"Gra o tron". Oficjalny zwiastun ostatniego sezonu serialu pobił rekord, obejrzały go miliony

"Gra o tron" skończy się na swoim ósmym sezonie. Premiera będzie już (albo dopiero) w połowie kwietnia - fani tak bardzo czekają, że najnowszy zwiastun tylko w pierwszą dobę zebrał ponad 80 mln wyświetleń na youtubie.

HBO umiejętnie podkręca atmosferę wokół ostatniego sezonu "Gry o tron". W ubiegłym tygodniu w sieci zadebiutował pierwszy oficjalny i pełnoprawny zwiastun serialu - wcześniej dostawaliśmy zaledwie kilku sekundowe urywki w ogólnych prezentacjach tegorocznej ramówki. 

Zwiastun "Gry o tron" pobił rekord

Oficjalny zwiastun 8. sezonu "Gry o tron" wyświetlono w pierwszą dobre 81 mln razy. Tym samym pobił rekord swojego poprzednika - trailer sezonu 7. obejrzano na youtubie 64 mln razy. Oczywiście, takie statystyki to nie jest szczególnie duże zaskoczenie. Końcówka przygód mieszkańców Westeros budzi wiele emocji, tym bardziej, że zakończenie serialu wyprzedza nawet książkową sagę, na podstawie, której produkcja HBO powstała.

A co możemy zobaczyć w tym zwiastunie? Zakrwawiona Arya Stark biegnąca po korytarzach Winterfell, ogromna armia gotowa do walki, Daenerys i Jon Snow na smokach - to tylko część ze scen, jakie możemy zobaczyć w najnowszym zwiastunie ósmego sezonu "Gry o tron". Choć ma zaledwie 1,5 minuty - trzyma w napięciu!  Na samym początku Arya Stark mówi:

Znam śmierć, ma wiele twarzy. Czekam na tę jedną. 
 

I jak widać po wyświetleniach, to bardzo dobrze zmontowany zwiastun. Bo te liczą się już w miliardach - 11 marca jest ich już 42 114 018 - nie ma co ukrywać, to bardzo dużo. 

Ostatni sezon "Gry o tron" - pilnie strzeżona tajemnica 

Autor "Gry o tron" w dodatku podkręca atmosferę. Media obiegła informacja, że Martin nie jest zachwycony zakończeniem serialu. A potem się okazało, że tak naprawdę nie przeczytał dokładnie scenariusza, więc zakończenia wcale nie zna - pisarz współpracował ze scenarzystami tylko przy czterech pierwszych sezonach serialu - donosi Onet.

Możemy tylko liczyć na to, że przeżyją Arya i Sansa Stark, bo jak wiadomo, żona pisarza zagroziła mu, że go porzuci, jeśli je zabije w swojej powieści. 

Twórcy serialowej "Gry o tron" bardzo się postarali, żeby szczegóły finału nie wyciekły do prasy przedwcześnie. Już na planie używali specjalnego urządzenia, które strzegło plan przed niechcianymi zdjęciami robionymi za pomocą dronów. Co więcej, nagrali kilka wersji zakończenia, tak żeby nawet aktorzy nie wiedzieli, jak wygląda finał. Dzięki temu, nawet kiedy jakiemuś odtwórcy ważnej roli coś się wymsknie w trakcie wywiadu, nie możemy mieć pewności, że ta wersja trafiła do montażu. A już kilka przecieków się zdarzyło - Emilia Clarke przyznała, że emocjonalnie jej trudno się pogodzić z takim pożegnaniem jej bohaterki. 

Ostatni sezon "Gry o tron" - największa bitwa w historii telewizji

Bitwa będzie toczyła się głównie nocą. Kręcono ją 11 tygodni i bez wątpienia będzie to jeszcze większa bitwa niż wszystkie poprzednie z "Gry o tron". Kręcono ją o połowę dłużej, niż "The Battle of the Bastards" z sezonu szóstego. Wykorzystano trzy plany zdjęciowe - Magheramorne (zdjęcia na green screenie), Moneyglass (Winterfell) oraz zapewne w Saintfield, które w serialu odgrywało okolice Winterfell.

Wiemy też, że zgony będzie można liczyć w setkach tysięcy. Zginą nie tylko nasi ulubieni bohaterzy. Przewiduje się, że w ciągu sześciu ostatnich odcinków ducha na ekranie wyzionie 200 tysięcy różnych postaci. A przypominamy, iż szacuje się, że w przeciągu sześciu pierwszych sezonów popularnej produkcji HBO życie straciło tam blisko 150 tysięcy bohaterów - pojedynczych postaci, całych wiosek i armii. 

Premiera ostatniego sezonu "Gry o tron" odbędzie się 15 kwietnia na HBO i HBO GO. 

Więcej o: