasach".Mają łatwiejsze dojście do zrobienia pierwszego kroku, bo są w stanie użyć wobec producenta - faceta - argumentu kobiecości. Potem czar pryska a przybywa kolagenu. Facetowi trudniej się przebić, ale jak już się dobije to zostaje na lata.

  • Grzesio Grzesio

    Oceniono 10 razy -4

    Skoro pani Lawrence sama przyznaje, że źle negocjowała, to gdzie tu dyskryminacja? Poza tym ma wrażenie, że uważa ona, iż gaża jest zależna wyłącznie od płci, a takie kwestie jak np. czas pracy są zupełnie nieistotne (patrz narzekania tenisistek na temat nagród w turniejach wielkiego szlema)

  • jck12

    Oceniono 8 razy -4

    Pani Jenifer na pewno zyskałaby na wartości gdyby cały świat nie miał okazji pooglądać jej "wszystkiego" w internecie. Za darmo.

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 16 razy -4

    To prawie jak zawodniczki amerykańskiej drużyny piłki nożnej, które nie rozumieją dlaczego zarabiają mniej, niż reprezentanci męskiej reprezentacji. To się nazywa popyt i podaż a dokładnie zainteresowanie .
    Jak filmy z niejaką Lawrence zarobią tyle co filmy z takim Balem czy Cruisem to jej gaża będzie dokładnie taka sama jak tych aktorów.

    Natomiast odpowiedzią feministek jest:
    - Żądamy podwyżki!!!
    - Dlaczego?
    - Bo wagina.

    Proponuję feministką nauczyć się zasad ekonomii kapitalistycznej, jeśli chce się zarabiać 9 mln za rolę, bo nie da się zarabiać 9 mln za rolę przy jednoczesnym promowaniu ekonomii komunistycznej = równość.

  • sorrry

    Oceniono 28 razy -4

    No cóż, skoro potrzeba czterech feministek, żeby na trzecie piętro wnieść lodówkę, do wniesienia której potrzeba tylko dwóch facetów, jest w pełni uzasadnione, żeby kobiety zarabiały o połowę mniej niż mężczyźni, których praca jest dwa razy bardziej wydajna:)))

  • felicjan.dulski

    Oceniono 12 razy -4

    Niestety tak jest, że popularność aktorek na ogół określa ich powierzchowność, choć są chlubne wyjątki.
    Może mi się to nie podobać, ale tak jest i nic na to nie poradzę (nie poradzimy).

  • dupajasi0

    Oceniono 20 razy -4

    Kobiety grające w filmach powinny zarabiać więcej od facetów. Choćby z powodu tego, że mają cycki i nie zawahają się ich użyć. ;-)

  • jango33

    Oceniono 11 razy -5

    Na markę i nazwisko trzeba ciężko pracować a nie dać du*y producentowi a potem liczyć, że po 1 filmie jest się kimś, w filmie "Spector" ww. podsumował dzięki czemu Cher jest kim jest, w tej branży jest wielu ludzi którzy za sławę zrobią "wszystko", ci ludzie to w większości kobiety.

  • gdziekucharek6

    Oceniono 13 razy -5

    To nie jest seksizm tylko widocznie tak się ukształtował rynek, że aktorka dostaje połowę tego co aktor. Nie ma co płakać, a jak się nie podoba można zmienić prace :)
    Zresztą taką aktoreczkę z hollywood można z miejsca zamienić na 10 innych, więc zgodnie z prawem podaży i popytu nie powinna w ogóle marudzić.

  • poorpoora

    Oceniono 10 razy -6

    Prawdopodobnie ta dysproporcja mowi wiele o tym jak role zdobywaja mezczyzni a jak je zdobywaja kobiety. Jak sie negocjuje na pieska to sie nie widzi twarzy producenta a to jest przeciez klucz w negocjacjach

  • kary077

    Oceniono 12 razy -6

    Skoro tak źle w Hollywood zawsze można iść na kasę do Burger Kinga czy innego Wallmartu..W czym problem?A tak poważnie to tekst jakiejś feminazistki :-)

  • typowynazista

    Oceniono 28 razy -6

    Dlaczego? Bo prawdziwa kasa jest wypłacana za talent. A za ładną buźkę - 1/3 stawki.

  • stachkaz47

    Oceniono 9 razy -7

    Jak jej krzywda niech przyjedzie do POLSKI.
    Jak sobie udupi 8 dzieciaków to samego 500+ dostanie 8 000 .

  • Grall Grallowicz

    Oceniono 21 razy -7

    A może są bardziej kapryśne, mniej punktualne, nie zdyscyplinowane, idące na łatwiznę i poza kilkoma ze swego grona to księżniczki a nie aktorki gotowe do ciężkiej pracy ... niech się zastanowią za nim oskarżą kogoś o dyskryminację czy są w stanie pracować i dać z siebie tyle co ich koledzy aktorzy. Łatwo dziś krzyczeć o nierównościach ale może one zapracowały faktycznie tylko na te 30% męskiej gaży? Znam w swoim środowisku miejsca pracy kobiety, które potrafią przesiedzieć i patrzeć w telefon połowę dniówki kiedy ja haruję i robię swoją i de facto też koleżanek pracę. Potem słyszę jakie to życie nie sprawiedliwe bo ona mniej zarabia ode mnie ... takie mamy feministki, zamiast do roboty to biorą się do dysput i rozważań teologicznych i najczęściej zaglądają co cudzego podwórka...

  • mamlas_p

    Oceniono 15 razy -7

    Zgadzam się z przedpiszcą. Dodam, że używają również krócz i ócz.
    Dziękuję przy tym panu Michnikowi i jego drużynie za poruszenie ważkiego dla Polaków aspektu ich codziennego życia...