20 lat debatowano nad tą sceną z "Titanica". Reżyser w końcu zabrał głos: OK, rozpracujmy to sobie

Oboje mogli się zmieścić na tych drzwiach! Wielu fanów "Titanica" od lat próbuje to udowodnić. Sprawą zajęli się nawet "Pogromcy mitów", a teraz - 20 lat od premiery filmu - zdecydowany głos zabrał James Cameron.

Pamiętacie? Jack i Rose po katastrofie Titanica wylądowali w lodowatej wodzie. On pomaga jej wejść na fragment pływających obok drzwi, a sam kurczowo trzyma się jej ręki, przemarzając, aż w końcu umiera i tonie...

Ta łzawa scena weszła do historii kina, ale wielu kinomanów od 20 lat stara się przekonać innych, że obydwoje zakochani mogli się uratować.

Nawet Kate Winslet, która zagrała Rose, w zeszłym roku przyznała im rację, mówiąc: Zgadzam się, mogli się zmieścić na tych drzwiach.

Cameron: Jack musiał utonąć

Tymczasem reżyser "Titanica" po 20 latach nadal uważa, że nie było ratunku dla Jacka (Leonardo DiCaprio). W wywiadzie dla The Daily Beast odniósł się do programu "Pogromcy mitów", w którym twórcy także próbowali rozpracować kwestię drzwi i stwierdzili, że Jack i Rose mogliby się w taki sposób uratować.

- OK, rozpracujmy to sobie. Jesteś Jackiem, unosisz się w wodzie o temperaturze   poniżej zera, zaczynasz mieć hipotermię. Pogromcy mitów proponują, żebyś zdjął kamizelkę ratunkową swoją i Rose, przepłynął pod drzwiami, powiązał to wszystko tak, żeby nie rozpadło się po dwóch minutach - co znaczy, że spędzasz pod lodowatą wodą jakieś 5-10 minut - i kiedy kończysz, jesteś już martwy - mówi Cameron. - Jego największą szansą było utrzymać się nad powierzchnią i liczyć na to, że zostanie wciągnięty na łódź lub coś innego zanim umrze - dodał reżyser i podsumował, mówiąc o "Pogromcach mitów": To super kolesie, świetnie było z nimi pracować przy programie, ale g***o wiedzą.

 

"Pogromcy mitów" zaprezentowali Cameronowi wyniki swoich eksperymentów, biorących pod uwagę prawa fizyki, w 2012 roku. - Jednego nie wzięli pod uwagę - skomentował teraz reżyser. - W scenariuszu jest napisane, że Jack umiera, musi zginąć. Może nawaliliśmy, może drzwi powinny być trochę mniejsze, ale on musiał utonąć - powiedział Cameron.

embed

A teraz zobacz: Ostra "Ciemniejsza strona Greya" i oscarowi faworyci. To najmocniejsze premiery kinowe lutego

Więcej o:
Komentarze (79)
20 lat debatowano nad tą sceną. Reżyser "Titanica" w końcu zabrał głos
Zaloguj się
  • vasilij_konopkin

    Oceniono 60 razy 48

    >Cameron: Jack musiał utonąć
    Jeśli Cameron od razu podchodził z takim założeniem, to znaczy że była to zbrodnia z premedytacją!
    Cameron, ty zabiłeś Jacka!
    Mogłeś go uratować, ale nie chciałeś!
    Powinieneś stanąć przed sądem.

  • beaviso

    Oceniono 50 razy 46

    Guzik prawda. Leonardo di Caprio żyje, pracuje w telewizji.

  • grundol1

    Oceniono 22 razy 22

    Może mogli, może nie. Szanse na utrzymanie się ponad wodą były dużo większe dla jednej osoby niż dla dwóch i tak mógł rozumować Jack. Gdyby wcześniej oglądnął sobie odcinek Pogromców Mitów to mógłby próbować, ale on nie miał czasu na testy. Dla mnie scena jest wiarygodna.

  • tadec

    Oceniono 20 razy 18

    Jednakowoz gdyby inkryminowany Jack byl polskim pilotem to pewnikiem na onych drzwiach by odlecial ratujac sie i niewiaste owa wraz z dyjamentem. Gdyby byl marszalkiem polnym Salcesonem byc moze odjechalby BMW xDrive.

  • nieprawomyslny

    Oceniono 22 razy 14

    Ja to się dziwiłem czemu innemu - dlaczego ta głupia rose najpierw kisiła przez całe życie, a potem wyrzuciła ten diament? Mogła go zhandlować i być ustawiona na pokolenia.

  • yattawawa

    Oceniono 21 razy 11

    Kuwa, taki byl scenariusz. To cos jak oglądanie horroru i gadanie do bohatera - nie wchodz tam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX