Tak będzie wyglądał Marcin Dorociński jako Witold Urbanowicz w polsko-angielskiej produkcji o Dywizjonie 303

''Hurricane'' czyli polsko-angielska superprodukcja o opowie o polskich bohaterach wojennych z Dywizjonu 303. W rolach głównych zobaczymy Marcina Dorocińskiego, Milo Gibsona i Iwana Rheona.

''303. Bitwa o Anglię'' (ang. ''Hurricane: Squadron 303'') to pełna rozmachu i emocjonujących podniebnych walk superprodukcja opowiadająca niesamowitą historię polskich bohaterów wojennych z Dywizjonu 303 imienia Tadeusza Kościuszki - legendarnych polskich lotników, którzy stali się najskuteczniejszymi pilotami podczas bitwy o Anglię w czasie II wojny światowej.

''303. Bitwa o Anglię'' - kogo zobaczymy na ekranie?

W międzynarodowej obsadzie, obok Marcina Dorocińskiego (''Jack Strong'',  ''Pitbull. Ostatni pies'') i Filipa Pławiaka (''Listy do M. 3''), wystąpili również: gwiazda kultowego serialu ''Gra o tron'' - Iwan Rheon oraz syn Mela Gibsona - Milo Gibson (znany m.in. z nagrodzonego dwoma Oscarami obrazu ''Przełęcz ocalonych'').

Poza tym w ''Hurricane'' zagrają także: Stefanie Martini ('Prime Suspect 1973', 'Emerald City', 'Doktor Thorne'), Adrian Zaremba ('Wołyń', 'Powidoki', 'Jack Strong'), Sławomir Doliniec ('Miłość', 'Instynkt', 'Czas honoru'), Rafał Ferenc ('Dziki'), Damian Dudkiewicz ('American Assassin') i Kamil Lipka.

Kto jest twórcą filmu ''303. Bitwa o Anglię''?

Reżyserem ''303. Bitwy o Anglię'' jest David Blair - zdobywca nagród BAFTA i Emmy. Za efekty specjalne odpowiada firma Lipsync Post, mająca na swoim koncie pracę przy zagranicznych produkcjach z największymi hollywoodzkimi gwiazdami. Zdjęciami do filmu zajął się Piotr Śliskowski - wybitny operator, który pracował przy ''Generale Nilu'', ''80 milionach'' i serialu ''Czas honoru. Powstanie''. Twórcami scenariusza są Robert Ryan i Alastair Galbraith.

Hurricane OFFICIAL 2018 Teaser (Iwan Rheon, Milo Gibson, Marcin Dorociński), reż. David Blair

Plakat na 110. rocznicę urodzin Witolda Urbanowicza

Postrach niemieckiej Luftwaffe, najskuteczniejszy pilot bitwy o Anglię, którego żaden z samolotów, na jakich latał, nie został nawet draśnięty pociskiem wroga. Dzisiaj (30 marca) mija 110 lat od jego urodzin. Mowa oczywiście o generale brygady Witoldzie Aleksandrze Urbanowiczu – asie polskiego lotnictwa i dowódcy legendarnego Dywizjonu 303. W filmie „303. Bitwa o Anglię” w jego postać wcieli się Marcin Dorociński. Tak prezentuje się na oficjalnym plakacie:

Marcin DOROCIŃSKI jako Witold URBANOWICZ. Plakat z filmu '303. BITWA O ANGLIĘ'Marcin DOROCIŃSKI jako Witold URBANOWICZ. Plakat z filmu '303. BITWA O ANGLIĘ' mat. prasowe

303. Bitwa o Anglię - kim był Witold Urbanowicz?

Witold Aleksander Urbanowicz urodził się 30 marca 1908 r. w Olszance koło Augustowa. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie odbywał kolejne kursy lotnicze, aż 19 marca 1935 r. został zastępcą dowódcy w 111 Eskadrze Myśliwskiej w Warszawie. W 1936 r., w czasie jednego z patroli pasa przygranicznego, dostrzegł rozpoznawczy dwupłat radziecki i zestrzelił go – ten epizod z jego biografii był przez długi czas zatajony. W styczniu 1940 r. przybył do Wielkiej Brytanii. Karierę rozpoczął w brytyjskich dywizjonach myśliwskich. W sierpniu objął stanowisko polskiego dowódcy eskadry „A” 303 Dywizjonu im. Tadeusza Kościuszki, a 7 września polskiego dowódcy dywizjonu po ciężko rannym majorze Zdzisławie Krasnodębskim.

 

- W rannych godzinach dostałem wezwanie. Kiedy startowały pierwsze samoloty, do operation room wszedł Churchill. W powietrze rzucono wszystkie dywizjony. Gdy Churchill zapytał się Parka (dowódca RAF) jakie są rezerwy usłyszał, że żadne - tak Urbanowicz opisuje wizytę w kwaterze głównej 11. grupy myśliwskiej w Uxbridge w pamiętnym dniu 15 września 1940, który okazał się przełomowym momentem.

Witold Urbanowicz czujny jak kobra

Był najskuteczniejszym polskim pilotem w bitwie o Anglię. Zaliczono mu 15 potwierdzonych zestrzeleń. Jedynym polskim pilotem, który dwukrotnie zaliczył zestrzelenie czterech samolotów wroga. Latał bojowo również na froncie chińsko-japońskim, gdzie zestrzelił dwa samoloty japońskie. Mówiono o nim, że zauważa wszystko co dzieje się w powietrzu, a żaden z jego samolotów nigdy nie został nawet draśnięty pociskiem wroga. Wołano na niego: Kobra, „Le Kuto” (z francuskiego „le Couteau”: nóż), Polish Shark (polski rekin), Mister lub Anglik. Pierwszy z wymienionych pseudonimów – Kobra, wziął się od jego własnych słów: „myśliwiec w powietrzu musi być czujny i niebezpieczny jak kobra”.

'303. Bitwa o Anglię''303. Bitwa o Anglię' Foto: Prospect3, mat. prasowe

W 1941 r. wyjechał do USA, tam sprawował m.in. funkcję zastępcy attaché lotniczego w Waszyngtonie. W 1947 r. przyjechał jeszcze do Polski, gdzie został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Dzięki interwencji amerykańskiej zwolniony go. To zniechęciło Urbanowicza do powrotu. Wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, które stały się jego drugą ojczyzną. Zamieszkał w Nowym Jorku wraz z matką swojego syna, który przyszedł na świat, gdy Urbanowicz walczył w Chinach. Swoje wspomnienia spisał, wydał książki: „Początek jutra”, „Świt zwycięstwa”, „Ogień nad Chinami”, „Myśliwcy”. Jeden z największych asów lotnictwa zmarł 17 sierpnia 1996 r. w Nowym Jorku, został pochowany na cmentarzu Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Doylestown, Pensylwania.

 

Witold Urbanowicz został odznaczony w 1940 r. przez gen. Władysława Sikorskiego Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych i brytyjskim odznaczeniem DFC, a także amerykańskim Air Medal i chińskim Krzyżem Lotniczym. Jako jeden z nielicznych lotników (a być może i jedyny) był odznaczony medalami i orderami państw z trzech kontynentów. W czasie II wojny światowej zestrzelił na pewno 17 samolotów wroga co daje mu drugie miejsce, po Stanisławie Skalskim, na liście asów polskiego lotnictwa (według tzw. Listy Bajana).

Kto go osobiście znał, stawał przed jakąś zagadką. Nie sposób było ująć Urbanowicza w utarte kanony; wyrywał się z ludzkiego doświadczenia. Wszystko u niego było jak u innych myśliwców (…)  A potem nagle przychodziło jakby olśnienie: metal. Tak, było to wyraźnie upersonifikowanie metalu. To nerwowa stal. Błysk w jego jasnych oczach, dosadny dźwięk jego słów, rześkość jego ruchów – to jakby aluminium, lekkie a mocne, które, przybierając duszę i ciało, stworzyć musiało właśnie taki, a nie inny wyraz życia. Nie dziw, że Urbanowicz i samolot stanowili tak zgraną ze sobą spójnię. (…) Unerwione aluminium, w którym biło żywe, ludzkie serce

- pisał o Urbanowiczu Arkady Fidler w książce ''Dywizjon 303''.

''303. Bitwa o Anglię'' - fabuła

Jest rok 1940. Władze i ludność Wielkiej Brytanii z rosnącym przerażeniem patrzą na inwazję niemieckiej armii na Europę. Rozpoczyna się bitwa o Anglię, w której doskonale wyszkoleni i doświadczeni piloci Luftwaffe zaciekle atakują alianckie samoloty RAFu. Z pomocą przybywają doborowi polscy lotnicy: Jan Zumbach, Witold Urbanowicz, Mirosław Ferić i Witold „Tolo” Łokuciewski.

 

To weterani, którzy pragną walczyć w obronie swojej ojczyzny nawet poza jej granicami. Początkowa nieufność Brytyjczyków musi ustąpić wielkiemu szacunkowi, jakim Anglicy zaczynają darzyć polskich pilotów. Tak powstaje Dywizjon 303 imienia Tadeusza Kościuszki, który okazał się być najskuteczniejszym oddziałem powietrznym w trakcie bitwy o Anglię. Bohaterom przypisuje się zestrzelenie ponad 120 niemieckich samolotów – to wynik, jakiego nie udało się osiągnąć żadnemu innemu powietrznemu dywizjonowi.

'303. Bitwa o Anglię''303. Bitwa o Anglię' Foto: Prospect3, mat. prasowe

- Na film o Dywizjonie 303 czekałem całe życie - po to, aby ludzie w Polsce i na całym świecie mogli poznać i zobaczyć na własne oczy historię wielkich polskich bohaterów, w tym mojego dziadka - sierżanta Stanisława Słowikowskiego. Ta opowieść pełna jest emocji, dramatyzmu, braterstwa i ogromnego szczęścia płynącego z triumfu garstki ludzi nad przeważającą liczebnie armią wroga. To film, który powinien zobaczyć każdy! - powiedział Antoni Dmochowski, wnuk sierżanta Stanisława Słowikowskiego z Dywizjonu 303.

Data premiery filmu ''303. Bitwa o Anglię'' nie jest jeszcze znana.

Książki o Dywizjonie 303 dostępne są w Publio.pl

Więcej o:
Komentarze (33)
Marcin Dorociński jako Witold Urbanowicz w filmie o Dywizjonie 303
Zaloguj się
  • teclaw

    Oceniono 18 razy 6

    To że taki film nie powstał przez "25 lat wolności" jest wielkim oskarżeniem dla administracji państwowej, środowisk kulturalnych i artystycznych..
    Tak samo jesli chodzi o historię Gen. Stanisława Maczka i jego wojsk pancernych i motorowych.

    Za to powstawały inne filmy..

  • true_lysander

    Oceniono 21 razy 5

    Czy to prawda, że po wojnie Anglicy kazali sobie zapłacić za zużyte do obrony Wielkiej Brytanii przez m..in Dywizjon 303, paliwo i samoloty myśliwskie? I jako zapłaty wykorzystali złoto będące u nich w depozycie, które zostało wywiezione z Polski by uchronić je przed wpadnięciem w ręce Niemców i Sowietów?

  • mk8888

    Oceniono 5 razy 3

    Pomyslałem wreszcie!!!A na koniec wszystko mi opadło, kto widzial jak nakrecono Czas Honoru .Powstanie bedzie wiedział o co chodzi.

  • siekieraaxe

    Oceniono 1 raz 1

    Cikawe czy bedzie scena z londynskiej parady zwycietswa:
    Urbanowicz w polskim mundurze stoi na chodniku i oglada parade.
    Paniusia z czerwona kokarda partii pracy, dostrzega napis POLAND i pluje na jego mundur ze słowami " POLACY TO FASZYSCI".....
    Mysle że to to bardzo aktualny pogląd.

  • Joe Doe

    Oceniono 3 razy 1

    oby nie był to gniot pokroju ''Quo adis'' czy ''Ogniem i Mieczem''...

  • obatelwolski

    Oceniono 5 razy 1

    A Josefka wygumkują ?

  • cob22

    Oceniono 2 razy 0

    Wygrywamy 26 raz II wojne swiatowa. Komu to potzrebne ?
    Nakrecmy nowych 4 pancerni i pies i nowewa stawke wieksza niz zycie. Glupcy to kupia.

  • dar61

    0

    Czekam na choćby jedno słowo w filmie wypowiedziane w Urbanowicza narzeczu.
    Może być każde, byle nie to najbardziej znane.
    Że też mój Dziadek, andersowiec i brytyjski obywatel, tego filmu nie doczekał...
    Jego rodak i kolega, wojenny dowódca na radarach w Albionie, też...

  • xsawer

    Oceniono 2 razy 0

    Oby efekty specjalne nie były kopią "Smoleńska".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX