Gwiazda kina - Vanessa Redgrave - o uchodźcach: wszyscy musimy im pomóc

"To może spotkać każdego z nas, każdy może się stać uchodźcą". Vanessa Redgrave, jedna z największych dam światowego kina, nakręciła bardzo osobistą opowieść o kryzysie imigranckim.

Jedną z propozycji dokumentalnych, pokazywanych na tegorocznym New York Film Festival, jest reżyserski debiut wielkiej aktorki i aktywistki politycznej, Vanessy Redgrave. Dokument pod zaczerpniętym z szekspirowskiej "Burzy" tytułem "Sea Sorrow" ("Morze łez"), to bardzo osobista opowieść o problemie uchodźców, w której reżyserka nie waha się zwierzyć z własnych przekonań i wspomnień z czasów zaraz po drugiej wojnie światowej, kiedy sama była w sytuacji podobnej do dzisiejszych uchodźców.

 

Europa odwraca się od uchodźców

- Najważniejsze słowa, które padają w moim filmie to te, które wypowiada jedna z uczestniczek demonstracji ulicznej, domagająca się od brytyjskiego rządu pomocy dla uchodźców - mówiła angielska aktorka po projekcji. - Mówi coś, o czym trzeba pamiętać na każdym kroku: każdy z nas może w każdej chwili stać się uchodźcą. I wtedy też będzie liczył na pomoc tych, którzy są w lepszej sytuacji życiowej.

Film Redgrave rozpoczyna się od kilku dramatycznych historii - opowiadają je uchodźcy, którym udało się uciec z piekła w ich ojczyznach i dotrzeć do bezpiecznych ośrodków w południowej Europie. Szokująco spokojnymi głosami opowiadają wstrząsające historie o zabijanych na ich oczach członkach rodziny, wypędzaniu z domów, terrorze różnego rodzaju. To bardzo mocny wstęp, który dobrze buduje klimat i charakter problemu, o którym mowa w filmie.

Potem Redgrave przenosi się z kamerą do bezpiecznego świata Zachodu i odwiedza z kamerą tych, którzy pomagają uchodźcom. Zdaje relację z ostatnich wydarzeń związanych z kryzysem imigranckim, rozmawiając z aktywistami i uczestnikami demonstracji, wplatając w narracje fragmenty bieżących wiadomości telewizyjnych i zdjęć archiwalnych.

 

Te ostatnie pozwalają jej budować główna oś ideologiczną jej filmowego eseju, prowadząca od czasu wydania w 1948 roku Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka do dziś - momentu, kiedy ówczesne szlachetne teorie konfrontowane są z rzeczywistością. Redgrave idzie jeszcze dalej: szukając źródeł Deklaracji przypomina sytuację Żydów w Europie w czasach Holokaustu.

Lekcja, która nic nie dała

Najmocniejsze są w jej filmie momenty, kiedy konfrontuje wiadomości z przełomu lat 30-tych i 40-tych ze współczesnymi. To zestawienie okazuje się szokujące: gdyby nie drobne różnice formalne: w jednym przypadku to papierowe czarno-białe gazety, w drugim - kolorowe relacje filmowe. Te komunikaty można by pomylić ze sobą: wtedy cały świat dość zgodnie i konsekwentnie odwrócił się od problemu uchodźców i tak samo odwraca się dziś. Intencje reżyserki są jasne: ludzkość nie nauczyła się niczego z lekcji Holokaustu.

- Ten film jest wezwaniem do działania dla wszystkich. Bo wszyscy powinni zrobić, co tylko mogą w sprawie uchodźców - mówiła aktorka na spotkaniu z widzami po projekcji. - Mówi się, że nie powinno się wygłaszać kazań do tych, którzy są już przekonani. Nie wierzę w to, myślę, że nawet tych przekonanych trzeba przekonywać jeszcze bardziej. Może to zabrzmi buńczucznie, ale ten film jest ponadczasowy. Problemy, o których mówię będą zawsze aktualne. Niestety.

Premiery kinowe października

Więcej o:
Komentarze (60)
Gwiazda kina - Vanessa Redgrave - o uchodźcach: wszyscy musimy im pomóc
Zaloguj się
  • hegemon123

    Oceniono 40 razy 22

    Bierz ich kobieto do swojej rodziny, niech zaopiekują się twoimi wnukami!!! Śmiało!! Może wtedy rozumu nabierzesz. A porównywanie potulnych jak baranki uchodźców sprzed stu lat, do obecnej hordy agresywnych islamistów to chyba żart. No może dla bezmyslnych lemingów, może znów się nabiorą na placzliwą propagandę...

  • animus88

    Oceniono 14 razy 12

    No tak, uchodźcy w trakcie II WŚ nie kradli, nie gwałcili, nie siedzieli na socjalu i w sumie byli uchodźcami, a nie imigrantami ekonomicznymi. To rzeczywiście "drobne różnice formalne" i łatwo pomylić jednych z drugimi.

  • zgryz3

    Oceniono 21 razy 11

    Kolejny propagandowy gniot z humanitarną tezą i zero trzeźwego spojrzenia na emigrancki BIZNES i zalewanie Europy roszczeniowymi nierobami uważającymi się za panów świata. Kobieto, ty nie rób filmów, tylko zapraszaj ich do siebie na swój koszt, ile tylko się zmieści w twoim humanitarnym sercu i w chałupie. Zapraszaj we własnym imieniu, a nie w cudzym.

  • kinio101

    Oceniono 15 razy 9

    Prawdziwi uchodźcy siedzą w obozach w Libanie I Turcji. Ci , których widzimy w Europie to nie uchodżcy ale nachodźcy.

  • yan57

    Oceniono 12 razy 8

    zgoda tylko na naszych prawach i warunkach i przeszczeganie naszego prawa i szanować naszą kulturę i religię a oni narzucają nam swoją i nasze prawo to dla nich nie jest ich prawem ..... ich interesuje tylko socjal i wygodne życie .....

  • Diana Kowal

    Oceniono 22 razy 6

    niech se wezmie pare wielbladow a nam niech da spokoj

  • ansuz.odyn

    Oceniono 13 razy 5

    "POMÓC" MOŻNA, ALE NIE SPROWADZAĆ DZIKUSÓW DO NASZEGO WSPÓLNEGO DOMU!!!

    To tak jakby sprowadzić cyganów do rodzinnego domu! Mieszkasz we wspólnym domu z duża wielopokoleniową rodziną i pewnego dnia postanawiasz sprowadzać do wspólnego domu cyganów, aby nie mieszkali we własnych barakach. Niestety Cyganie wkrótce zaczynają kraść i robią śmietnik w waszym domu. Współmieszkańcy są wściekli.

    CHCESZ POMAGAĆ? WYJEDŹ DO POSZKODOWANYCH, ALE NIE SPROWADZAJ ICH DO WSPÓLNEGO DOMU!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX