Czy można się związać z byłą kumpla i go nie stracić? "Po prostu przyjaźń" to zgrabny miks rozterek i sekretów [RECENZJA]

05.01.2017 14:51
Piotr Stramowski i Maciej Zakościelny na planie filmu ''Po prostu przyjaźń'' (fot. materiały prasowe)

Piotr Stramowski i Maciej Zakościelny na planie filmu ''Po prostu przyjaźń'' (fot. materiały prasowe) (Piotr Stramowski i Maciej Zakościelny na planie filmu ''Po prostu przyjaźń'' (fot. materiały prasowe))

Dobra obsada, zaskakujące, choć momentami nieco nierealne zdarzenia i ładne zdjęcia - to najmocniejsze strony filmu "Po prostu przyjaźń". Nowa komedia autorów scenariusza "Listów do M." wchodzi do kin.

W filmie zgrabnie łączy się kilka wątków. Jest więc skrywana przez Julkę, jedną z bohaterek bolesna tajemnica, która wychodzi na jaw w najmniej oczekiwanym momencie. Jest kłopotliwa miłość i chowanie się za drzewem w parku, bo strzała Amora ugodziła Grześka i Olę – poza uczuciem łączy ich Kamil, były mąż Oli, a przyjaciel i wspólnik Grześka. Jest i wypadek, w którym ranny zostaje pewien chłopiec, a sprawca zdarzenia żąda od przyjaciela złożenia fałszywych zeznań.

Słowem – mieszanka równie urozmaicona w smaku jak pudełko czekoladek, ale smakowita. A że chwilami może nie do końca prawdopodobna? Cóż, na tym przecież polega magia kina, że któryś z wątków kojarzy nam się z własnymi przeżyciami, a inny odrzucamy z mety jako kompletnie nierealny.

Plus za zdjęcia i kostiumy

Realne są za to w „Po prostu przyjaźń” zdjęcia miejsc, w których rozgrywa się akcja, czyli Warszawy i Zakopanego. Oczywiście niesamowicie oświetlone i „upiększone” filtrami, ale nie czepiajmy się – stolica pięknieje z każdym rokiem, a co do uroku naszych Tatr chyba nikt nie ma wątpliwości. Przyjemnie ogląda się też kostiumy głównych bohaterów. Ciuchy, nowoczesne i oryginalne, sprytnie korespondują z osobowościami postaci i dają poczucie, że styliści naprawdę pomyśleli o tym, w co i dlaczego ubierają konkretne osoby z obsady filmu.

Swoją drogą – kierownik castingu obsadę wybrał świetną. Twórcy postawili bowiem na twarze znane, ale nie do bólu ograne. W „Po prostu przyjaźń” zobaczymy m.in. Agnieszkę Więdłochę, Magdalenę Różdżkę, Piotra Stramowskiego, Sonię Bohosiewicz, Bartłomieja Topę, Macieja Zakościelnego, Marcina Perchucia, Krzysztofa Stelmaszyka, Przemysława Bluszcza i Katarzynę Dąbrowską. Świeży powiew wnosi do filmu para dziecięcych bohaterów - Adaś Tomaszewski i Oliwka Dąbrowska.

Miks śmiechu i wzruszenia

- Polubiłem Mariana, przeurocza postać – mówi o swoim bohaterze Marcin Perchuć. Widzowie prawdopodobnie też do polubią. Podobnie jak część pozostałych postaci, bo są barwne i zabawne, a także silne i odważne, kiedy trzeba. Scenarzyści dali każdej z nich „jakąś” osobowość, miksując wszystko według sprawdzonego hollywoodzkiego przepisu, czyli mieszając sytuacje do śmiechu z tymi wzruszającymi. Przy czym porcja zabawnych jest zdecydowanie większa.

„Po prostu” przyjaźń nie wbija w fotel jak „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” czy nie porusza do głębi jak „Ostatnia rodzina”. Bo też nie po to powstał, nie aspiruje do Oscara. Ale bawi i wzrusza w przyzwoitym stylu. No i przyjemnie się go ogląda zwłaszcza w śnieżny, zimny wieczór.

Przeczytaj książkę "Po prostu przyjaźń". Ebook jest dostępny na publio.pl >>

Sprawdź, czy rozpoznasz tych polskich aktorów po zdjęciu [QUIZ]
1/15Aktor na tym kadrze to oczywiście: ("7 rzeczy, których nie wiecie o facetach", reż. Kinga Lewińska, prod. MTL Maxfilm)
Zobacz także
Komentarze (24)
Czy można się związać z byłą kumpla i go nie stracić? "Po prostu przyjaźń" to zgrabny miks rozterek i sekretów [RECENZJA]
Zaloguj się
  • rabingoldblatt

    Oceniono 12 razy 8

    Mamo, chwalą nas - ja was, a Ty nas.

    I tyle w kwestii recenzji:)

  • martiness

    Oceniono 11 razy 7

    Ewidentny tekst sponsorowany - faktura jest świeża, więc napiszmy coś miłego.
    Ale co...hmm..co pochwalić w takim gniocie? Może kostiumy i wnętrza..?
    OK!

  • ninananu

    Oceniono 5 razy 5

    Jeśli film wyreżyserował Mitja Okorn, to może być zabawny. Nie oczekujmy nie wiadomo jakiej głębi. Nie jest to "Pluton", "Czas apokalipsy", czy "Otello". Film ma spełniać podstawową rolę - rozrywkową.Widziałam listy do M., "Planetę singli" - nie ukrywam, że miło się zaskoczyłam.

  • al-bundy

    Oceniono 9 razy 5

    Jest to guano niesamowite, najgorzej wydane 20 dychy w życiu. Śmiechu było tyle co na transmisji z ekshumacji.

  • hania x

    Oceniono 3 razy 3

    już nie przesadzajcie z tym hejtem. artykuł może sponsorowany, może nie, ale film sam w sobie fajny. w swojej kategorii nawet bardzo fajny - przyjemnie spędzony czas. obejrzeliście chociaż, czy taki hejt dla zasady?

  • nino.rota

    Oceniono 5 razy 3

    Pitbul nbzpne koibiety wbija w fotel?
    Chyba tylko gimbaze
    Zenada

  • alicjads

    Oceniono 9 razy 3

    Na kilometr pachnie artykułem sposorowanym... Szkoda, że jeszcze nie napisaliście, kto jest sponosrem tych wspaniałych, nowoczesnych ciuchów...

  • kasandramajk_30

    Oceniono 2 razy 2

    Ale to naprawdę nie jest złe kino :D Mam wrażenie, że trzeba jechać na każdy rozrywkowy film made in Poland, bo tvn, Agora, wszystko za ładne i w ogóle. Wyluzujcie ludzie, idźcie na film, paptrzcie jak Topa się bawi rolą i wam przejdzie ;)

  • notopolska

    Oceniono 6 razy 2

    Fajny film, na spokojny wieczór polecam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX