Cannes 2019. "Once Upon a Time in Hollywood" Tarantino wychwalany przez zagranicznych krytyków: Szokujący i porywający

"Once Upon a Time in Hollywood" Quentina Tarantino dopiero co miało swoją premierę na festiwalu filmowym w Cannes. Trwający prawie trzy godziny obraz zachwycił widownię tak bardzo, że po skończonym seansie owacje trwały sześć minut. Dziś łatwo zauważyć, że nie tylko nasz wysłannik jest zachwycony tym, co zobaczył. Zagraniczni krytycy zgodnie wychwalają różne aspekty najnowszego filmu słynnego reżysera, który jak zwykle starannie zadbał o nawet najdrobniejsze szczegóły.

"Once Upon a Time in Hollywood" to film opowiadający o złotej erze Hollywood, ukochanej epoce Quentina Tarantino. W produkcji znalazło się także miejsce dla polskiego aktora Rafała Zawieruchy, który zagrał tam Romana Polańskiego. Film jako jeden z pierwszych obejrzał Bartosz Janiszewski i na gorąco napisał dla Kultura.gazeta.pl recenzję.

>>>Festiwal Filmowy w Cannes. Widzieliśmy "Once Upon a Time in Hollywood" Quentina Tarantino. Zachwyca formą [PROSTO Z CANNES]<<<

Pisał już na wstępie, że obraz "zachwyca formą" i ewidentnie jest dowodem na to, że Tarantino po niezbyt udanej "Nienawistnej ósemce" wraca do formy. Całość przeczytacie tutaj, a my sprawdźmy, co inni krytycy mieli na ten sam temat do powiedzenia.

Zagraniczni krytycy o nowym filmie Quentina Tarantino

Premiera "Once Upon a Time in Hollywood" zdaniem magazynu "Deadline" była jedną z najbardziej obleganych w całej historii festiwalu w Cannes. Bartosz Janikowski donosi, że kolejki przed kinami ustawiły się na kilka godzin przed ich otwarciem, w tłumie nie raz, nie dwa doszło do szarpaniny a atmosferę jeszcze podkręcały roznoszące się głośno przekleństwa. Nawet krytycy filmowi byli nadzwyczaj nerwowi - niektórzy nawet próbowali wedrzeć się siłą do sal kinowych, przez co ochroniarze mieli ręce pełne roboty. Czy warto było tak szaleć? Z ich recenzji wynika, że jak najbardziej.

>>>>Cannes 2019. Quentin Tarantino i "Once Upon a Time in Hollywood" - sześciominutowa owacja na stojąco po światowej premierze<<<<

Peter Bradshaw dał filmowi pięć gwiazdek, a w tekście dla "The Guardian" porównał ton najnowszego filmu Tarantino do tego, który znamy już z "Pulp Fiction" i "Bękartów wojny". Jego zdaniem "Once Upon a Time in Hollywood" jest jednocześnie szokujące i porywające, olśniewająco nakręcone i to w dodatku z szaloną brawurą. Jest przekonany, że widzowie najprawdopodobniej zgodzą się z nim, że ten film:

Dostarcza natychmiastowej przyjemności i wręcz na odwrót, wywołuje gwałtowne dreszcze przez okrucieństwo i horror wynikający z wręcz halucynogennych następstw akcji

Dodaje, że niewątpliwie obraz wywoła dużo dyskusji i sporów przez "zaskakujące i spektakularnie prowokacyjne zakończenie" - co wyjaśnia dlaczego Quentin Tarantino chwilę przed premierą nawoływał wszystkich widzów, żeby nie zdradzali innym fabuły, by nie zepsuć im przyjemności z oglądania.

Robbie Collin z kolei napisał dla "The Telegraph", że zobaczył chyba "najbardziej szokującą sekwencję w całej filmografii Tarantino". Podkreśla, że we właściwym sobie stylu reżyser w swoim dziewiątym pełnometrażowym filmie tworzy nieustająco zachwycającą i zaskakującą opowieść o strasznych wydarzeniach, których sprawcami byli członkowie sekty Charlesa Mansona.

Jason Gorber ze Slash Film nie zapomniał, żeby podkreślić zasługi Leonarda DiCaprio i Brada Pitta - jego zdaniem ich role są najlepszym elementem tego filmu. Pisze:

To wyśmienicie dobrana para. Tych dwóch to najlepsi tego i w sumie każdego pokolenia, i teraz dostali mięsiste dialogi, pełnokrwistych bohaterów i cały przepych hollywoodzkiego tła - w tym filmie są w najlepszej życiowej formie. Żaden z nich nigdy nie grał lepiej i doświadczycie ich wyjątkowych występów, które nakręcono tylko dla naszej przyjemności. Stworzyli w tym filmie już legendarną parę przyjaciół

Jednocześnie Gorber twierdzi, że to obraz "absurdalny, wnikliwy, śmieszny i wyrafinowany", dlatego też przyznał mu pięć gwiazdek. Owen Gleiberman z "Variety" nie był aż tak entuzjastyczny. Pisze:

Opowieść Tarantino o telewizyjnym kowboju i jego kumplu dublerze, którzy zderzają się z Rodziną Mansona w Hollywood z 1969 roku jest podniecająco zajmującym kolażem filmowym, ale niestety nie arcydziełem

Podobne odczucia ma Eric Kohn z "IndieWire", który twierdzi, że nowy film Tarantino jest takim listem miłosnym do Hollywood późnych lat 60., ale jego zdaniem nie ma tam za dużo fabuły. To jego zdaniem jego najdziwniejszy film reżysera i mimo całego przepychu oraz licznych zalet, pozostał w nim niedosyt.

Quentin Tarantino znowu zatem nakręcił film, który po prostu trzeba zobaczyć, żeby się przekonać, czy będziemy go kochać, czy nienawidzić. Pozostaje jeszcze pytanie, czy uda mu się wygrać w tym roku Złotą Palmę - do tej pory udało mu się tylko raz. W 1994 roku nagrodę tę przyznano mu za kultowe już "Pulp Fiction". Co więcej, najnowszy obraz ma już na Rotten Tomatoes ocenę wynoszącą 93 proc. - a to wynik jeden punkt procentowy wyższy niż ma rzeczone "Pulp Fiction". W Polsce film ma trafić na ekrany kin dopiero 9 sierpnia.

Więcej o:
Komentarze (6)
Cannes 2019. "Once Upon a Time in Hollywood" Tarantino wychwalany przez zagranicznych krytyków: Szokujący i porywający
Zaloguj się
  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 12 razy 12

    Nienawistna 8 niezbyt udana? Samuel L Jackson zagrał za słabo? A może Tim Roth?

    No fakt, mało ketchupu jak na Tarantino i wbrew tradycji Tarantino nie ginie we własnym filmie, ale dialogi są wyczesane.

  • acide94

    Oceniono 8 razy 2

    Nie aż tak znowu wychwalany, w BBC czy NYT czytałem recenzję gdzie film dostał 3 gwiazdki na 5. Sam nie widziałem, tylko myślę ze warto wspomnieć dla zachowania proporcji w kontekście.

  • dar10ko

    Oceniono 1 raz 1

    Wczoraj czytałem, że film jest nudny, podobno reżyser ma go skrócić o 20 minut i tak naprawdę nie wiadomo, o co w nim chodzi. Trudno się połapać, jaki jest poziom artystyczny tego filmu.

  • szwampuch58

    Oceniono 10 razy 0

    obejrze tak czy tak,obojetnie co powiedza gazeciani fani Bergmana lub Spielberga

  • veni.vici

    Oceniono 2 razy -2

    no to reklama filmu się rozkręca

  • kresedebarg

    Oceniono 12 razy -8

    Dla mnie, najgorszym jego filmem są bękarty wojny , nawet do połowy nie dotarłem. Nie mogłem zdzierżyć tego głupkowatego uśmieszku Pitta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX