Widzowie wyśmiewają "Historię Roja" w TVP. Scena z pszczołami jak z filmów o superbohaterach

03.03.2017 15:26
Serial "Historia Roja" pokazuje więcej niż film. To właśnie te sceny budzą największe emocje, ale niekoniecznie takie, jakich pewnie oczekiwali twórcy. Chodzi głównie o scenę z pszczołami.

W zeszłym roku w kinach można było oglądać "Historię Roja", a teraz na antenie TVP zadebiutował pierwszy z pięciu odcinków telewizyjnej wersji. Niestety, ma wszystkie wady oryginału, a nawet kilka dodatkowych.

Rój ma moc niczym superbohater

Najwięcej kontrowersji wzbudziła jedna z pierwszych scen, w których Mieczysław Dziemieszkiewicz ps. "Rój" (w tej roli znany z wygranej w programie "Idol" Krzysztof Zalewski-Brejdygant) zostaje zatrzymany przez Niemców w lesie, związana z tym, w jaki sposób zyskał pseudonim. Wszystko obserwują ukrywający się tam Polacy, ze starszym bratem tytułowego bohatera na czele.

Nagle wokół Dziemieszkiewicza i wrogów pojawiają się pszczoły. Najpierw jedna, potem druga i kolejne. Po kilku sekundach jest ich cały rój. Niemcy odganiają owady, zaczynają uciekać, a Dziemieszkiewicz stoi spokojnie i zaczyna się modlić. Pszczoły otaczają go z każdej strony... jeden z obserwujących zza krzaka Polaków zdejmuje czapkę... Niemcy wsiadają na motor i uciekają, zostawiając "Roja", który ze spotkania z tysiącami żądeł wychodzi bez szwanku.

Na efekty specjalne i nadprzyrodzone moce Roja zwrócili uwagę m.in. twórcy kanału Sfilmowani. "Rój ma moc przywoływania os w CGI" - piszą na Twitterze.

A na swoim profilu na Facebooku dodają: "Chcieliśmy już zapomnieć o #HistoriaRoja i pójść dalej, ale TVP nam po prostu nie pozwala. ;) (...) Start pierwszego odcinka. Zalewski otrzymuje moc Roju, która przyda mu się w walce z bolszewickim antychrystem".

Na tę scenę zwrócili uwagę nie tylko oni. Pojawiło się nawet porównanie do filmów o komiksowych superbohaterach:

Bohaterowie "Historii Roja" wspominają o cudzie. Podobnie można by było komentować również jedną z ostatnich scen pierwszego odcinka, w której (uwaga, spoiler) ginie brat "Roja". W chwili, gdy Pogoda (grany przez Marcina Kwaśnego) zostaje zastrzelony przez żołnierza sowieckiego, nie ma przy nim młodszego brata, ale tytułowy bohater nagle, z niewiadomych przyczyn, budzi się i krzyczy: Panie Boże, nie!.

Historia Roja - kadr z 1. odcinkaHistoria Roja - kadr z 1. odcinka reż. Jerzy Zalewski, prod. Agencja Filmowa Telewizji Polskiej, Polski Instytut Sztuki Filmowej /vod.tvp.pl

Historia Roja - temat ważny, ale...

Przy okazji premiery kinowej wersji nasz recenzent pisał: "Nie tak dawno w polskich kinach grano niemieckiego kandydata oscarowego 'Labirynt kłamstw', który całkiem zgrabnie demonstrował rzecz dla nas niemal nie do pomyślenia – tuż po II wojnie światowej niemieckie dzieci mogły kompletnie nie mieć świadomości, jakiego bestialstwa dopuszczali się ich ojcowie. Z kolei młodzi Polacy mogą dzisiaj nie wiedzieć nic o żołnierzach wyklętych, czyli partyzanckich oddziałach antykomunistycznych. 'Historię Roja, czyli w ziemi lepiej słychać' można więc uznać za film ważny".

Ten argument wydaje się rok później jeszcze bardziej istotny, bo hasło "żołnierze wyklęci" w ciągu ostatnich miesięcy pojawia się często w dyskusji politycznej. I pewnie przydałby się dobry film czy serial o tej tematyce, ale niestety "Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać" nim nie jest. Nawet recenzent prawicowego wPolityce pisał: "Artystycznie kulawy film. Wyklęci zasługują na więcej".

Dobrym filmem nie był też "Pilecki", przypominający historię człowieka, który dobrowolnie dał się złapać, by w Auschwitz przygotować raport, nagłaśniający zbrodnie nazistów. "Obraz Mirosława Krzyszkowskiego to absolutna porażka na każdym polu. Poza niektórymi scenami w wykonaniu wcielającego się w tytułowego bohatera Marcina Kwaśnego, aktorstwo stoi tu na poziomie telewizyjnych programów w rodzaju 'Trudnych spraw'" - pisał Marek Kuprowski dla Gazeta.pl.

Już niedługo na ekrany kin trafi trzeci film, w którym Kwaśny gra żołnierza wyklętego. - Chcemy rzetelnie opowiedzieć o żołnierzach antykomunistycznego podziemia niepodległościowego. Film będzie dość brutalny, ale takie były wtedy realia. Tych ludzi tropiono i zabijano niemal jak zwierzęta. Chcemy pokazać dramatyzm ich sytuacji - mówi reżyser "Wyklętego" Konrad Łęcki.

Wyklęty - oficjalny zwiastun filmu

Chaotyczna narracja

Dwuipółgodzinnemu filmowi "Historia Roja" wielu recenzentów zarzucało niespójność i dziury w scenariuszu, które utrudniają oglądanie. Pięcioodcinkowy serial miał rozbudować tę narrację, dopowiadając niektóre fakty i wątki.

Niestety, można znowu powtórzyć zarzut dotyczący oryginału: "Główną postacią dramatu wojennego Jerzego Zalewskiego („Gnoje”) jest Mieczysław Dziemieszkiewicz, ps. 'Rój', o którym warto poczytać przed wyjściem do kina. Jeżeli pójdziecie na seans z niewielką wiedzą o temacie filmu, chaotyczna narracja sprawi, że niewiele zrozumiecie. Świadomość tego, co dzieje się na ekranie, można budować jedynie na podstawie własnej wiedzy historycznej i wcześniejszych doświadczeń z X muzą".

Kadr z filmu ''Historia Roja''Kadr z filmu ''Historia Roja'' Fot. Materiały dystrybutora

Kinową "Historię Roja" obejrzało w zeszłym roku w kinach 310 tys. osób, znalazła się na 44. miejscu najchętniej oglądanych filmów zeszłego roku. Produkcja dostała osiem nominacji do Węży 2017, w tym dla najgorszego filmu roku. Uzasadnienie członków Akademii Węży brzmi: "za przerażający brak umiejętności w próbie przedstawienia antykomunistycznego podziemia w powojennej Polsce".

Podczas emisji pierwszego odcinka serialu TVP 1 oglądało średnio 1,81 mln widzów. Telewizyjną Jedynkę wyprzedziły TVP 2, TVN i Polsat.

Zobacz także
Komentarze (140)
Widzowie wyśmiewają "Historię Roja" w TVP. Scena z pszczołami jak z filmów o superbohaterach
Zaloguj się
  • dupajasi0

    Oceniono 96 razy 78

    Nie ma się co przejmować. Bo jak na razie żaden film debilizmem Smoleńska nie przebije. No może dopiero jak nakręcą drugą część. ;-)

  • alt-stettin

    Oceniono 63 razy 55

    Już w pytaniu zadanym przez Niemca ("Wo gehst du?") jest błąd. Niemiec zapytałby, "wohin gehst du?", ew. "wo gehst du hin?", ale na pewno nie "wo gehst du?".

  • van_norden

    Oceniono 50 razy 40

    Obiektom kultu lud często przypisywał moce nadprzyrodzone.

  • myan

    Oceniono 39 razy 33

    Prosta pomyłka. W filmie chodzi o pszczoły i źle użyto dopełniacza od słowa rój. Powinno być "Historia roju".

  • piotrus.zibi

    Oceniono 42 razy 32

    Nie ma to jak modlitwa. Hehehe, w drugim odcinku po modlitwie Stalin popełni samobójstwo i Rój ruszy na Moskwę. Ja pie..., jaki shit

  • spyderman2

    Oceniono 56 razy 32

    pisiury jak się za coś zabiorą to zawsze jest porażka.
    pisiury kompetentnie tylko na ojczyźnie żerują

  • wyffydr

    Oceniono 43 razy 29

    Haha i dlatego omijam wybryki polskiej kinematografii szerokim łukiem od wielu lat.
    Ostatnio ktos namówił mnie na pitbull - buahahaha co za syf
    A te pseudopatriotyczne sraczki to może kiedyś dla śmiechu z kumplami obejrzę jak będziemy mieć kilka godzin do zabicia

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX