Cannes 2019. Quentin Tarantino i "Once Upon a Time in Hollywood" - sześciominutowa owacja na stojąco po światowej premierze

Kiedy Quentin Tarantino stanął wczoraj na szczycie schodów, idąc na premierę "Once Upon a Time in Hollywood", krzyknął: "Vive le cinéma!". A widzowie, którzy obejrzeli jego nowy film na Festiwalu Filmowym w Cannes, pokochali "Pewnego razu w Hollywood".

Po tym, jak Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, Margot Robbie i Quentin Tarantino, któremu towarzyszyła żona, przeszli po jednym z najsłynniejszych czerwonych dywanów świata, zaczął się seans: światowa premiera "Once Upon a Time in Hollywood". 165 minut później widownia nagrodziła twórców jedną z najdłuższych owacji na stojąco na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Cannes.

Cannes 2019. "Once Upon a Time in Hollywood" - owacja na stojąco dla filmu Quentina Tarantino

Ci, którzy mogli oklaskiwać Tarantino i jego ekipę, to prawdziwi szczęściarze. Zainteresowanie "Once Upon a Time in Hollywood" było tak duże, że wielu widzów nie dostało się na pokazy. Nawet ci, którzy mieli wejściówki. Przed salami, w których odbywały się seanse dla prasy, już kilka godzin wcześniej ustawiły się ogromne kolejki. Bartosz Janiszewski, który widział film na Festiwalu Filmowego w Cannes, pisze dla Gazeta.pl:

Kulturalni (przynajmniej w większości) krytycy filmowi z całego świata, którzy w przypadku innych filmów czas oczekiwania w kolejce zabijają rozmowami o kinie, tym razem byli wyjątkowo nerwowi. Niektórzy nie wytrzymywali napięcia na tyle, że próbowali siłą wedrzeć się do sal kinowych, zatrzymywali ich dopiero festiwalowi ochroniarze.

>>> Brad Pitt, Leonardo Di Caprio i Quentin Tarantino w Cannes. Przed premierą wszyscy patrzyli właśnie na nich<<<

Tarantino zachwyca na Festiwalu Filmowym w Cannes: "dobra i wciągająca historia" 

Zgodnie z wolą reżysera, który zaapelował do wszystkich oglądających "Once Upon a Time in Hollywood", żeby nie zdradzali szczegółów fabuły i nie psuli radości oglądania tym, którzy muszą na to jeszcze poczekać, na razie nie dowiemy się dużo więcej na temat historii bohaterów granych przez Leonardo DiCaprio, Brada Pitta i Margot Robbie. Ale pierwsze recenzje są bardzo pozytywne. Bartosz Janiszewski pisze:  

"Once Upon a Time in Hollywood", nowy film Quentina Tarantino, który dziś wieczorem miał swoją światową premierę na Festiwalu Filmowym w Cannes zachwyca formą - Tarantino pisząc scenariusz brutalnie odrzuca wszystkie książkowe porady tego, jak zbudować dobrą i wciągającą historię. Tworzy ją po swojemu i wychodzi mu to świetnie.

Dodaje, że polski aktor Rafał Zawierucha, który zagrał u Tarantino Romana Polańskiego i też pojawił się w Cannes, pojawia się na ekranie już w pierwszej minucie filmu. Nie jest to może duża rola, ale trzymamy kciuki, żeby za nią poszły kolejne ciekawe propozycje. Polscy widzowie będą mogli zobaczyć Zawieruchę u boku filmowej żony (Margot Robbie) 9 sierpnia.

"Once Upon a Time in Hollywood". Jest nowy zwiastun filmu Quentina Tarantino - z Rafałem Zawieruchą! >>

Wcześniej dowiemy się, czy "Once Upon a Time" podobnie jak "Pulp Fiction" 25 lat temu, zapewni Quentinowi Taratino Złotą Palmę. Festiwal Filmowy w Cannes koczy się 25 maja.

Więcej o:
Komentarze (27)
Cannes 2019. Quentin Tarantino i "Once Upon a Time in Hollywood" - sześciominutowa owacja na stojąco po światowej premierze
Zaloguj się
  • dzielanski

    Oceniono 6 razy 6

    Treść artykułu zdaje się sugerować, że Tarantino odzyskał formę sprzed 25 lat.
    Intrygujące, ale pamiętam pompowanie balonika przed Kill Bill. Ten całkiem przyzwoity film rozczarowywał widzów oczekujących czegoś na miarę Pulp Fiction. Na seanse późniejszych filmów Tarantino chodziłem, oczekując produkcji na mocną czwórkę i w zasadzie zawsze wychodziłem zadowolony (zamiast czwórki, z reguły była "czwórka dodać"). "Dawno temu w Hollywood" pewnie oglądałoby się lepiej bez wieści o tych owacjach na stojąco, ale kto wie - może faktycznie były zasłużone?

  • zb5u

    Oceniono 7 razy 5

    Czy ktoś podszepnie panu Rafałowi, żeby zgolił wąsy?

  • mer-llink

    Oceniono 9 razy 3

    Redakto(ka) "mko", pewnie od Kultury, pisze nam:
    "...widział film na Festiwalu Filmowego w Cannes, "
    Ja bardzo wdzięczna jestem Gazetowi, że ofiarnie informuje nas, szaraczków, o zdarzeniach na wielkiemu światu.
    Tylko a się idę pytać, w jakim języku to niechlujnie czyni?

  • zaginiony_palik

    Oceniono 2 razy 2

    Przepraszam, że przeszkadzam
    Dzisiaj mija 2 rocznica śmierci mojego idola z dzieciństwa, Rogera Moora. Niezapomnianego 007, a przede wszystkim Świętego. Do dziś pozostaje wzorcem dla kolejnych odtwórców Jamesa Bonda, jako gentelman.

  • js08836

    Oceniono 6 razy 2

    Czujecie, jak kapitalnie wyglądałby wyreżyserowany serial " Gra o tron " przez Tarantino ? Świetny niekonwencjonalny reżyser. Lubię jego filmy. I co mi zrobice ?

  • alben albus

    Oceniono 1 raz 1

    To w Korei Północnej tamtemu widzowi już nie można klaskać nie krócej niż godzinę na stojąco...

  • a.frankowska

    0

    To czekam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX