Złoty Niedźwiedź nie dla Agnieszki Holland. Film o pedofilii w Kościele z nagrodą Grand Prix

Wyreżyserowany przez izraelskiego twórcę Nadava Lapida film "Synonyms" otrzymał nagrodę Złotego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.

"Synonyms" uhonorowany Złotym Niedźwiedziem dla najlepszego filmu opowiada o młodym Izraelczyku, który ucieka do Paryża i chce pozbyć się wszelkich związków ze swoją ojczyzną, dlatego próbuje stworzyć sobie nową tożsamość.

Srebrny Niedźwiedź - Nagroda Grand Prix Jury powędrowała do francuskiego reżysera Francoisa Ozona. Jego film "By the Grace of God" to odpowiednik polskiego "Kleru" - opowiada o długofalowych skutkach wykorzystywania seksualnego w Kościele Katolickim. 

Srebrne Niedźwiedzie dla najlepszego aktora i aktorki otrzymali Wang Jingchun i Yong Mei za role męża i żony w chińskim dramacie "So Long, My Son", ponad trzygodzinnym obrazie rodzinnej tragedii, rozgrywającym się przez trzy dekady. Nagrodę dla najlepszego reżysera zdobyła Niemka Angela Schanelec za obraz "I Was At Home, But", opowiadający o losach pogrążonej w żałobie wdowie, zmagającej się z wychowaniem syna. Srebrnego Niedźwiedzia otrzymali też scenarzyści filmu "Piranie", o gangach we włoskim Neapolu.

Polski film bez nagrody

W konkursie głównym Berlinale udział wzięło siedemnaście obrazów. O złote i srebrne Niedźwiedzie walczył też film polsko-brytyjsko-ukraiński "Obywatel Jones" w reżyserii Agnieszki Holland. Film oparty jest na prawdziwej historii dziennikarza Garetha Jonesa, który wyrusza do Związku Radzieckiego, by przeprowadzić wywiad ze Stalinem. Na miejscu dowiaduje się o klęsce głodowej - Hołodomorze - i walczy o nagłośnienie tragedii milionów ludzi.

Berlinale jest uznawany przez ekspertów z branży filmowej za jeden z najważniejszych festiwali na świecie. W Europie jest porównywany z festiwalem w Wenecji. Przewodniczącą festiwalowego jury była francuska aktorka Juliette Binoche.

Więcej o:
Komentarze (3)
Złoty Niedźwiedź nie dla Agnieszki Holland. Film o pedofilii w Kościele z nagrodą Grand Prix
Zaloguj się
  • zuuuraw

    0

    Żyd z filmem antykościelnym mógłby przegrać w Berlinie wyłącznie z Żydem z filmem antypolskim.
    Pora umierać, przestała liczyć się sztuka filmowa, góruje wyłącznie propaganda. Jeśli taki prostacki gniot jak "Kler" zbiera 5 mln widzów, film jakby żywcem przeniesione na ekran "Nie" Urbana czy "Fakty i Mity", albo nazistowski "Der Sturmer", tyle że z duchownymi w miejsce Żydów, to znaczy że kino umiera.

  • butchy1

    Oceniono 7 razy 7

    Co za chamski tytuł na głównej. Może trochę uznania i szacunku dla filmu, który wygrał?

  • wolfspider

    0

    Ojej...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX