Należała do sekty Mansona i widziała 'Once Upon a Time in Hollywood'. Mówi, ile prawdy o 'Rodzinie' jest w filmie

Dianne Lake miała 14 lat, kiedy dołączyła do morderczej 'Rodziny' Charlesa Mansona. Nie wiedziała, że jej guru planuje krwawe morderstwo Sharon Tate. To dzięki jej zeznaniom udało się w końcu skazać winnych brutalnej zbrodni. Nic dziwnego, że w nowym filmie Quentina Tarantino pojawiła się postać na niej wzorowana. 50 lat po tragicznych wydarzeniach na Cielo Drive, była członkini sekty obejrzała 'Once Upon a Time in Hollwyood' i opowiedziała o swoich wrażeniach.
Materiały promocyjne Materiały promocyjne 'Once Upon a Time in Hollywood' / Kadr / reż. Quentin Tarantino / 2019

Była członkini sekty Mansona odnosi się do "Pewnego razu... w Hollywood"

Film "Once Upon a Time in Hollywood" Quentina Tarantino w Polsce można oglądać od 16 sierpnia. W gwiazdorskiej obsadzie znajdziemy takie nazwiska jak: Leonardo DiCaprio, Brad Pitt czy Margot Robbie. To ona zagrała Sharon Tate, żonę Romana Polańskiego (w tej roli Rafał Zawierucha), która była w ósmym miesiącu ciąży, kiedy do jej domu włamali się członkowie "Rodziny" Charlesa Mansona i brutalnie zadźgali ją oraz towarzyszących jej przyjaciół - Abigail Fogler, Jaya Sebringa i Wojciecha Frykowskiego. 

FILE - This file combination of images shows the five victims slain the night of Aug. 9, 1969 at the Benedict Canyon Estate of Roman Polanski and Sharon Tate. From left, Wojciech Frykowski, Sharon Tate, Stephen Parent, Jay Sebring, and Abigail Folger. (AP Photo/File)
Fot. AP

W najnowszym filmie Tarantino pojawiają postaci należących do morderczej sekty osób, w tym także młodziutkiej Dianne Lake, która do "Rodziny" dołączyła w wieku 14 lat. Charles Manson nadał jej wtedy pseudonim "Snake", a w filmie zagrała ją Sydney Sweeney. Kobieta była kluczowym świadkiem oskarżenia w procesie byłego guru, dzięki czemu Charles Manson został skazany na dożywocie. Widziała "Once Upon a Time in Hollywood" - jej postać pojawia się bowiem w scenie, kiedy grany przez Brada Pitta bohater, Cliff Booth, zjawia się na Ranczu Spahna, gdzie "Rodzina" miała swoją siedzibę.


'Once Upon a Time in Hollywood', reż. Q.Tarantino, 2019

Sceny na ranczu sekty Mansona Sceny na ranczu sekty Mansona 'Once Upon a Time in Hollywood', reż. Q.Tarantino, 2019

Scenografia

Lake rozmawiała z portalem The Daily Beast o filmie Quentina Tarantino i przyznała, że reżyser bardzo poważnie podszedł do kwestii scenografii:

Bardzo wiernie odwzorowali ranczo. Poza domem George'a, który miał tak naprawdę tylko kilka stopni - wchodziło się może dwa stopnie i było się w jego domu. Jego dom stał może stał pół metra ponad poziomem podjazdu.

Filmowy George (Bruce Dern) jest niewidomym mężczyzną w wieku około 80 lat i żyje w małej i zabałaganionej chatce na końcu rancza, co akurat jej zdaniem było już przesadą:

Opiekowaliśmy się Georgem. To film Quentina Tarantino, więc dużo tu jest przerysowane. Ale absolutnie mnie obrzydziło, że ten dom w filmie wygląda tak obleśnie. Pokazali, że w środku było mnóstwo śmieci i szczurów. Co prawda George naprawdę był niewidomy i nie mógł zobaczyć ani szczurów ani myszy. Jestem pewna, ze gryzonie tam były, ale utrzymywaliśmy jego dom w porządku. Było tam na tyle porządnie, na ile mogło. To była stara chatka i potrzebowała odmalowania - to się zgadza.


'Once Upon a Time in Hollywood', reż. Q.Tarantino, 2019

Materiały promocyjne Materiały promocyjne 'Once Upon a Time in Hollywood', reż. Q.Tarantino, 2019

Dianne Lake o filmie Tarantino

Dianne Lake komentuje też to jak w filmie pokazano inną dziewczynę z sekty, Squeaky, którą zagrała Dakota Fannig. W ujęciu z jej udziałem wypowiada się bowiem dość wulgarnie o rzekomym stosunku seksualnym ze starszym panem. Lake mówi:

Ona nie była taka, bardzo dbała o George'a. Nie wydaje mi się, że "wyru..ała go do cna".

Dakota Fannig w nowym filmie Tarantino
ONCE UPON A TIME IN HOLLYWOOD

Choć przyznała, że opieka nad starszym panem wykraczała poza standardowe w takich wypadkach czynności. "Wszyscy mieliśmy swoją kolej w... wiecie... dbaniu o George'a. Miał pewnie z 80 lat. Ja miałam 15" - dodała.

FILE - This combination of file photos shows Lynette
Fot. AP

Charles Manson w trakcie procesu o zabójstwo  Gary'ego Hinmana Charles Manson w trakcie procesu o zabójstwo Gary'ego Hinmana Fot. George Brich / AP Photo

To sprytne zakończenie

W filmie pewne wydarzenia z udziałem członków sekty znacząco odbiegają od prawdziwego przebiegu historii, a ich zachowanie wynika z innych pobudek niż nauki, które przekazywał członkom swojego kultu Manson. Dianne Lake komentując rozmowę filmowych bohaterów z "Rodziny" krótko stwierdziła - "To nie o to chodziło".

Przypomniała za to o tym, że Manson wpajał swoim wyznawcom wizję nieuchronnej wojny na tle rasowym. Zresztą, w trakcie procesu oskarżyciel przedstawił swoją teorię na temat działań Mansona - uważał, że jego sekta przyciągnie wszystkie białe hippiski z Haight-Ashbury, czyli dzielnicy, w której narodziła się kontrkultura lat 60. Przewidywał, że to wywoła reakcję czarnych mężczyzn i wywoła serię ataków na białych mężczyzn. Ci w odwecie mieli doprowadzić do zorganizowanej akcji w swojej skali przypominającej Holokaust - zgodnie z wizją z piosenki "Helter Skelter" zespołu The Beatles. Charles Manson miał wmawiać swoim wyznawcom, że tylko oni przetrwają tę katastrofę.

Dianne Lake wspomina:

Tak wyglądało nasze życie. Wiem, że wielu ludzi jest przekonanych, że to bzdury, ale ja tam byłam. Opowiadał o wojnie rasowej bardzo długo. Kiedy wyszedł "Biały Album" Beatlesów, nazwał to Helter Skelter. Ale to ciągle była wojna rasowa, a my ciągle się do niej przygotowywaliśmy. I kiedy miało być już po wszystkim, Charlie i rodzina mieli powstać z popiołów, znowu zaludnić ziemię i wszystko na nowo zaludnić. Charlie myślał, że jest Mesjaszem. Myślał, że jest Jezusem, ponownie wracającym na ziemię. To było szalone.
Charles Manson eskortowany na przesłuchanie w związku z zabójstwem Sharon Tate Charles Manson eskortowany na przesłuchanie w związku z zabójstwem Sharon Tate Fot. AP

"Chciałabym, żeby to skończyło się jak w filmie"

Quentin Tarantino jeszcze przed premierą filmu wzywał do tego, żeby nie zdradzać zakończenia jego filmu, by nie psuć ludziom efektu. Tak też my również go nie streścimy, ale możemy przekazać, co o nim powiedziała Dianne Lake:

Myślę, że to zakończenie jest bardzo sprytne. Przez cały film wiesz, o co chodzi. Kiedy Charlie pojawia się w filmie, następuje kulminacja. Jak Tarantino ujawni morderstwa?

Przyznaje także, że w trakcie filmu popłakała się patrząc na sceny z udziałem Sharon Tate:

Uroniłam dla niej łzę. W tym filmie ci ludzie stali się prawdziwi. Nie byli tylko imionami. To jak pokazali jej radość i podniecenie, to jak cieszy się z oglądania siebie we własnym filmie - to było po prostu słodkie. Chciałabym, żeby to wszystko właśnie tak się skończyło.
Policja wywozi zwłoki Sharon Tate z domu przy Cielo Drive Policja wywozi zwłoki Sharon Tate z domu przy Cielo Drive Fot. AP

Jak wyglądało to naprawdę?

Czterech członków sekty Charlesa Mansona zwanej "Rodziną" w 1969 roku dokonało krwawej zbrodni, która wstrząsnęła całym światem. Susan Atkins, Charles "Tex" Watson, Patricia Krenwinkel oraz Linda Kasabian włamali się do rezydencji przy Cielo Drive w Los Angeles, w której mieszkał Roman Polański i jego żona Sharon Tate. Zadźgali ciężarną aktorkę i grupę jej przyjaciół, którzy dotrzymywali jej towarzystwa w nocy z 8 na 9 sierpnia. W tym samym czasie Polański przebywał w Londynie, gdzie pracował nad kolejnym filmem. Miał wrócić do żony za kilka dni. Grupa religijna Mansona zamordowała niemniej brutalnie małżeństwo LaBianca i nauczyciela muzyki Gary'ego Hinmana. Motywy wszystkich tych zbrodni do dzisiaj nie są znane.

Susan Atkins, Patricia Krenwinkel i Leslie Van Houten idą na swoje przesłuchanie w sprawie morderstwa Susan Atkins, Patricia Krenwinkel i Leslie Van Houten idą na swoje przesłuchanie w sprawie morderstwa Fot. George Brich / AP Photo

Jak Manson traktował swoich wyznawców?

Lake żyła w sekcie przez dwa lata i do tej pory utrzymuje, że nic nie wiedziała o ich morderczych zamiarach, dopóki nie doszło do morderstw. Tex Watson (który był jednym z czterech morderców) przyznał jej się osobiście do zabójstwa, a niedługo potem nakryła inną dziewczynę z sekty na paleniu dowodów. Policja zjawiła się na ranczu w październiku 1969 roku i aresztowała ją z resztą grupy. Dianne Lake w trakcie zeznań wyjawiła wszystko, co wiedziała. Między innymi dzięki jej zeznaniom udało się skazać nie tylko Mansona, ale i innych członków sekty.

Dianne Lake przyłączyła się do grupy już w wieku 14 lat, co czyniło ją najmłodszą wyznawczynią fanatycznego przywódcy. "Charlie był niezwykle kochający i czułam się mile widziana. Zabrał mnie tamtej nocy i kochał się ze mną, poczułam się kobietą" - wspomina swoją inicjację. To się po jakimś czasie zmieniło. Manson troskę zastępował autorytarną kontrolą, a seks stawał się coraz bardziej brutalny. Regularnie gwałcił dziewczyny. Dianne w trakcie filmu dokumentalnego "Manson: The Women" opowiedziała:

Kiedyś zostawił mnie krwawiącą we łzach. Powiedział coś w stylu: "Tak właśnie robimy w więzieniu". Bałam się o swoje życie, ale jednocześnie wciąż szukałam aprobaty.
Patricia Krenwinkel, Susan Atkins i Leslie Van Houten Patricia Krenwinkel, Susan Atkins i Leslie Van Houten Fot. Anonymous / AP Photo

Zapadł werdykt - winne

Patricia Krenwinkel, Susan Atkins i Leslie Van Houten wychodzą z sali sądowej po ogłoszeniu wyroku. Zostały uznane za winne popełnienia morderstwa pierwszego stopnia - fotografię wykonano 25 stycznia 1971 roku. 

Leslie Van Houten w więzieniu w Los Angeles Leslie Van Houten w więzieniu w Los Angeles Fot. Anonymous / AP Photo

"Rodzina" Mansona - Leslie Van Houten

To zdjęcie wykonano 29 marca 1971 roku w Los Angeles. Leslie Van Houten nie brała bezpośrednio udziału w morderstwie Sharon Tate i innych na Cielo Drive, ale dzień po tym makabrycznym morderstwie pojechała z resztą sekty do domu małżeństwa LaBianca. To ona zakrywała głowę Rosmery LaBianca poszewką, a następnie wspólnie z resztą dźgała ją aż do śmierci. Przebywając w więzieniu ukończyła studia z mediatorstwa i prowadzi kilka programów resocjalizacyjnych dla współwięźniów. Trzykrotnie próbowała uzyskać zwolnienie warunkowe, za każdym razem sędzia Jerry Brown wstrzymywał ten proces. 

Charles 'Tex' Watson Charles 'Tex' Watson Fot. AP

"Rodzina" Mansona - Charles "Tex" Watson

Charles "Tex" Watson w 2011 roku i w 1970 roku. Watson zawiózł pozostałych członków sekty Mansona do domu Sharon Tate i Romana Polańskiego. Na miejscu zastrzelił Stevena Parenta, kiedy próbował uciec. Następnego dnia brał także udział w morderstwie małżeństwa LaBianca. Już w więzieniu nawrócił się chrześcijaństwo. Od 1980 roku prowadzi w zakładzie karnym duszpasterstwo. 

Leno i Rosemary LaBianca Leno i Rosemary LaBianca AP / AP

Inne ofiary sekty Mansona

Leno i Rosemary LaBianca zostali zadźgani dzień po morderstwie Sharon Tate. Podobnie jak w pierwszym przypadku, członkowie sekty włamali się do nich do domu. Ofiary zostały brutalnie okaleczone, a mordercy zostawili po sobie napisy na ścianach wymazane ich krwią. Nie mieli żadnych powiązań z Sharon Tate, Charles Manson wybrał ich na swoje ofiary przez przypadek. Związał ich, po czym kazał ich zabić swoim wyznawcom.  

Susan Atkins Susan Atkins Fot. Alan Greth/Harold Filan / AP

"Rodzina" Mansona - Susan Atkins

Susan Atkins została skazana za morderstwa Sharon Tate, małżeństwa LaBianca i muzyka Gary'ego Hinnana. Nim dołączyła w 1967 roku do sekty, była modelką i tancerką toples w barze w San Francisco. Tam poznała Mansona. W czasie procesu zeznała, że w trakcie morderstwa była pod wpływem narkotyków i nie ma pojęcia, ile razy dźgnęła Sharon Tate. Już w trakcie odbywania wyroku, nawróciła się na chrześcijaństwo. Zmarła w 2009 roku w więzieniu. Miała 61 lat i chorowała na nowotwór. 

Patricia Krenwinkel Patricia Krenwinkel Fot. AP

"Rodzina" Mansona - Patricia Krenwinkel

Patricia Krenwinkel dopiero w 2016 roku zeznała, że na rozkaz Charlesa Mansona zadźgała Abigail Fogler, a później Leno LaBianca. Krwią mężczyzny wypisała na ścianach jego domu hasła takie jak "Helter Skelter", "Powstanie" i "Śmierć świniom".

Linda Kasabian Linda Kasabian Fot. David F. Smith / AP Photo

"Rodzina" Mansona - Linda Kasabian

Linda Kasabian była jednym z ważniejszych świadków oskarżenia w czasie procesu "Rodziny". To ona prowadziła samochód, którym mordercy dojechali do domu małżeństwa LaBianca, ale nie brała udziału w zabójstwie. Po procesie zmieniła imię i nazwisko i starała się zejść z widoku mediom.

Dom Sharon Tate i Romana Polańskiego Dom Sharon Tate i Romana Polańskiego Fot. Anonymous / AP Photo

Dom na Cielo Drive

Tę fotografię domu Sharon Tate i Romana Polańskiego wykonano 9 sierpnia 1969 roku po tragicznej śmierci aktorki i czterech innych osób. 

Sharon Tate  i Roman Polański po ślubie Sharon Tate i Roman Polański po ślubie Fot. Eddie Worth / AP Photo

Roman Polański i Sharon Tate

Sharon Tate i Roman Polański wzięli ślub 20 stycznia 1968 roku w Londynie. Wcześniej pracowali przy filmie polskiego reżysera "Nieustraszeni pogromcy wampirów". Tate była w ósmym miesiącu ciąży z Polańskim, kiedy sekta Mansona włamała się do ich domu. Błagała, żeby oszczędzili życie jej dziecka - jedna z jej morderczyń zeznała, że była zbyt odurzona narkotykami, żeby pamiętać, co wtedy robiła. 

Charles Manson Charles Manson AP / AP

Charles Manson

Charles Manson został skazany na wyrok śmierci 22 kwietnia 1971 roku. Kiedy w 1972 roku karę śmierci w Kaliforni uznano z niezgodną z konstytucją, wyrok zmieniono na dożywocie. Zmarł w więzieniu 19 listopada 2017 roku. 

Więcej o:
Komentarze (30)
Należała do sekty Mansona i widziała "Once Upon a Time in Hollywood". Mówi, ile prawdy o "Rodzinie" jest w filmie
Zaloguj się
  • arkasza

    Oceniono 26 razy 22

    Chuj mu i tym nawróconym na grób

  • haniku72

    Oceniono 24 razy 14

    Robienie filmu o takich podludziach powoduje tylko, że na ich legendzie pojawiają się nowi. Po co gloryfikować i utrwalać legendy o bestiach?

  • griswold79

    Oceniono 14 razy 14

    Dom nie został wybrany przypadkowo. Radzę doczytać w kwestii zapędów muzycznych Mansona i poprzednich lokatorów Cielo Dr.

  • ochujek

    Oceniono 17 razy 13

    Nasi prokuratorzy nie tykają hierarchów którzy ukrywali zbrodniarzy po innych parafiach. Katolicka obłuda. Tak wygląda sprawiedliwość i prawo w Polsce.

  • psitkacz

    Oceniono 1 raz 1

    jakiej znowu "prawdy" ? czy to jest jakiś dokument?

  • wiejski.empedokles

    Oceniono 2 razy 0

    O mój borze, film to nie życie? Czekam na rozmowę z kowalem, która dowiedzie, że Hatori Hanzo to cienki boluś. Potem może wywiad z biologiem ewolucyjnym, że w Westeros nie było smoków. A tak na serio to może już wystarczy tej promocji? Bo jak na razie to typowany na Wielką Gwiazdę pan Zawierucha jedyne co pokazał to to, że jest bucem, który nie umie się odpowiednio zachować na pogrzebie.

  • ze_co

    Oceniono 8 razy 0

    Najpierw piszecie, że zgodnie z prośbą reżysera nie zdradzicie zakończenia, po czym robicie śródtytuł: "Jak wyglądało to naprawdę?" .. ogarnijcie się tam ..

  • cezar85

    Oceniono 9 razy -1

    jest księdzem i widział Kler

    z sentymentu dostał wzwodu

  • doomsday

    Oceniono 29 razy -5

    Przeciwko Zanussiemu, jako pedofilowi z Dworca Centralnego toczyło się postepowanie policyjne i prokuratorskie. Policjantów, którzy rozpracowali siatkę pedofilską kierowaną przez Krzysztofa Zanussiego zamiast nagrodzić, ukarano przeniesieniem do zielonych garnizonów, czyli na odległe zadupie, gdzie nikt z policji nie chciał pracować.

    Panie ministrze Ziobro, jest czas na to, żeby ujawnić opinii publicznej, kto personalnie wydał rozkaz archiwizacji śledztwa przeciwko Zanussiemu i jego kolegom pedofilom .
    Ludzie czekają na dane z imienia i nazwiska oficera policji i prokuratora, którzy sprawę nadzorowali i kazali zamknąć bez nadawania biegu sprawie.
    Dopóki Pan tego nie zrobi, nie ma Pan żadnego moralnego prawa wobec Polaków jako minister sprawiedliwości.
    To samo tyczy się śledztwa i jego umorzenia w sprawie pedofila z ABW, płk. Krystiana Adolfa Marciniaka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX