;

Widzowie już docenili 'Plan B' Kingi Dębskiej. Film zgromadził w kinach ponad 170 tysięcy widzów

'Plan B', nowy film Kingi Dębskiej, zbiera kolejne entuzjastyczne recenzje wśród krytyków. Widzowie również docenili tę niebanalną komedię romantyczną. Film zgromadził w kinach już ponad 170 tysięcy widzów.

Na ekranie wystąpili znakomici polscy aktorzy m.in.: Kinga Preis, Marcin Dorociński, Edyta Olszówka, Roma Gąsiorowska i Krzysztof Stelmaszyk.

Widzom, którzy szukają ''alternatywy dla ślubu państwa Grey'', jak napisał w swojej recenzji Łukasz Kołakowski na blogu Movies Room, ''Plan B'' na pewno przypadnie do gustu. To film o miłości, pełen emocji, humoru i życiowej prawdy.

'Plan B', reż. Kinga Dębska'Plan B', reż. Kinga Dębska mat. prasowe

Bohaterów poznajemy tuż przed Walentynkami w chwili, gdy w ich życiu wydarza się coś całkiem nieoczekiwanego – coś, co wywraca je do góry nogami.

Sytuacje, z którymi się konfrontują, prowadzą do zaskakujących rozwiązań. Natalia (Kinga Preis), Mirek (Marcin Dorociński), Klara (Roma Gąsiorowska) i Agnieszka (Edyta Olszówka) spotykają na swojej drodze ludzi (i zwierzęta!), które dają nadzieję na to, że trudne początki nieraz prowadzą do odnalezienia prawdziwych uczuć i autentycznych więzi, a w życiu zawsze jest jakiś plan B!

'Plan B', reż. Kinga Dębska'Plan B', reż. Kinga Dębska mat. prasowe


Widzowie, którzy już widzieli ''Plan B'' dzielą się entuzjastycznymi opiniami na profilu filmu na Facebooku:

''Dziękuję za pięknie opowiedziane i sfilmowane historie, za autentyczne emocje i pokrzepienie bez lukru nierealności'',
''Gratuluję Pani Kingo. Produkcja godna mistrza. Dziękuję za obraz, który spowodował łzy, śmiech i nadzieję, że nie jesteśmy tacy źli'',
''Perełka. Świetnie opowiedziane niby proste historie, wyraziste postaci, aktorstwo najwyższych lotów. Gorąco polecam!''.

Wywiad z reżyserką ''Planu B''

Kinga Dębska opowiedziała nam o pracy na planie. Jej najnowszy film trafił do kin 2 lutego 2018 roku.

Joanna Szaszewska: Dlaczego zdecydowała się Pani wyreżyserować film "Plan B"?

Kinga Dębska: Bo scenariusz dawał nadzieję na ciekawy film. Bo dostałam od producenta szansę na to, że mogę go trochę zmodyfikować pod siebie. Bo chciałam zrobić piękny film o miłości po ''Moich córkach krowach''.

Co było największym wyzwaniem w trakcie pracy nad filmem?

KD: Najtrudniejsze w pracy nad "Planem B" było zachowanie balansu i stworzenie takiego finału, żeby widz wychodził z kina z informacją, którą chciałam mu przekazać. Czyli żeby był wzruszony, a jednocześnie pozytywnie nastawiony i uśmiechnięty, czyli, krótko mówiąc, z łezką w oku i uśmiechem. Mam nadzieje, że się udało.

Pani poprzedni film - "Moje córki krowy" z Agatą Kuleszą był bardzo osobisty i oparty na prawdziwych wydarzeniach. Jak jest z "Planem B"?

Jestem w stanie odnaleźć się w każdym z bohaterów “Planu B” - w postaci Klary (Roma Gąsiorowska), bo też jestem córeczką tatusia – tata długo był najważniejszym mężczyzną mojego życia. Widzę siebie także w Mirku, granym przez Marcina Dorocińskiego. To postać, która nie może odnaleźć akceptacji wśród innych. Film porusza wiele trudnych, ale bardzo ważnych tematów, jak zranione uczucia, poczucie odrzucenia, śmierć ukochanej osoby - wszystko to jest mi bliskie. Tak, jak jest bliskie każdemu wrażliwemu człowiekowi.

Co chciała Pani dać widzom przez ten film?

Film jest moim zaproszeniem do rozmowy o miłości. Bo miłość jest najważniejsza. Wydaje mi się, że w polskim kinie brakowało poważnej dyskusji na ten temat - nie jak w prostych komediach romantycznych, ale też nie bardzo poważnie i dramatycznie. Myślę, że jest to głęboko humanistyczny film, bardzo potrzebny w naszych czasach. A jednocześnie lekki. Film pokazuje, że negatywne rzeczy, które nas spotykają, są po coś. Na przykład po to, żebyśmy bardziej doceniali te dobre momenty. Albo żebyśmy zwrócili uwagę na coś, czego wcześniej nie dostrzegaliśmy.

W filmie jest wiele trudnych scen - moment, w którym do Agnieszki (Edyta Olszówka) dociera, że straciła ukochaną osobę, wywołuje u widzów wiele emocji. Podobnie jak fragment, w którym Natalia (Kinga Preis) dowiaduje się o zdradzie męża. Jak wygląda proces powstawania tak trudnych scen?

Metodą prób i przybliżeń. To nie był łatwy film, ale ja jestem twardą zawodniczką. Nie boję się trudnych scen. Ale przede wszystkim chciałam zapewnić aktorom poczucie bezpieczeństwa. Tak, jak powiedziała Kinga Preis - aktorzy na planie muszą zaufać ekipie, otworzyć się i być sobą. Tak, żeby się nie wstydzić. I naszym zadaniem było zapewnienie im tego poczucia komfortu i zaufania. Praca na emocjach jest bardzo trudna. Ale ja to uwielbiam.

Ma Pani pomysł na kolejny film?

Mam parę pomysłów. Moim kolejnym filmem będzie ''Zabawa, zabawa'', opowieść o kobiecym piciu. Inne są jeszcze w fazie pomysłów.

A jaki jest Pani Plan B?

Myślę, że pisanie książek. A także reżyserowanie w teatrze, robienie filmów dokumentalnych. A może moim planem B jest coś, o czym jeszcze nie wiem? Jak mówi powiedzenie, że jak chcesz rozśmieszyć pana Boga, to opowiedz mu o swoich planach.

'Plan B', reż. Kinga Dębska'Plan B', reż. Kinga Dębska mat. prasowe

Sprawdź, czy rozpoznasz słynny polski film po cytacie?
1/15
Zobacz także
Komentarze (9)
'Plan B' Kingi Dębskiej obejrzało w kinach ponad 100 tys. widzów
Zaloguj się
  • himils

    Oceniono 9 razy 5

    Dobry :)

  • krikrikrikri

    Oceniono 4 razy 2

    W dniu premiery byłem na „Trzy billboardy...” i „Plan B” Ten pierwszy oceniam na 8.5, a ten Wasz na 5.0, ten pierwszy pamiętam, a ten Wasz już zapomniałem o czym był ale to coś dla nawiedzonych

  • teresa104

    Oceniono 12 razy 2

    Niestety po seansie ma się wrażenie, że widziało się pół filmu. Jest ekspozycja i jest zakończenie, nie ma reszty.

  • pilot.tv

    Oceniono 3 razy 1

    Jak na 40 milionowy kraj, 170 tys widzów, które poszło na ten film (wobec wszechobecnej w mediach reklamie) to bardzo slaby wynik.
    Ale czego sie po polskich filmach XXIw spodziewac. W porównaniu z polskimi filmami lat 60, 70 czy komediami Barei to jest to poprostu totalny regres. A dzwiek we wspolczesnym polskim kinie? Szok! Dotyczy to takze polskich seriali. I tylko Preis i Dorocinskiego zal. Obu bardzo lubie.

  • xerathus

    Oceniono 1 raz 1

    Obejrzałem ostatnio duński serial "Rita" - jego dowolny odcinek (4 sezony) zjada ten film na śniadanie. Humorem, dramaturgią, głębią postaci.
    Współczuję tylko Dorocińskiemu i Preis. Nawet oni nie mieli za bardzo co zagrać. Postacie płaskie jak deska, jednowymiarowe, W porównaniu do polskiej szkoły filmowej lat 70, to jest koszmarny regres.
    Plus (oczywista oczywistość) szczucie cycem od początku filmu.
    Z całego serca nie polecam.

  • seenbad

    Oceniono 1 raz 1

    Tylko gdzie tam był ten plan B? To nie bohaterzy mieli plan B tylko życie za nich zadecydowało. Film prosty i bez puenty, a może taki miał być?

  • 12-digit

    Oceniono 15 razy 1

    Zbyt nachalnie promujecie ten film i dlatego nie mam zamiaru go oglądać.

  • arkadiusz35sl

    Oceniono 2 razy -2

    Wczoraj widzialem ten film, na pewno nie jest to komedia a jesli juz to o niebo bije glupiutkie TVN-owskie komedie romantyczne. Film ok. ale czy czy az taki dobry jak o nim pisza to smiec watpic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane