Terry Gilliam pokazanie swojego filmu w Cannes musiał wywalczyć w sądzie. Przeżył udar, ale wygrał sprawę

Terry Gilliam tworzył swój film przez ponad 20 lat i chciał pokazać go w Cannes. Producent "The Man Who Killed Don Quixote" się nie zgodził, ale to reżyser wygrał w sądzie.

Brytyjski reżyser Terry Gilliam, znany przede wszystkim jako członek Latającego Cyrku Monty Pythona, a także reżyser m.in."12 małp", "Las Vegas Parano" i "Teorii wszystkiego", pracował nad swoim ostatnim filmem przez ponad 20 lat. "The Man Who Killed Don Quixote" miał zamknąć Festiwal Filmowy Cannes 2018, jednak sprzeciw wobec pokazu wyraził producent Paulo Branco - Portugalczyk który początkowo finansował dzieło, nie zgadzał się na festiwalowy pokaz "Don Quixote'a", bo, jak stwierdził, jest współwłaścicielem praw do filmu (przekazanych w zamian za finansowanie). Reżyser wyznał jednak, że producent wcale nie dał mu żadnych pieniędzy, a ich umowa jest nieważna.

Sprawa miała zostać rozstrzygnięta w sądzie w poniedziałek. Niestety, reżyser przeżył udar mózgu i nie mógł brać udziału w rozprawie.

Sąd Apelacyjny w Paryżu orzekł w środę, że reżyserowany przez Terry'ego Gilliama film może zamknąć festiwal filmowy w Cannes zgodnie z planem. Uczestnicy festiwalu zobaczą go 19 maja.

Na szczęście Terry Gilliam czuje się już lepiej. Planuje wziąć udział w festiwalu.

- Ofiara udaru, Terry Gilliam czuje się lepiej. Jego wiadomość: "Jeszcze nie martwy, jadę do Cannes".

Gilliam pracował nad "The Man Who Killed Don Quixote" od 1998 roku. Fabuła opiera się na hiszpańskiej powieści Miguela de Cervantesa. W rolach głównych początkowo mieli wystąpić Johnny Depp i Jean Rochefort, jednak ostatecznie zastąpili ich Adam Driver i Jonathan Pryce.

Maj w kinie to miesiąc powrotów. Wraca Polański, wracają "Gwiezdne Wojny"

Więcej o: